Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Zbierasz chrust w lesie? Grozi ci 5 lat więzienia i nawiązka. Liczy się 800 zł

Damian Pośpiech2026-01-12
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
chrust drzewo
chrust drzewo

Styczeń 2026 roku nie rozpieszcza Polaków. Kiedy termometry wskazują głęboko poniżej zera, a rachunki za gaz i węgiel wciąż drenują domowe budżety, wielu właścicieli domów szuka alternatywnych i, co najważniejsze, tanich źródeł ciepła. Las wydaje się naturalnym rozwiązaniem. Pod nogami leżą tysiące suchych gałęzi, resztek po wycince i powalonych konarów – idealna rozpałka lub nawet pełnoprawny opał. Niestety, w powszechnej świadomości wciąż pokutuje mit: to, co leży w państwowym lesie, jest „niczyje”. To niebezpieczne i kosztowne złudzenie.

Zgodnie z polskim prawem, wyniesienie z lasu nawet naręcza chrustu bez stosownego dokumentu jest kradzieżą mienia Skarbu Państwa. Lasy Państwowe to nie tylko rezerwat przyrody, ale przede wszystkim przedsiębiorstwo, które inwentaryzuje swój majątek. Każde drzewo – stojące, ścięte czy leżące jako drewno małowymiarowe (gałęziówka) – ma swoją wartość i właściciela. Droga na skróty po darmowy opał prowadzi dziś prosto do konfliktu z prawem, który może zakończyć się wysoką grzywną, a w skrajnych przypadkach nawet wyrokiem więzienia.

Straż Leśna dysponuje dziś technologią, która widzi w ciemnościach, a sądy orzekają w tych sprawach bez litości. Tłumaczenie, że „przecież to tu gniło”, nie zadziała. Ryzyko jest kompletnie nieopłacalne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak tanio można pozyskać drewno legalnie.

Mandat 5000 zł i podwójna nawiązka. Kiedy kradzież staje się przestępstwem?

Kradzież drewna, zwana w nomenklaturze prawnej szkodnictwem leśnym, jest uregulowana precyzyjnie. Podstawą prawną jest przede wszystkim Ustawa o lasach oraz Kodeks wykroczeń. Właściciel, PGL Lasy Państwowe, reprezentuje Skarb Państwa i to on decyduje, co dzieje się z drewnem.

Zabranie drewna bez zgody zarządcy jest traktowane jako kradzież leśna. Kluczowy jest tu Art. 120 Kodeksu wykroczeń, który mówi jasno: „Kto w celu przywłaszczenia dopuszcza się wyrębu drzewa w lesie albo kradnie drzewo z lasu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Co najważniejsze, ten sam artykuł nakłada na sprawcę obowiązek zapłaty nawiązki w wysokości podwójnej wartości ukradzionego drewna.

Oznacza to, że jeśli ukradłeś drewno warte zaledwie 100 złotych (np. wiązka gałęzi), sąd może nałożyć na Ciebie grzywnę w wysokości nawet 5000 złotych, a do tego doliczy 200 złotych nawiązki. Drewno oczywiście przepada. Jest to kara, która boli podwójnie i wielokrotnie przewyższa rynkową wartość skradzionego surowca.

Granica odpowiedzialności karnej jest bardzo precyzyjna i w 2026 roku wynosi 800 złotych. Jeśli wartość skradzionego drewna przekroczy tę kwotę, wkraczamy na teren Kodeksu karnego (Art. 278). Wówczas czyn ten przestaje być wykroczeniem, a staje się pełnoprawnym przestępstwem, za które grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Wpis do Krajowego Rejestru Karnego (status osoby karanej) może zrujnować karierę zawodową, a wszystko to za opał, który można było kupić legalnie za ułamek tej kwoty.

Warto pamiętać, że jeśli złodziej użył do kradzieży piły mechanicznej lub samochodu, sąd może orzec przepadek tych przedmiotów jako narzędzi służących do popełnienia czynu zabronionego. Strata auta może być więc dramatyczną konsekwencją pozornie drobnej kradzieży.

Wielki Brat w koronach drzew. Jak Straż Leśna ściga złodziei w 2026 roku?

Czasy, gdy Straż Leśna polegała wyłącznie na patrolach terenowych, minęły bezpowrotnie. Dziś Lasy Państwowe wykorzystują zaawansowane systemy monitoringu, które czynią kradzież ekstremalnie ryzykowną. W newralgicznych punktach – przy drogach leśnych, wjazdach i w miejscach, gdzie często dochodzi do nielegalnego wyrębu – instalowane są fotopułapki.

