Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Grzejesz auto na mrozie? Mandat 300 zł i remont silnika za 5000. Koniec tolerancji

Damian Pośpiech2025-12-24
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Mandat za nieodśnieżony samochód
Mandat za nieodśnieżony samochód

Poranny rytuał milionów polskich kierowców wyglądał do niedawna tak samo: mróz na szybach, odpalony silnik i skrobanie lodu na zewnątrz. Wydaje się to logiczne i opiekuńcze, zwłaszcza gdy wozimy dzieci. Jednak w świetle zaostrzonych przepisów i rosnącej świadomości ekologicznej, ten odruch stał się drogim i ryzykownym błędem. Od sezonu zimowego 2025/2026 policja oraz sąsiedzi, uzbrojeni w smartfony, wypowiedzieli wojnę dymiącym autom.

Chwila komfortu i ciepła w kabinie może cię kosztować nawet 300 złotych mandatu, a w perspektywie długoterminowej – remont silnika warty kilka tysięcy. Eksperci ostrzegają: „grzanie na postoju” to nie tylko wykroczenie, ale i techniczny sabotaż nowoczesnych jednostek napędowych. Tłumaczenie: „muszę odmrozić szybę, żeby bezpiecznie jechać” już nie działa. Funkcjonariusze mają nowe, jasne wytyczne, a sąsiedzi coraz chętniej korzystają z opcji „zgłoszenia obywatelskiego”.

Dowiedz się, jakie konkretnie przepisy łamiesz, jakich strat finansowych możesz się spodziewać i dlaczego grzanie silnika na wolnych obrotach jest gorsze niż jazda na zimnym.

Prawo jest bezlitosne: Nawet 300 zł za 10 minut postoju

Wielu kierowców żyje w błogiej nieświadomości, że „grzanie auta” jest w ogóle karalne. Tymczasem przepis ten istnieje od lat, ale dopiero teraz jest egzekwowany z całą surowością. Kluczowy jest artykuł 60 ust. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który zabrania kierującemu kilku kluczowych działań, które często się sumują.

Jeśli zostawiasz włączony silnik i oddalasz się od pojazdu (np. skrobiesz szyby), grozi ci mandat w wysokości 50 zł. To najniższy wymiar kary za „niezabezpieczenie pojazdu”.

Znacznie poważniejszym wykroczeniem jest pozostawienie pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym – co jest standardową sytuacją na osiedlach. Za to grozi mandat w wysokości 100 zł. To dotyczy każdej sytuacji, która nie jest zatrzymaniem wynikającym z warunków ruchu (czyli np. nie stoisz w korku).

Najwyższy wymiar kary przewidziany jest za używanie pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin lub nadmiernym hałasem. Tutaj taryfikator przewiduje karę do 300 zł. Jeśli policjant jest skrupulatny i widzi kłęby dymu z rury wydechowej starego diesla, może zsumować te wykroczenia. Za 10 minut „komfortu” zapłacisz równowartość pełnego baku paliwa.

Sąsiad z telefonem gorszy niż fotoradar

W dobie walki o czyste powietrze i rosnącej świadomości obywatelskiej, największym zagrożeniem dla twojego portfela jest nie patrol policyjny, lecz zirytowany sąsiad z pierwszego piętra. W Polsce lawinowo rośnie liczba zgłoszeń obywatelskich wysyłanych na skrzynki komend lub za pośrednictwem aplikacji. Ludzie mają dość wdychania spalin pod własnym oknem, zwłaszcza o godzinie 6:00 rano.

Scenariusz jest prosty i trudny do obrony: sąsiad nagrywa filmik, na którym widać twoje tablice rejestracyjne, słychać włączony silnik i widać czas trwania postoju (np. 8 minut). Nagranie trafia na policję jako dowód. Otrzymujesz wezwanie na komendę w celu złożenia wyjaśnień, a mandat przychodzi pocztą. W świetle dowodu wideo, pole do dyskusji jest minimalne. Eskalacja konfliktu sąsiedzkiego o 3 stopnie Celsjusza więcej w kabinie staje się faktem.

Techniczny sabotaż: Dlaczego silnik umiera na postoju?

Wśród kierowców pokutuje mit z czasów Polonezów i „Maluchów”, że silnik trzeba rozgrzać przed jazdą. Mechanicy i inżynierowie silników łapią się za głowy. W nowoczesnych jednostkach napędowych (szczególnie tych z wtryskiem bezpośrednim, turbodoładowaniem i filtrami DPF/GPF) grzanie na postoju to prawdziwe zabójstwo dla jednostki.

