w

Pentagon planuje dzielenie się danymi wywiadowczymi z Ukrainą, jeśli Rosjanie zaatakują

Urzędnicy Pentagonu twierdzą, że chodzi o „unikanie eskalacji” – ale z pewnością Kreml odbierze rewelacje w ostatnim  raporcie New York Timesa  zupełnie inaczej: „Pentagon pracuje nad planem zapewnienia Ukrainie informacji z pola bitwy, które mogłyby pomóc temu krajowi szybciej odpowiedzi na możliwą rosyjską inwazję , powiedzieli wyżsi urzędnicy administracji”.

W miniony weekend rosyjska armia ogłosiła wycofanie około 10 000 żołnierzy z okolic ukraińskiej granicy na zakończenie tego, co nazwali „treningami”. Jednak urzędnicy z Kijowa i Waszyngtonu pytają o około 100 000 dodatkowych sił, które mają być zgromadzone w regionie. Wbrew twierdzeniom, że „inwazja” ma się odbyć w styczniu, istnieją znaczące oznaki, że jest to początek deeskalacji . 

Raport „New York Timesa” określa trwające obecnie plany Pentagonu jako sytuację awaryjną, która umożliwi Waszyngtonowi powstrzymanie rosyjskiego najazdu na Donbas „w czasie rzeczywistym”. Ale dla większości rozsądnych obserwatorów z zewnątrz wydaje się to receptą na zapewnienie, że USA zostaną bezpośrednio wciągnięte w każdą rosyjsko-ukraińską wojnę strzelecką . 

Obraz pliku AP

To dalej podąża za armią ukraińską, która pokazuje swoje kierowane przeciwpancerne pociski Javelin, rozmieszczone w zeszłym tygodniu w ćwiczeniach z żywym ogniem w pobliżu prorosyjskiego separatystycznego regionu. Jednak pod każdym względem solidny plan dzielenia się danymi wywiadowczymi oznaczałby ogromną eskalację zaangażowania wojskowego i wywiadowczego USA. NY Times pisze:

Ale propozycja Pentagonu dotycząca „wykonalnego” wywiadu jest potencjalnie bardziej znacząca, powiedziało dwóch amerykańskich urzędników. Informacje miały zawierać obrazy, czy wojska rosyjskie zmierzają do przekroczenia granicy . Takie informacje, jeśli zostaną udostępnione w odpowiednim czasie, mogą umożliwić ukraińskim wojskom odparcie ataku.

Charakter dzielenia się w czasie rzeczywistym byłby również wyraźnie ukierunkowany na zapewnienie, że Waszyngton następnego dnia nie usłyszy o nagłej „rosyjskiej aneksji wschodniej Ukrainy” w gazetach następnego dnia. Chociaż nie jest to wyraźnie określone w raporcie, każde zezwolenie na taki program najprawdopodobniej wiązałoby się z ukrytą obecnością amerykańskiego wywiadu na miejscu w regionie (oczywiście jest to bardzo prawdopodobne od dawna).

Jak opisuje jeden z czołowych byłych urzędników administracji Obamy, Evelyn Farkas, która pełniła funkcję zastępcy sekretarza obrony Rosji, Ukrainy i Eurazji: „Najważniejszą rzeczą, jaką możemy zrobić, jest wywiad działający w czasie rzeczywistym, który mówi: „Rosjanie nadchodzą. nasyp „”. Dodała:  „Mówimy im, a oni używają tego, by celować w Rosjan”.

Ale gdyby rosyjska armia wiedziała, że ​​taka pomoc ze strony USA ma miejsce, natychmiast uznałaby USA za bezpośrednią stronę i agresora w konflikcie, otwierając możliwość szybkiej umiędzynarodowienia wojny regionalnej skoncentrowanej na Ukrainie. 

Tymczasem lista przygotowywanych „opcji” Pentagonu nie kończy się na tym :

Lista pomysłów opracowywanych w Pentagonie, Departamencie Stanu i Białym Domu obejmuje przekierowanie helikopterów i innego sprzętu wojskowego, kiedyś przeznaczonego dla afgańskiej armii na Ukrainę , poinformowali urzędnicy. Administracja rozważa również wysłanie na Ukrainę dodatkowych  ekspertów od cyberwojny . Stany Zjednoczone i Wielka Brytania wysłały kilku ekspertów, aby wesprzeć obronę na wypadek, gdyby Putin rozpoczął cybernalot na Ukrainę z wyprzedzeniem lub zamiast inwazji naziemnej.

Opóźnienie w faktycznej realizacji amerykańskiego planu wiąże się właśnie z obawami, że Putin uzna to za wystarczająco poważną prowokację, aby wprowadzić w życie plany inwazji…

Dużo, jeśli prawdopodobnie będzie to zależeć od tego, czy rozmowy Rosja i USA-NATO zaplanowane na przyszły miesiąc rzeczywiście się zmaterializują. W zeszłym tygodniu strona rosyjska podała do wiadomości publicznej, co jej zdaniem uzgodniono w sprawie rozmów w sprawie „gwarancji bezpieczeństwa” związanych z ekspansją NATO na wschód, które mają się odbyć w Genewie.

Jednak Biały Dom był jak dotąd znacznie bardziej niejasny w kwestii swojego zaangażowania w rozmowy, a Jen Psaki kilka dni temu nie był w stanie potwierdzić, gdzie i kiedy rozmowy się odbędą. 

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tysiące rosyjskich żołnierzy opuszcza granicę z Ukrainą

Agresja Rosji na Ukrainę przynosi odwrotny skutek