Z początkiem 2025 roku weszły w życie znowelizowane przepisy ustawy o obronności kraju, które znacząco zmieniły status prawny milionów Polaków mieszkających poza granicami państwa. Dotychczasowa luka prawna, pozwalająca emigrantom na unikanie obowiązku mobilizacyjnego w czasie zagrożenia, została usunięta. Oznacza to, że każdy obywatel Polski w wieku od 18 do 60 lat, posiadający polski paszport, może otrzymać wezwanie do wojska, niezależnie od tego, czy mieszka w Berlinie, Londynie, czy Nowym Jorku.
Zmiana ta ma kolosalne znaczenie dla szacowanych na ponad 20 milionów Polaków i osób polskiego pochodzenia rozsianych po świecie. Choć przepisy teoretycznie umożliwiają powołanie do służby w razie mobilizacji, w praktyce polskie państwo napotyka poważne trudności w egzekwowaniu tego obowiązku poza swoimi granicami. Kluczowe jest jednak to, że ignorowanie wezwania mobilizacyjnego jest w Polsce traktowane jako przestępstwo, zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 lat. To stawia emigrantów w trudnym położeniu – bezpieczni za granicą, ryzykują zatrzymanie i proces karny przy każdej próbie powrotu do kraju.
Nowe regulacje stanowią bezpośrednią odpowiedź na rosnące napięcia geopolityczne i potrzebę precyzyjnego określenia rezerw osobowych na wypadek konfliktu zbrojnego. Choć nie dotyczą one zasadniczej służby wojskowej w czasie pokoju, mają fundamentalny wpływ na długoterminowe plany życiowe osób, które opuściły Polskę nawet wiele lat temu.
Koniec luki prawnej. Kogo obejmuje obowiązek mobilizacyjny?
Przed nowelizacją z 1 stycznia 2025 roku, kwestia mobilizacji Polaków mieszkających za granicą pozostawała w prawnej szarej strefie. Dotychczasowe przepisy, dotyczące głównie zasadniczej służby wojskowej, zwalniały z niej osoby przebywające poza krajem co najmniej dwa lata i niemające w Polsce stałego lub długotrwałego (powyżej 3 miesięcy) pobytu. Ta regulacja dawała wielu emigrantom złudne poczucie bezpieczeństwa.
Problem polegał na tym, że mobilizacja wojenna – czyli masowe powołanie rezerwistów w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa państwa – podlegała innym, mniej precyzyjnym przepisom. Nowelizacja usunęła tę niejasność. Obecnie fakt posiadania polskiego obywatelstwa jest jedynym kryterium. Nie ma znaczenia rezydencja podatkowa (np. w Niemczech czy Holandii), adres zameldowania, ani staż pracy za granicą. Ministerstwo Obrony Narodowej (MON) ma dostęp do bazy obywateli i teoretycznie może wystawić wezwanie każdemu, kto mieści się w przedziale wiekowym 18–60 lat.
Według szacunków Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Polaków mających polskie obywatelstwo i mieszkających poza krajem są miliony. Wszyscy oni, z dnia na dzień, stali się potencjalnymi rezerwistami. Ta zmiana prawna, uchwalona w grudniu 2024 roku, ma fundamentalne znaczenie, choć jej praktyczne zastosowanie budzi ogromne kontrowersje.
Pułapka braku egzekucji. Dlaczego wezwania są bezsilne za granicą?
Choć teoretycznie każdy emigrant może otrzymać wezwanie, polskie państwo nie posiada obecnie realnych narzędzi do wyegzekwowania tego obowiązku poza swoimi granicami. Polska nie ma podpisanych międzynarodowych umów, które zobowiązywałyby inne państwa do wydawania osób objętych mobilizacją. Oznacza to, że służby w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Norwegii nie będą prowadziły poszukiwań na wniosek polskiego wojska.
W praktyce wezwanie mobilizacyjne jest wysyłane listem poleconym na ostatni znany adres zameldowania w Polsce. Jeśli emigrant nie utrzymuje kontaktu z osobami pod tym adresem, list najczęściej wraca jako nieodebrany. Teoretycznie uruchamia to procedurę poszukiwania, ale w praktyce wojskowe komendariaty uzupełnień (WKU) oraz policja nie mają zasobów ani uprawnień, aby prowadzić skuteczne działania poszukiwawcze na terenie innych państw. Ani Interpol, ani Europol nie zajmują się sprawami dotyczącymi uchylania się od mobilizacji krajowej, ponieważ nie są to przestępstwa o charakterze międzynarodowym.
W efekcie, dopóki obywatel Polski pozostaje poza granicami kraju, może on zignorować wezwanie bez ponoszenia natychmiastowych konsekwencji. Stanowi to systemową lukę, o której wiedzą zarówno emigranci, jak i organy państwowe. Cała procedura ma więc charakter formalny i staje się realnym problemem dopiero w momencie, gdy dana osoba zdecyduje się wrócić do Polski.
Konsekwencje po przekroczeniu granicy. Czy powrót do Polski jest ryzykowny?
Sytuacja diametralnie zmienia się w momencie, gdy osoba objęta wezwaniem mobilizacyjnym przekracza polską granicę. Uchylanie się od obowiązku stawienia się na wezwanie mobilizacyjne jest przestępstwem, za które Kodeks karny przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Nie jest to wykroczenie, lecz poważne przestępstwo skutkujące wpisem do Krajowego Rejestru Karnego.
