w

Jak donoszą media, Biden płacił swojemu synowi Hunterowi za eskortę

Prezydent USA Joe Biden nieświadomie płacił swojemu synowi Hunterowi rachunki za usługi towarzyskie, z których wiele mogło mieć związek z Rosją – donosi dziennik „Washington Examiner”.

Gazeta poinformowała, że uzyskała kopię danych z zapomnianego laptopa Huntera Bidena. Według tych danych Hunter Biden wydał ponad 30 000 dolarów na eskortę w okresie od listopada 2018 r. do marca 2019 r. Wiele z tych dziewczyn było powiązanych z rosyjskimi adresami e-mail zarejestrowanymi w strefie „.ru” i współpracowało z „ekskluzywną agencją modelek” UberGFE. W sekcji „kontakty” na stronie internetowej tej agencji wymieniono Los Angeles, Boston i Londyn.

W jednej z korespondencji Hunter informuje pośredniczkę o imieniu Eva, która była jego głównym kontaktem w UberGFE, że jego konta zostały tymczasowo zamrożone z powodu prób przekazywania płatności jej „dziewczynom” z rosyjskich kont e-mail, co było podejrzane dla jego banku. Według publikacji, Eva 11 razy prosiła Huntera o zaksięgowanie płatności na kontach bankowych powiązanych z rosyjskimi adresami e-mail.

Gazeta pisze, że prezydent pomagał opłacać rachunki syna od grudnia 2018 r. do 2019 r. i zamierzał w tym okresie przekazać mu łącznie 100 tys. dolarów. Według gazety Biden przekazał kiedyś Hunterowi 5 tys. dolarów, gdy ten nawiązał kontakt z eskortą z UberGFE. Przy innej okazji korespondencja ujawnia, że Hunter przekonał ojca do wysłania mu 20 000 dolarów, rzekomo w celu opłacenia programu odwykowego, na który Hunter nigdy się nie zapisał.

W publikacji zaznaczono, że nie wiadomo dokładnie, kto kieruje UberGFE; agencja nie jest zarejestrowana w Stanach Zjednoczonych. Na swojej stronie internetowej firma twierdzi, że zatrudnia pracowników na Ukrainie, a jej strona internetowa została stworzona przez programistów z Kijowa.

W październiku 2020 r. dziennik New York Post opublikował serię artykułów opartych na korespondencji rzekomo znalezionej na laptopie Huntera Bidena, który został znaleziony w warsztacie naprawczym w Delaware. Właściciel warsztatu wykonał kopię swojego dysku twardego, którą przekazał Rudy’emu Giulianiemu, byłemu burmistrzowi Nowego Jorku i osobistemu prawnikowi ówczesnego prezydenta USA Donalda Trumpa. Laptop został podobno później przejęty przez FBI. Daily Mail napisał, że zdjęcia znalezione na laptopie mogą wskazywać na zaangażowanie Bidena Jr w działalność przestępczą w zakresie handlu narkotykami i prostytucji.

POLECAMY: Biden wyraził przekonanie, że jego syn nie złamał prawa na Ukrainie

Administrator domeny

Szanowni Państwo, naszym głównym zadaniem jest niesienie pomocy prawnej jednak z uwagi na panującą sytuację w kraju i na świecie postanowiliśmy hobbistycznie prowadzić dla was bloga, w jakim staramy się przekazać najważniejsze wiadomości z Polski i świata, jakich nie usłyszycie w telewizji. Utrzymania naszego wspólnego serwisu wiąże się z dużymi kosztami. Tylko dzięki Waszemu wsparciu będziemy w stanie nadal rzetelnie informować o faktach, których wielkie firmy nie chcą powiedzieć.

Jeśli uważacie Państwo, iż nasza pomoc, jaką od nas otrzymujecie, zasługuje na wparcie pracowników Kancelarii, możecie nas wspomóc poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek bankowy Kancelarii LEGA ARTIS:

Dane do przelewu:
Nr konta: 04 1020 3903 0000 1402 0122 6752
Kancelaria Lega Artis
ul. Przasnyska 6a lok 336a
01-756 Warszawa
Tytuł: „darowizna na działalność”
IBAN: PL04102039030000140201226752

Wsparcie paypal:
paypal.me/legaartis

Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom za dotychczas udzielone nam wsparcie finansowe.

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Scholz mówi, że kraje G7 różnią się w kwestii konfliktu na Ukrainie

Dezinformacja i propaganda to zadanie Dworczyka. Winni nieudolności wszyscy tylko nie PiS