Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

112 nominacji od Nawrockiego. Sprawa Bilewicza wraca, orzeczenie NSA zignorowane!

Damian Pośpiech2026-01-08
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki

Inauguracyjne nominacje profesorskie, wręczone przez prezydenta Karola Nawrockiego, miały symbolizować nowy rozdział w relacjach między Pałacem Prezydenckim a środowiskiem akademickim. Podczas uroczystości tytuły otrzymało 112 wybitnych naukowców z całej Polski, co samo w sobie stanowiło ważny akt uznania dla ich dorobku. Jednak blask tego wydarzenia przyćmił jeden, niezwykle istotny brak – na liście wyróżnionych po raz kolejny zabrakło nazwiska dr. hab. Michała Bilewicza.

To pominięcie nie jest przypadkowe. Sprawa Bilewicza, kierownika Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego, ciągnie się od niemal sześciu lat i stała się najbardziej symbolicznym sporem o granice politycznej ingerencji w autonomię nauki. Co więcej, w 2024 roku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) orzekł na korzyść naukowca, zobowiązując Kancelarię Prezydenta do rozpatrzenia wniosku w ściśle określonym terminie. Zignorowanie tego orzeczenia, nawet po zmianie głowy państwa, budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne. Środowisko akademickie zadaje sobie pytanie: czy zmiana prezydenta oznacza jedynie zmianę nazwiska, a nie zmianę podejścia do fundamentalnej zasady niezależności nauki?

Uroczystość na 112 naukowców. Co mówił prezydent?

Uroczystość w Pałacu Prezydenckim, która odbyła się na początku 2026 roku, zgromadziła elitę polskiej nauki. Prezydent Karol Nawrocki, wręczając 112 nominacji, podkreślał w swoim wystąpieniu kluczową rolę, jaką nauka odgrywa w budowaniu dobrobytu i świadomości społecznej. Zaznaczał, że świat akademicki jest fundamentem innowacji, a tytuł profesora to nie tylko ukoronowanie wieloletniej pracy, ale przede wszystkim początek nowego etapu odpowiedzialności za kształtowanie debaty publicznej i rozwój wiedzy.

W przemówieniu Nawrockiego mocno wybrzmiał również akcent na potrzebę refleksji etycznej. W dobie gwałtownego postępu technologicznego, prezydent akcentował, że żadne innowacje nie zastąpią ludzkiego intelektu, doświadczenia i wrażliwości. Było to wyraźne nawiązanie do potrzeby zachowania głębokiej humanistycznej perspektywy w badaniach. Choć słowa te były dobrze przyjęte, kontrastowały one z faktem, że za kulisami tej samej uroczystości, procedura formalnego uznania dorobku jednego z czołowych polskich psychologów społecznych została po raz kolejny wstrzymana.

Lista 112 nominowanych obejmowała badaczy z medycyny, nauk technicznych, humanistycznych i społecznych. Statystycznie, najwięcej nominacji tradycyjnie trafiło do ośrodków warszawskich, krakowskich i wrocławskich. Mimo tych imponujących liczb, uwaga mediów i samego środowiska naukowego skupiła się na jednym, nieobecnym nazwisku, które symbolizuje problematyczne relacje na linii władza–nauka, trwające w Polsce od lat.

Procedura utknęła na 6 lat. Jak długo czeka dr hab. Bilewicz?

Sprawa dr. hab. Michała Bilewicza jest podręcznikowym przykładem tego, jak polityka może paraliżować czysto akademickie procesy. Procedura nadania mu tytułu profesora została wszczęta przez Radę Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego już w 2018 roku. To kluczowy moment, ponieważ od tego czasu minęło ponad 2000 dni, w trakcie których naukowcy zazwyczaj osiągają kolejne etapy kariery.

Wszystkie wymagane kroki formalne zostały pomyślnie zakończone. Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów (CK) wydała pozytywną ocenę dorobku naukowego Bilewicza, potwierdzając, że spełnia on wszelkie kryteria formalne i merytoryczne do otrzymania tytułu. W styczniu 2019 roku, komplet dokumentów trafił do Kancelarii Prezydenta, która zgodnie z prawem ma za zadanie jedynie formalnie nadać tytuł na podstawie opinii CK. Decyzja Prezydenta powinna mieć charakter czysto administracyjny, a nie merytoryczny.

