Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Wiadomości ze świata

Kupno Grenlandii to teraz sprawa życia i śmierci USA. Trump ostrzega przed chińskim sąsiadem!

Damian Pośpiech2026-01-12
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
1620px Donald Trump 52252183294 e1660418168192
Trump, armia

Nowa zimna wojna o Arktykę. Dlaczego Grenlandia jest na celowniku?

Dyskusja o potencjalnym zakupie Grenlandii przez Stany Zjednoczone, która kilka lat temu wywołała międzynarodowe poruszenie, powraca w nowym, znacznie bardziej niepokojącym kontekście. Nie chodzi już o ekstrawagancką transakcję nieruchomości, ale o strategiczne przetrwanie i równowagę globalnych mocarstw. Według hipotetycznych wypowiedzi przypisywanych byłemu prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi, brak pełnej kontroli nad tą gigantyczną wyspą jest prostą drogą do katastrofy geopolitycznej.

Kluczowe słowa, które zelektryzowały analityków, sprowadzają się do prostej, ale kategorycznej zasady: „Ponieważ jeśli będziemy ją mieć, będziemy jej bronić. Jeśli tego nie zrobimy, zrobi to Rosja lub Chiny”. Ta wypowiedź, choć osadzona w scenariuszu politycznym, idealnie odzwierciedla realne obawy Pentagonu. Grenlandia, terytorium o powierzchni ponad 2,1 miliona kilometrów kwadratowych, zamieszkane przez zaledwie 56 tysięcy osób, stała się epicentrum nowej zimnej wojny. Jej położenie, w połowie drogi między Europą a Ameryką Północną, sprawia, że jest to niezastąpiony bastion obronny. A co najważniejsze – jest kluczem do kontroli nad topniejącą Arktyką.

W 2025 roku, kiedy lód arktyczny cofa się w rekordowym tempie, otwarcie Północnej Drogi Morskiej staje się faktem. To skrót transportowy, który może obniżyć koszty transportu między Azją a Europą nawet o 40%. Kto kontroluje Grenlandię, kontroluje dostęp do tych szlaków. Dlatego też, argument Trumpa, że kwestia własności determinuje zaangażowanie w obronę, jest postrzegany przez ekspertów jako brutalnie szczery sygnał dla Pekinu i Moskwy: to terytorium jest poza dyskusją, a cena za jego „kupno” jest znacznie niższa niż cena za jego „utratę”.

Arktyka: dlaczego Grenlandia jest warta biliony?

Wartość Grenlandii nie sprowadza się jedynie do strategicznego położenia geograficznego. Pod lodem kryją się niewyobrażalne bogactwa naturalne. Szacuje się, że Grenlandia posiada jedne z największych na świecie niezbadanych złóż metali ziem rzadkich (REE), niezbędnych do produkcji nowoczesnej elektroniki, pojazdów elektrycznych i zaawansowanych systemów obronnych. Według analiz geologicznych, wartość tych zasobów może sięgać nawet 1,5 biliona dolarów.

Wśród tych minerałów znajdują się kluczowe pierwiastki, takie jak neodym, prazeodym i dysproz, których globalna produkcja jest obecnie w dużej mierze kontrolowana przez Chiny (posiadające około 60% światowego rynku). Przejęcie kontroli nad zasobami Grenlandii oznaczałoby dla USA i Zachodu nie tylko uniezależnienie się od chińskiej dominacji, ale także gigantyczny skok technologiczny.

Jednak Rosja i Chiny również doskonale zdają sobie sprawę z tej wartości. Rosja inwestuje miliardy w militaryzację swojej strefy arktycznej, budując nowe bazy wojskowe i modernizując flotę lodołamaczy. Chińska „Polarna Droga Jedwabna” to nic innego jak próba legitymizacji ich obecności w regionie, co jest postrzegane przez Waszyngton jako bezpośrednie zagrożenie. W tym świetle, argument Trumpa o konieczności posiadania Grenlandii, aby ją bronić, zyskuje na znaczeniu. Posiadanie formalnego tytułu własności ułatwiłoby natychmiastowe i niekwestionowane rozszerzenie infrastruktury wojskowej, co jest niemożliwe w przypadku terytorium autonomicznego.

Chiński i Rosyjski cień nad bazą Pituffik. Co oznacza „sąsiedztwo”?

Stany Zjednoczone posiadają już na Grenlandii kluczową placówkę wojskową: Bazę Kosmiczną Pituffik (dawniej Thule Air Base). Jest to najbardziej wysunięta na północ baza USA, kluczowa dla systemów wczesnego ostrzegania przed pociskami balistycznymi. To właśnie stąd monitorowane są trasy lotów nad biegunem. Jednak obecność bazy to za mało w świetle rosnącej aktywności konkurentów.