Te niewielkie, świetnie zamaskowane kamery są wyposażone w czujniki ruchu i noktowizję. Działają 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Gdy tylko wykryją ruch, robią serię zdjęć w wysokiej rozdzielczości i natychmiast przesyłają je MMS-em lub e-mailem do komendanta Straży Leśnej. Na zdjęciu widać twarz sprawcy, numery rejestracyjne samochodu i moment ładowania drewna.

Taki dowód jest w sądzie praktycznie nie do podważenia. Strażnicy często nie muszą już gonić złodzieja po lesie; wystarczy, że czekają na niego przy wyjeździe, mając już jego zdjęcie i dane na tablecie. Technologia sprawiła, że ryzyko przyłapania wynosi blisko 100%.

Szkodnictwo leśne nie dotyczy zresztą tylko drewna. Art. 153 Kodeksu wykroczeń przewiduje kary również za zbieranie mchu, ściółki, darni czy gałęzi na stroiki (stroisz) w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Ucięcie gałązki jodły na wieniec adwentowy czy zabranie mchu do doniczki bez zgody leśniczego to wandalizm przyrodniczy podlegający grzywnie do 1000 zł. Szczególnie surowo traktowane jest niszczenie młodników, czyli przyszłego lasu.

Legalna ścieżka do taniego opału: Jak zdobyć asygnatę?

Paradoks polega na tym, że legalne drewno z lasu jest wyjątkowo tanie, a procedura jego pozyskania jest prosta i szybka. Zamiast ryzykować wstyd, mandat i sprawę karną, wystarczy skorzystać z procedury zwanej samowyrobem (lub PKN – pozyskanie kosztem nabywcy).

Leśnicy chętnie wydają zgodę na zbieranie gałęziówki (drewna małowymiarowego, o średnicy do 7 cm, oznaczonego symbolem M2), ponieważ porządkuje to las i zmniejsza zagrożenie pożarowe. Cenniki na rok 2026 pokazują, że metr przestrzenny (mp) gałęziówki iglastej (sosna, świerk) kosztuje zaledwie 30-50 złotych. Jest to ułamek ceny, jaką trzeba zapłacić w składzie opału.

Aby legalnie wywieźć drewno z lasu, potrzebujesz jednego dokumentu: asygnaty. To magiczny papier, który jest Twoim dowodem zakupu i przepustką. Bez niego, nawet jeśli zapłaciłeś, drewno jest traktowane jako kradzione. Oto, jak wygląda legalna procedura krok po kroku:

  • Znajdź leśniczego: Skontaktuj się z najbliższym nadleśnictwem i poproś o numer telefonu do leśniczego odpowiedzialnego za teren, na którym chcesz zbierać drewno. Zapytaj o możliwość samowyrobu.
  • Spotkanie i teren: Leśniczy wskaże Ci konkretny oddział leśny (zazwyczaj teren po zrębie), gdzie możesz zbierać gałęzie.
  • Zbieranie i pomiar: Zbieraj tylko to, co leśniczy Ci wskazał. Nie ścinaj rosnących drzew! Ułóż zebrane gałęzie w stosy, aby leśniczy mógł dokonać pomiaru (tzw. odbiórki) i wycenić surowiec.
  • Odbiór asygnaty: Po wyliczeniu należności, uiszczasz opłatę (często można zapłacić kartą lub przelewem). Dopiero po otrzymaniu asygnaty w ręku możesz załadować drewno do przyczepki i wyjechać z lasu.
  • Zachowaj dokument: Asygnatę należy trzymać w trakcie transportu i przez jakiś czas po powrocie do domu. Jest to Twój dowód niewinności na wypadek kontroli Straży Leśnej lub donosu.

W 2026 roku bycie uczciwym w lesie po prostu się opłaca. Ryzykowanie 5 lat więzienia i konfiskaty samochodu za opał warty 30 złotych to czysta głupota ekonomiczna. Skorzystaj z legalnej drogi i ciesz się tanim ciepłem, mając pewność, że prawo stoi po Twojej stronie.

chrust drewno opałowe Kodeks Wykroczeń Lasy Państwowe prawo leśne samowyrób Straż Leśna
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

ARiMR ostrzega tysiące rolników. Kluczowy termin mija 31 stycznia

Mama 4 plus dla obojga rodziców. Nawet 3757 zł miesięcznie w jednym domu

Mrozy sięgają -22°C, kulminacja do 15 stycznia. Jak długo potrwa arktyczna zima?

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.