Jednak, jak pokazały lata 2019-2025, poprzedni prezydent, Andrzej Duda, publicznie kwestionował dorobek Bilewicza, zarzucając mu m.in. prowadzenie działalności „antypolskiej”. Te polityczne zarzuty, nie poparte żadnymi akademickimi dowodami, stały się podstawą do blokowania nominacji. To właśnie ten moment – jawne wejście polityki w kompetencje oceny naukowej – wywołał falę protestów w środowisku akademickim, które podkreślało, że prezydent nie posiada konstytucyjnych uprawnień do bycia recenzentem prac naukowych.

Polityka kontra prawo. Dlaczego NSA nakazało decyzję?

Nie mogąc doczekać się rozstrzygnięcia, dr hab. Michał Bilewicz skierował sprawę na drogę sądową. Po latach batalii prawnych, w 2024 roku, Naczelny Sąd Administracyjny wydał przełomowe orzeczenie. NSA jednoznacznie stanął po stronie naukowca, stwierdzając, że bezczynność prezydenta jest niezgodna z prawem. Sąd zobowiązał Kancelarię Prezydenta do rozpatrzenia wniosku i podjęcia decyzji w ciągu zaledwie jednego miesiąca.

Orzeczenie NSA miało być ostatecznym rozwiązaniem sporu, przywracającym prymat prawa nad polityczną wolą. Niestety, mimo upływu wyznaczonego terminu, decyzja w sprawie Bilewicza wciąż nie zapadła. Co gorsza, brak rozstrzygnięcia utrzymał się nawet po zmianie władzy. Fakt, że nowa administracja prezydencka, która objęła urząd z deklaracją szacunku dla prawa i instytucji, nadal ignoruje prawomocne orzeczenie najwyższego sądu administracyjnego w kraju, jest sygnałem niepokojącym dla całego systemu prawnego i akademickiego.

To jest kluczowa informacja dla czytelników: nie chodzi już tylko o tytuł profesora, ale o respektowanie wyroków sądowych. Ignorowanie decyzji NSA podważa zaufanie do państwa i sugeruje, że spór polityczny ma większą wagę niż prawne zobowiązania. Bilewicz konsekwentnie podkreśla, że oczekuje jedynie formalnej decyzji, niezależnie od jej treści, która pozwoli mu na dalsze kroki prawne, jeśli będzie negatywna. Obecny stan to prawny paraliż.

Konsekwencje dla nauki. Symboliczny spór o autonomię

Choć 112 nominacji profesorskich to z pewnością powód do świętowania dla polskiej nauki, sprawa Bilewicza rzuca cień na relacje między władzą a środowiskiem akademickim. Konflikt ten stał się symbolem walki o autonomię uniwersytetów i niezależność badań od politycznych kaprysów.

Dla naukowców, ta sytuacja ma bardzo praktyczne konsekwencje. Długotrwałe blokowanie tytułów profesorskich, zwłaszcza na tle politycznym, zniechęca młodych badaczy i podważa wiarygodność polskiej nauki na arenie międzynarodowej. Jeśli nawet pozytywna opinia Centralnej Komisji i prawomocne orzeczenie NSA nie wystarczają do zakończenia procedury, oznacza to, że kryteria merytoryczne są wtórne wobec kryteriów ideologicznych lub politycznych. To stanowi poważne zagrożenie dla obiektywizmu i wolności badań.

Jak podkreślają eksperci z Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP), tytuł profesora nie jest nagrodą od prezydenta, lecz formalnym uznaniem dorobku, który przeszedł rygorystyczną, wieloetapową weryfikację. Prezydent Nawrocki stoi teraz przed historycznym wyborem: kontynuować politykę blokowania, odziedziczoną po poprzedniku, czy też przerwać ten szkodliwy precedens i przywrócić zaufanie do państwa prawa. Na razie, po pierwszej turze nominacji, dominującym uczuciem w środowisku jest rozczarowanie, że mimo obietnic zmiany, kluczowe spory pozostały nierozstrzygnięte.

Wnioski są jasne: dopóki Pałac Prezydencki nie rozstrzygnie sprawy dr. hab. Bilewicza, a co ważniejsze, nie uszanuje wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2024 roku, każda kolejna uroczystość nominacyjna będzie obciążona ciężarem tego symbolicznego, ale bardzo realnego konfliktu o granice władzy.

Karol Nawrocki Michał Bilewicz Naczelny Sąd Administracyjny nominacje profesorskie polityka szkolnictwo wyższe Uniwersytet Warszawski
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Orlenu. Zysk spadł, ale to nie jest przestępstwo

ZUS wypłaci prawie 7000 zł co miesiąc. Emerytura honorowa wzrośnie o 323 zł

1700 zł co miesiąc dla każdego. Rząd likwiduje 800 plus i zasiłki?

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.