Rosja, intensywnie militaryzując Arktykę, nie ukrywa swoich ambicji. Baza Nagurskoye na Ziemi Franciszka Józefa, zmodernizowana w ostatnich latach, jest w stanie obsługiwać myśliwce MiG-31 i bombowce strategiczne. Z kolei Chiny, choć geograficznie odległe, deklarują się jako „państwo bliskie Arktyce” i intensywnie inwestują w badania naukowe i infrastrukturę portową, co jest postrzegane jako przygotowanie do przyszłej obecności wojskowej.

W kontekście tych działań, perspektywa „sąsiada na Grenlandii”, o której mówił Trump, jest dla amerykańskiej strategii nie do przyjęcia. Gdyby Rosja lub Chiny zyskały nawet ograniczoną kontrolę nad częścią wyspy – na przykład poprzez długoterminowe dzierżawy portów lub stacji badawczych – mogłoby to stworzyć luki w obronie kontynentalnej USA. Wypowiedź, w której Trump deklaruje sympatię do Rosjan i Chińczyków, ale jednocześnie stawia kategoryczne weto ich obecności w tym regionie, jasno definiuje granice akceptowalnych relacji: dialog tak, ale strategiczne ustępstwa – nigdy.

Dylemat własności. Czy obecność wojskowa USA wystarczy?

Dziennikarka, która zadała pytanie o Grenlandię, słusznie zauważyła, że USA już teraz mają tam obecność wojskową. Dlaczego więc formalne kupno miałoby być tak krytyczne? Odpowiedź leży w zasadach suwerenności i szybkości reagowania.

Grenlandia jest terytorium autonomicznym w ramach Królestwa Danii. Każde rozszerzenie amerykańskiej infrastruktury poza istniejące bazy wymaga długotrwałych negocjacji z rządem w Nuuk i Kopenhadze. Ten proces jest powolny i podatny na polityczne wahania. W scenariuszu szybkiego konfliktu lub nagłego zagrożenia, biurokracja duńska może okazać się śmiertelnie niebezpieczna dla amerykańskich interesów. Posiadanie terytorium na własność, jak argumentuje Trump, pozwala na natychmiastowe i nieograniczone działania obronne, bez konieczności uzyskiwania zgody obcego państwa.

W 2019 roku, kiedy po raz pierwszy pojawił się pomysł zakupu, Duńczycy kategorycznie odrzucili tę propozycję, nazywając ją „absurdalną”. Jednak eksperci wskazują, że w obliczu rosnącej presji geopolitycznej i konieczności inwestowania miliardów w obronę Arktyki, Kopenhaga może w przyszłości zmienić zdanie. Koszty utrzymania terytorium są ogromne. Dania rocznie przekazuje Grenlandii około 700 milionów dolarów dotacji. Dla USA, nawet propozycja zakupu za cenę zbliżoną do 100 miliardów dolarów, byłaby inwestycją w długoterminowe bezpieczeństwo, a nie tylko zakupem ziemi.

Wnioski: Czas działa na niekorzyść Waszyngtonu

Hipotetyczny scenariusz wypowiedzi Donalda Trumpa rzuca światło na realną i palącą kwestię geopolityczną. Grenlandia nie jest już odległym, lodowym rezerwatem. Jest kluczowym elementem globalnej strategii wojskowej i ekonomicznej. Przekonanie, że posiadanie terytorium jest niezbędne do zagwarantowania jego obrony, jest twardą lekcją realizmu politycznego.

Dla Stanów Zjednoczonych, stawka jest wysoka: albo zdołają zabezpieczyć ten strategiczny obszar, albo ryzykują, że Rosja i Chiny wykorzystają lukę, aby zaszczepić swoją obecność tuż przy granicy USA. W kontekście globalnej rywalizacji, gdzie liczy się każdy kilometr kwadratowy i każda tona rzadkich minerałów, Grenlandia pozostaje najdroższą i najbardziej pożądaną niezamieszkałą działką na świecie. Czas, w którym można było ignorować ten region, bezpowrotnie minął, a decyzje podjęte w ciągu najbliższych 24 miesięcy ukształtują układ sił na kolejne dekady.

Arktyka bezpieczeństwo narodowe Donald Trump geopolityka Grenlandia Rosja i Chiny Stany Zjednoczone
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

ARiMR ostrzega tysiące rolników. Kluczowy termin mija 31 stycznia

Mama 4 plus dla obojga rodziców. Nawet 3757 zł miesięcznie w jednym domu

Mrozy sięgają -22°C, kulminacja do 15 stycznia. Jak długo potrwa arktyczna zima?

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.