Dla setek tysięcy Polaków dorabianie do świadczenia to już nie luksus, lecz konieczność. Niestety, wejście w 2026 rok oznacza drastyczne zaostrzenie kontroli ze strony Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Nowoczesne systemy ZUS, zintegrowane z bazami podatkowymi i raportami pracodawców, działają jak bezlitosny algorytm. Wystarczy przekroczyć dozwolony limit przychodu o symboliczną złotówkę, by otrzymać list polecony z decyzją o zmniejszeniu lub, w najgorszym wypadku, całkowitym zawieszeniu wypłaty. To jednak nie koniec. Coraz częściej wcześniejsi emeryci i renciści muszą zwracać nadpłacone świadczenia za kilka miesięcy wstecz, doliczając do tego ustawowe odsetki.
Kto jest na celowniku ZUS? Złota zasada jest prosta: osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), mogą dorabiać bez żadnych limitów. Cała reszta – w tym wcześniejsi emeryci, osoby na emeryturach pomostowych, czy pobierające rentę z tytułu niezdolności do pracy – musi pilnować limitów zarobkowych co do grosza. W 2026 roku niewiedza kosztuje więcej niż kiedykolwiek.
Koniec ukrywania. Jak ZUS kontroluje przychody w czasie rzeczywistym?
Mity o tym, że ZUS dowie się o naszych zarobkach dopiero po rocznym rozliczeniu PIT, odeszły do lamusa. Dzięki rozbudowie systemów informatycznych, takich jak iPłatnik oraz obowiązkowi przesyłania Jednolitych Plików Kontrolnych (JPK), urzędnicy ZUS widzą bieżące przychody emerytów niemal w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że wezwania do złożenia wyjaśnień przychodzą znacznie szybciej – czasem już w kolejnym kwartale po przekroczeniu progu, a nie po roku.
ZUS interesuje przychód stanowiący podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe. W praktyce jest to kwota brutto. To kluczowa pułapka. Seniorzy często mylą kwotę, która wpływa im na konto (netto), z tą, którą ZUS uznaje za dochód. Jeśli pracujesz na umowę o pracę lub umowę zlecenie, to właśnie kwota brutto jest sumowana i porównywana z limitami.
Co gorsza, ZUS jest bezlitosny. Przekroczenie limitu o 10 zł ma taką samą konsekwencję jak przekroczenie o 1000 zł – uruchamia mechanizm zmniejszenia lub zawieszenia świadczenia. Precyzyjne monitorowanie zarobków jest teraz absolutnie krytyczne.
Dwa progi zagrożenia. Ile dokładnie możesz zarobić w 2026 roku?
Limity zarobkowe nie są stałe. Zmieniają się one cztery razy w roku: 1 marca, 1 czerwca, 1 września i 1 grudnia. Podstawą do ich wyliczenia jest przeciętne miesięczne wynagrodzenie ogłaszane przez Prezesa GUS.
Mechanizm jest dwustopniowy:
- I Próg (70%): Jeśli Twój przychód brutto nie przekracza 70% przeciętnego wynagrodzenia, świadczenie jest wypłacane w pełnej wysokości. Jest to bezpieczna strefa.
- II Próg (130%): Jeśli zarobisz więcej niż 130% przeciętnego wynagrodzenia, ZUS zawiesi wypłatę emerytury za dany miesiąc całkowicie. To katastrofa finansowa.
Na potrzeby symulacji rynkowej na początek 2026 roku, zakładając, że przeciętne wynagrodzenie przyjęte do wyliczeń wynosi około 8600 zł brutto (prognoza wzrostu płac), limity kształtują się następująco:
- Limit bezpieczny (70%): ok. 6020 zł brutto miesięcznie.
- Limit zawieszenia (130%): ok. 11 180 zł brutto miesięcznie.