Jeśli emigrant zignorował wezwanie, jest formalnie poszukiwany przez polskie służby. Przy próbie wjazdu do Polski (np. samochodem przez strefę Schengen lub samolotem) służby graniczne mogą sprawdzić jego status w systemach informacyjnych. Choć rutynowe kontrole są często wyrywkowe, a tysiące Polaków przekraczają granicę codziennie, ryzyko zatrzymania istnieje. W przypadku, gdy informacja o poszukiwaniu na podstawie nakazu prokuratury lub sądu zostanie wprowadzona do systemu, funkcjonariusze mają obowiązek zatrzymać taką osobę.
Dla osób, które planowały powrót do kraju na stałe – np. na emeryturę, w celu opieki nad chorymi rodzicami, czy z powodu nowej pracy – status osoby poszukiwanej stanowi realną barierę. Każda wizyta w Polsce, nawet krótka, wiąże się z ryzykiem zatrzymania, wszczęcia postępowania prokuratorskiego i procesu sądowego. W praktyce, ignorowanie wezwania oznacza dobrowolne wykluczenie się ze swobodnego funkcjonowania w Polsce na czas obowiązywania mobilizacji.
Wyjątki od mobilizacji. Jak udowodnić zwolnienie mieszkając poza krajem?
Ustawa przewiduje standardowe kategorie osób zwolnionych z obowiązku mobilizacji, ale ich weryfikacja w przypadku emigrantów jest skomplikowana. Do głównych wyjątków należą:
- Stan zdrowia: Zwolnienie przysługuje osobom trwale niezdolnym do służby wojskowej. Wymaga to jednak orzeczenia wydanego przez polską Wojskową Komisję Lekarską. Mimo że teoretycznie można przesłać zagraniczną dokumentację medyczną, przepisy nie gwarantują, że komisja wyda orzeczenie bez osobistego stawiennictwa rezerwisty.
- Opieka nad dziećmi/rodziną: Zwolnione są kobiety w ciąży oraz opiekunowie dzieci. Jednak przepisy nie precyzują wieku dziecka ani szczegółowych warunków opieki w przypadku samotnych rodziców. Wciąż brakuje rozporządzeń wykonawczych, które by to doprecyzowały, co stwarza niepewność prawną.
- Zawody kluczowe: Chodzi o osoby wykonujące zawody niezbędne dla funkcjonowania infrastruktury krytycznej państwa (np. lekarze, inżynierowie energetycy, specjaliści od cyberbezpieczeństwa). Kluczowe jest tu jednak to, że polski system obronny potrzebuje tych specjalistów na stanowiskach w Polsce. Polski inżynier pracujący w niemieckiej elektrowni nie wspiera polskiej infrastruktury krytycznej, co może podważyć argument o zwolnieniu.
Dla emigranta, próba udowodnienia swojego statusu zwolnienia (np. ze względu na stan zdrowia) wymaga aktywnego kontaktu z WKU właściwym dla ostatniego miejsca zamieszkania w Polsce. Konieczne jest zebranie i przetłumaczenie dokumentacji oraz złożenie formalnego wniosku, nawet jeśli nie ma pewności co do pozytywnego rozpatrzenia.
Co powinien zrobić Polak mieszkający za granicą? Praktyczna checklista
Choć przepisy dotyczące mobilizacji działają głównie w teorii w przypadku emigrantów, świadomość ryzyka i podjęcie pewnych kroków minimalizujących to ryzyko jest kluczowe:
1. Utrzymuj kontakt z adresem zameldowania: Wezwania wysyłane są pocztą na adres w Polsce. Upewnij się, że masz zaufaną osobę, która regularnie sprawdza korespondencję i poinformuje Cię o ewentualnym wezwaniu mobilizacyjnym. Nieodebranie listu uruchamia procedurę poszukiwania.
2. Zabezpiecz dokumentację medyczną: Jeśli masz poważne problemy zdrowotne, zbieraj pełną dokumentację medyczną. W przypadku wezwania, będziesz musiał ją przedstawić, nawet jeśli konieczne będzie osobiste stawiennictwo przed polską komisją lekarską.
3. Rozważ drugie obywatelstwo: Większość państw UE dopuszcza podwójne obywatelstwo (Polska również). Posiadanie obywatelstwa kraju zamieszkania nie gwarantuje zwolnienia, ale może być dodatkowym argumentem w przypadku odwoływania się od decyzji wojskowych, a także zapewnia większe bezpieczeństwo prawne w kraju rezydencji.
4. Nie ufaj plotkom, sprawdzaj źródła: Prawo w zakresie obronności jest dynamiczne. Zawsze weryfikuj informacje na oficjalnych stronach Ministerstwa Obrony Narodowej. Jeśli masz wątpliwości dotyczące swojej sytuacji, skonsultuj się z polskim prawnikiem specjalizującym się w prawie wojskowym.
5. Bądź świadomy ryzyka powrotu: Najważniejszą konsekwencją ignorowania wezwania jest ryzyko zatrzymania przy przekraczaniu polskiej granicy. Jeśli otrzymasz wezwanie i zdecydujesz się je zignorować, musisz być świadomy, że każdy powrót do Polski, nawet po latach, wiąże się z możliwością wszczęcia postępowania karnego i kary do 5 lat więzienia.
Nowe przepisy, które weszły w życie 1 stycznia 2025 roku, choć nie mogą być skutecznie egzekwowane za granicą, stworzyły długoterminowy problem dla Polaków z paszportem planujących kiedykolwiek powrót do ojczyzny. Dopóki Polska nie ogłosi mobilizacji, status emigrantów pozostaje niezmienny, ale w razie eskalacji napięć, konsekwencje prawne stają się bardzo realne.

