w

Wielka Brytania nie wyśle żołnierzy na pomoc Ukrainie, mówi szef obrony

Jest bardzo mało prawdopodobne, że Londyn i jego sojusznicy wyślą wojska na Ukrainę w przypadku rosyjskiej inwazji, powiedział brytyjski sekretarz obrony Ben Wallace.

Wspólne oświadczenie wydane w czwartek, podpisane przez Wallace’a i jego ukraińskiego odpowiednika, ministra obrony Ołeksija Jurijowycza Reznikowa, stwierdziło, że „Wielka Brytania stoi ramię w ramię z narodem Ukrainy i będzie kontynuować swoją wieloletnią determinację, by ich wspierać”.

Tego samego dnia Wallace powiedział The Spectator, że Ukraina „nie jest członkiem NATO, więc jest bardzo mało prawdopodobne, aby ktokolwiek wysłał wojska na Ukrainę, by rzuciły wyzwanie Rosji”.

„Nie powinniśmy oszukiwać ludzi, którzy byśmy to zrobili. Ukraińcy są tego świadomi – kontynuował, wyjaśniając, że zamiast tego istnieją poważne i długotrwałe sankcje, które mogą zostać nałożone na Kreml.

Brytyjski premier Boris Johnson ostrzegł rosyjskiego prezydenta Władimira Putina, że ​​jakakolwiek próba destabilizacji Ukrainy i reszty regionu byłaby „strategicznym błędem” z „znacznymi konsekwencjami”, powiedział w poniedziałek jego rzecznik.

W listopadzie władze w Kijowie stwierdziły, że około 90 000 rosyjskich żołnierzy i ciężkiego sprzętu, w tym czołgów, zostało przesuniętych w pobliże Ukrainy, co podsycało obawy o możliwą inwazję.

Ministerstwo obrony Ukrainy poinformowało, że jednostki 41. Armii Rosji stacjonują około 260 kilometrów na północ od granicy.

Rosja nie domaga się zaangażowania NATO

W piątek Moskwa przedłożyła projekty dokumentów bezpieczeństwa, domagając się odmowy członkostwa przez NATO Ukrainy i innych krajów byłego Związku Radzieckiego oraz wycofania rozmieszczenia wojsk sojuszu w Europie Środkowej i Wschodniej.

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow powiedział Interfaxowi następnego dnia, że ​​Rosja może podjąć nieokreślone nowe środki w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa, jeśli zachodni sojusznicy nadal będą podejmować prowokacyjne działania.

„Zadbamy o nasze bezpieczeństwo i będziemy działać w sposób zbliżony do logiki NATO, a także prędzej czy później zaczniemy poszerzać granice tego, co jest możliwe.”

„Znajdziemy wszystkie niezbędne sposoby, środki i rozwiązania potrzebne do zapewnienia naszego bezpieczeństwa” – powiedział Riabkow.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podkreślił w piątek, że wszelkie rozmowy w sprawie bezpieczeństwa z Moskwą będą musiały uwzględniać obawy NATO oraz angażować Ukrainę i innych partnerów.

Dodał, że 30 krajów NATO „jasno dało do zrozumienia, że ​​jeśli Rosja podejmie konkretne kroki w celu zmniejszenia napięć, jesteśmy gotowi pracować nad wzmocnieniem środków budowy zaufania”.

Według ukraińskiego ministerstwa obrony wojska rosyjskie były również obserwowane w kontrolowanych przez rebeliantów częściach Donbasu na wschodzie Ukrainy.

Wojna na wschodniej Ukrainie, która rozpoczęła się w 2014 roku, to trwający konflikt między armią ukraińską a wspieranymi przez Rosję separatystami w obwodach donieckim i ługańskim.

Siedmioletnia wojna pochłonęła około 14 000 ofiar, a ponad 2 miliony Ukraińców szukało schronienia w innych częściach kraju lub za granicą.

Odkąd wyszły na jaw rewelacje o nagromadzeniu wojsk, Kreml wielokrotnie powtarzał, że każdy ruch wojsk na terytorium Rosji to jego własny interes.

„Rosja utrzymuje obecność wojsk na swoim terytorium, gdziekolwiek uzna to za konieczne”, powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow na początku listopada.

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polski mur graniczny przetnie najstarszy las w Europie na pół

Rosja publikuje szczegóły propozycji bezpieczeństwa wysłanych do USA i NATO