w ,

Media o katastrofie ekologicznej na Odrze: „W Odrze pływa już tylko śmierć”

Tysiące martwych ryb od kilku dni obmywają brzegi Odry w polskiej strefie przygranicznej. Cuchnie rozkładem, władze ostrzegają mieszkańców „pilnie”, by nie mieli kontaktu z wodą z rzeki.

Pierwszy alert wydano już w środę

W środę miasto Frankfurt nad Odrą wydało pierwszy alert o zagrożeniu. W wodzie od dawna pływały martwe sumy, karpie, sandacze, leszcze i płocie – było ich tak dużo, że tusze wypływały w stosach!

Czy do wody wrzucano toksyczne chemikalia? Już pod koniec lipca po polskiej stronie nastąpiło duże zabicie ryb. Miejscowy urząd wodny stwierdził, że zawartość tlenu w Odrze jest wyraźnie za wysoka. W dwóch miejscach wykryto toksyczną substancję mesitylen, która znajduje się m.in. w smole węglowej.

Pracownik magazynu Waldemar Mostowski (51) ze Słubic, powiedział BILD: „Mówią w telewizji, że chemikalia mogły wyciec do wody gdzieś w pobliżu Wrocławia, badają to”.

We wtorek próbki pobrała także urząd ochrony środowiska Brandenburgii; dokładne wyniki mają być ogłoszone w piątek. Jak podaje „rbb”, w wodzie znaleziono rtęć. Wartości były tak wysokie, że nie można było wyświetlić wyniku testu i trzeba było powtórzyć badanie.

W czwartek wieczorem urząd jeszcze ostrzegał: „Jasne jest, że przez Odrę przechodzi nieznana jeszcze, silnie toksyczna substancja. Urząd ochrony środowiska Brandenburgii zwrócił się więc do władz polskich o wyjaśnienia i zażądał uruchomienia standardowych łańcuchów sprawozdawczych. Ponadto od głównej Odry oddzielono Starą Odrę”.

Polska Agencja Ochrony Środowiska powiedziała: „Wszystko wskazuje na to, że zanieczyszczenie Odry, które doprowadziło do śmierci wielu ryb, może być pochodzenia przemysłowego”. Przeloty dronów mają być wykorzystywane do śledzenia potencjalnych źródeł zanieczyszczeń. Do tej pory zabezpieczono już dziesięć ton martwych ryb.

Mieszkaniec Urs Walter (54) z Lebus (Brandenburgia) powiedział BILD: „Nie rozumiem, dlaczego nie poinformowano nas o tym wcześniej. We wtorek dzieci jeszcze tu pływały!”

Niemiecka policja kryminalna, a także polskie władze prowadzą śledztwo w sprawie możliwego przestępstwa przeciwko środowisku.

Nagle Odra podniosła się o 30 centymetrów

Klaus Lehmann (69), przewodniczący klubu wędkarskiego Morgenröte w Lebus powiedział BILD: „Katastrofa zaczęła się we wtorek. Jako wędkarzowi jest mi bardzo smutno. Na brzeg wyrzucane są ryby, o których wędkarz tylko marzy, jak na przykład sum o długości trzech metrów”.

W nocy z poniedziałku na wtorek poziom wody w Odrze podniósł się na krótko o 30 centymetrów. A potem zaczęło się wielkie umieranie. Zresztą skutki fali powodziowej widać jeszcze na odrzańskiej plaży, gdzie w wilgotnym piasku leży podmyty, gnijący 90-centymetrowy sandacz. Zwłoki zostały tam pozostawione, gdy woda ustąpiła.

Nie padało od kilku dni, a 30 centymetrów to ogromny wzrost. Lehmann podejrzewa: „Istnieją zbiorniki retencyjne, które można wykorzystać do regulacji poziomu Odry. Część z nich została prawdopodobnie otwarta, aby spłukać chemikalia w kierunku Bałtyku”.

Brandenburski Urząd Ochrony Środowiska pisze, że „silna fala substancji organicznych przeszła przez Frankfurt i od tego czasu przemieszcza się w dół rzeki – obecnie aż do Schwedt. Wpływ na ekosystem sugeruje syntetyczne substancje chemiczne, bardzo prawdopodobnie również o działaniu toksycznym dla kręgowców”.

W rzece widziano również martwe bobry i martwe ptaki.

Mechanik samochodowy Peter Groh (39) z Lebus mówi: „To straszne, często mamy tu niską wodę, ale nigdy nie doszło do takiej śmierci. To musi być trucizna”.

Administrator domeny

Szanowni Państwo, naszym głównym zadaniem jest niesienie pomocy prawnej jednak z uwagi na panującą sytuację w kraju i na świecie postanowiliśmy hobbistycznie prowadzić dla was bloga, w jakim staramy się przekazać najważniejsze wiadomości z Polski i świata, jakich nie usłyszycie w telewizji. Utrzymania naszego wspólnego serwisu wiąże się z dużymi kosztami. Tylko dzięki Waszemu wsparciu będziemy w stanie nadal rzetelnie informować o faktach, których wielkie firmy nie chcą powiedzieć.

Jeśli uważacie Państwo, iż nasza pomoc, jaką od nas otrzymujecie, zasługuje na wparcie pracowników Kancelarii, możecie nas wspomóc poprzez wpłatę dowolnej kwoty na rachunek bankowy Kancelarii LEGA ARTIS:

Dane do przelewu:
Nr konta: 04 1020 3903 0000 1402 0122 6752
Kancelaria Lega Artis
ul. Przasnyska 6a lok 336a
01-756 Warszawa
Tytuł: „darowizna na działalność”
IBAN: PL04102039030000140201226752

Wsparcie paypal:
paypal.me/legaartis

Serdecznie dziękujemy wszystkim osobom za dotychczas udzielone nam wsparcie finansowe.

SC

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

W Australii Zełenski został nazwany terrorystą po atakach na elektrownię atomową w Zaporożu

Ceny żywności w Szwecji wzrosły w ciągu roku o 13,5 proc.