Podczas pracy na wolnych obrotach, silnik benzynowy, a zwłaszcza Diesel, produkuje bardzo mało ciepła. Nagrzewanie trwa wieki – nawet 15-20 minut. Dla porównania, podczas jazdy pod lekkim obciążeniem, temperatura robocza osiągana jest już po 3-4 minutach. Co gorsza, na zimnym silniku komputer podaje bardzo bogatą mieszankę paliwową (tzw. „ssanie”). Nadmiar paliwa nie spala się całkowicie, spływa po ściankach cylindrów, zmywa film olejowy i trafia do miski olejowej, rozrzedzając olej i pogarszając smarowanie.

Praca na bogatej mieszance generuje ogromne ilości sadzy. W efekcie, na własne życzenie zapychasz sobie filtr cząstek stałych (DPF/GPF) i zawór EGR. Wymiana DPF to koszt rzędu 2000 do nawet 5000 zł. Ryzykujesz więc nie tylko mandat, ale i poważną awarię, która zdarzy się dużo szybciej niż powinna.

Kradzież i brak odszkodowania: Ryzyko rażącego niedbalstwa

Jest jeszcze jeden, brutalny argument przeciwko zostawianiu odpalonego auta podczas skrobania. To „prezent” dla złodzieja. Kroniki policyjne są pełne zgłoszeń o kradzieżach, gdzie auto z włączonym silnikiem i kluczykami w stacyjce zostało skradzione w kilka sekund, gdy właściciel był zajęty skrobaniem tylnej szyby.

Co gorsza, ubezpieczyciel w takiej sytuacji ODMÓWI wypłaty odszkodowania z Autocasco (AC). W Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU) każdego ubezpieczyciela jest zapis o „rażącym niedbalstwie” i obowiązku zabezpieczenia kluczyków. Pozostawienie kluczyków w stacyjce włączonego auta i wyjście na zewnątrz jest dla firmy ubezpieczeniowej jawnym zaproszeniem do kradzieży. W efekcie zostajesz bez auta i bez grosza z tytułu polisy AC.

Nowa rutyna zimowego kierowcy: Jak uniknąć kary i strat?

Bezpieczeństwo jest najważniejsze – jazda z zamarzniętą szybą jest niedopuszczalna. Prawo nie zabrania włączenia silnika, ale zabrania jego nadmiernej i nieuzasadnionej pracy na postoju. Kluczowa jest zmiana kolejności działań. Większość kierowców robi to źle: SILNIK -> SKROBANIE -> JAZDA. Prawidłowa i legalna kolejność to: SKROBANIE -> SILNIK -> JAZDA.

  • Najpierw czyść, potem odpalaj: Użyj skrobaczki lub, co lepsze, odmrażacza w sprayu. Butelka odmrażacza kosztuje 10-15 zł i działa w 30 sekund. To tańsze niż mandat i zdrowsze dla szyby (mniej rys).
  • Ruszaj od razu: Gdy auto jest czyste, wsiadaj, zapinaj pasy i uruchom silnik. Ruszaj spokojnie, bez „piłowania” obrotów. Silnik pod obciążeniem nagrzeje się 5 razy szybciej, a olej osiągnie optymalną temperaturę w mgnieniu oka.
  • Zainwestuj w matę: Mata antyszronowa na przednią szybę (koszt 20-30 zł) eliminuje potrzebę skrobania. Zakładasz wieczorem, rano zdejmujesz – masz czystą szybę, zero spalin, zero ryzyka mandatu.
  • Walcz z wilgocią: Jeśli szyby parują od środka, to znak, że masz wilgoć w aucie. Wymień dywaniki welurowe na gumowe i użyj pochłaniaczy wilgoci. Wtedy nie będziesz musiał czekać 15 minut z włączonym nawiewem.

Zima 2025/2026 wymaga od kierowców zmiany nawyków. „Grzanie na postoju” to luksus, na który stać tylko tych, którzy lubią płacić mandaty i skracać życie swojemu autu. Wsiadaj, odpalaj i jedź – to zdrowsze dla twojego silnika, portfela i relacji z sąsiadami.

ekologia Google Discover Kierowcy mandaty prawo o ruchu drogowym samochody zima
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Nowe limity płatności gotówką. Od 2027 roku duże zakupy tylko przelewem

Książę Andrzej w areszcie. PKP Intercity podbija sieć ciętą ripostą

Nowe wymogi dla właścicieli domów. Dyrektywa EPBD wymusi kosztowne remonty

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.