Jeśli przekroczysz 6020 zł, ale zmieścisz się poniżej 11 180 zł, ZUS zmniejszy Twoje świadczenie o kwotę przekroczenia, ale nie więcej niż o maksymalną ustawową kwotę zmniejszenia (która obecnie wynosi ok. 750-850 zł w zależności od rodzaju świadczenia).
Pułapki, o których seniorzy zapominają: Premie i Babciowe
Największe problemy generują jednorazowe, wysokie wypłaty. Pani Anna, będąca na wcześniejszej emeryturze, zarabia co miesiąc 5500 zł brutto i mieści się w limicie 70%. Jednak w styczniu 2026 roku otrzymuje nagrodę roczną lub „trzynastkę” w wysokości 3000 zł brutto. W tym jednym miesiącu jej przychód skacze do 8500 zł. Choć przez resztę roku zarabiała bezpiecznie, ZUS za ten jeden miesiąc musi zmniejszyć jej świadczenie. Jeśli tego nie zgłosi, po roku otrzyma wezwanie do zwrotu świadczenia za styczeń wraz z odsetkami.
Nową pułapką jest także program „Aktywny Rodzic” (tzw. Babciowe). Jeśli babcia (wcześniejsza emerytka) podpisze umowę uaktywniającą z rodzicami wnuka, podstawa wymiaru składek z tej umowy wlicza się do limitów dorabiania. W 2026 roku ZUS zacznie bacznie monitorować te umowy. Łączenie opieki nad wnukiem z inną pracą zarobkową może łatwo doprowadzić do przekroczenia progu 70%.
Co ciekawe, emeryci prowadzący działalność gospodarczą mają pewną furtkę: dla limitów liczy się zadeklarowana podstawa wymiaru składek (np. 60% średniego wynagrodzenia), a nie faktyczny zysk firmy. Można więc zarobić dużo, ale jeśli podstawa składek jest niska, mieścimy się w bezpiecznej strefie. To jedna z niewielu luk, którą warto wykorzystać, dopóki przepisy nie zostaną uszczelnione.
Jak uniknąć zwrotu 15 000 zł? Instrukcja bezpieczeństwa
W obliczu zaostrzonych kontroli, jedyną skuteczną strategią jest proaktywność i transparentność. Nie można liczyć na to, że ZUS „nie zauważy”.
Instrukcja dla pracującego seniora na wcześniejszej emeryturze:
- Sprawdź swój status: Upewnij się, że nie osiągnąłeś jeszcze powszechnego wieku emerytalnego (60/65). Jeśli tak, limity Cię nie dotyczą.
- Monitoruj kwartalne zmiany: Limity zmieniają się cztery razy w roku, zawsze 1 marca, 1 czerwca, 1 września i 1 grudnia. Śledź komunikaty GUS i ZUS, aby znać aktualne kwoty 70% i 130%.
- Bądź transparentny: Masz obowiązek poinformować ZUS o podjęciu pracy zarobkowej. Złożenie oświadczenia EROP pozwala ZUS na bieżąco zmniejszać Twoje świadczenie, co chroni Cię przed koniecznością zwrotu dużej kwoty z odsetkami po zakończeniu roku.
- Uważaj na premię: Jeśli zbliżasz się do progu 70% (np. zarabiasz 5900 zł przy limicie 6020 zł), zastanów się, czy premia 300 zł jest warta utraty kilkuset złotych emerytury. Czasem lepiej zrezygnować z dodatku, by zachować pełne świadczenie.
- Wybierz korzystne rozliczenie: Po zakończeniu roku (do końca lutego) ZUS ma obowiązek rozliczyć Twój przychód w wariancie korzystniejszym – miesięcznym lub rocznym. Zawsze warto przeliczyć oba warianty, zwłaszcza jeśli miałeś nieregularne zarobki.
W 2026 roku system jest szczelny jak nigdy dotąd. Lepiej poświęcić 15 minut na analizę limitów co kwartał, niż ryzykować zwrot nienależnych świadczeń sięgający nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj

