Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, 21 stycznia 2026 roku, niespodziewaną rezygnację z wprowadzenia karnych taryf celnych, które miały uderzyć w 8 państw europejskich. Decyzja, podjęta po intensywnych rozmowach na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, kończy trwający od kilku dni spór handlowy, bezpośrednio powiązany z kwestią statusu Grenlandii.
Pierwotnie, restrykcje celne w wysokości 10% miały wejść w życie już 1 lutego 2026 roku, z planowanym wzrostem do 25% w czerwcu. Miały one stanowić środek nacisku w celu wymuszenia ustępstw w sprawie zakupu Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Wstrzymanie ceł jest sygnałem dyplomatycznego przełomu i świadczy o wypracowaniu ram przyszłego porozumienia dotyczącego bezpieczeństwa i statusu tego kluczowego regionu Arktyki.
Dla europejskich przedsiębiorców i konsumentów, ta nagła zmiana oznacza uniknięcie kosztownych barier handlowych, które mogłyby destabilizować transatlantycką wymianę towarów. Eksperci podkreślają, że rozwiązanie sporu w Davos pokazuje, iż dialog dyplomatyczny, zwłaszcza na poziomie NATO, pozostaje kluczowym narzędziem w rozwiązywaniu napięć geopolitycznych.
Kulisy dyplomatycznego zwrotu. Dlaczego Trump wycofał taryfy?
Zapowiedź nałożenia ceł, która padła 17 stycznia, wywołała natychmiastową reakcję na rynkach i w stolicach europejskich. Planowane taryfy, sięgające początkowo 10%, miały być utrzymane do momentu, w którym Stany Zjednoczone osiągną satysfakcjonujące porozumienie w sprawie swoich strategicznych interesów na Grenlandii. W czerwcu 2026 roku stawka miała wzrosnąć do 25%, co byłoby poważnym ciosem dla eksportu z ośmiu wskazanych krajów.
Decyzja o wycofaniu się z tych restrykcji zapadła po serii spotkań Donalda Trumpa z europejskimi liderami oraz sekretarzem generalnym NATO, Markiem Rutte, w trakcie trwania szczytu w Davos. Chociaż szczegóły negocjacji nie zostały w pełni ujawnione, kluczową rolę odegrały zapewne gwarancje europejskich sojuszników dotyczące współpracy w zakresie bezpieczeństwa w regionie Arktyki.
Prezydent Trump, komunikując swoją decyzję za pośrednictwem serwisu Truth Social, podkreślił, że jego zainteresowanie Grenlandią wynika wyłącznie z kwestii bezpieczeństwa narodowego USA. Wstrzymanie ceł jest więc ceną za uzyskanie wiarygodnych zobowiązań od państw europejskich, które mają kluczowe znaczenie w kontekście obronności północnego Atlantyku.
Rola NATO i system „Złota Kopuła”. Bezpieczeństwo Arktyki priorytetem USA
Jednym z centralnych punktów rozmów w Davos było bezpieczeństwo regionu Arktyki, które Stany Zjednoczone postrzegają jako strategiczny obszar rywalizacji mocarstw. W kontekście negocjacji pojawił się temat wdrożenia tzw. „Złotej Kopuły” – amerykańskiego systemu obronnego, którego funkcjonowanie miałoby być ściśle powiązane z Grenlandią. Jest to zaawansowany system, którego celem jest ochrona kluczowych interesów USA i NATO w tym rejonie.
Donald Trump odbył produktywne spotkanie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte, podczas którego omówiono przyszłość Grenlandii w kontekście sojuszniczym. Dla Waszyngtonu, stabilność i kontrola nad tą wyspą są niezbędne do utrzymania przewagi strategicznej i monitorowania szlaków morskich, które zyskują na znaczeniu w wyniku zmian klimatycznych.
Fakt, że cła zostały wstrzymane po rozmowach z Rutte, sugeruje, że USA otrzymały wystarczające zapewnienia, iż europejscy członkowie NATO są gotowi partycypować w kosztach i odpowiedzialności za obronę regionu. To przenosi ciężar sporu z płaszczyzny handlowej na płaszczyznę strategicznego partnerstwa obronnego.
Gwarancje europejskich sojuszników. Co zyskały kraje UE?
Mark Rutte, występując w Davos, zapewnił prezydenta Trumpa o lojalności i zaangażowaniu europejskich sojuszników. Aby uwiarygodnić te deklaracje, sekretarz generalny NATO przywołał historyczne dane dotyczące zaangażowania państw takich jak Dania (która zarządza Grenlandią) i Holandia w operacjach wojskowych USA. Rutte przypomniał, że w Afganistanie na każdych dwóch poległych żołnierzy amerykańskich przypadał jeden żołnierz z pozostałych krajów sojuszu.
Te dane miały przekonać Trumpa, że Europa jest wiarygodnym partnerem, który nie uchyla się od odpowiedzialności. Prezydent USA, komentując te zapewnienia, wyraził nadzieję, że deklaracje o pomocy ze strony Europy są prawdziwe. Co istotne, podkreślił swoje zaufanie do Marka Rutte, stwierdzając, że lider NATO „jeszcze nigdy go nie okłamał”. Ten osobisty element zaufania odegrał prawdopodobnie znaczącą rolę w szybkim rozwiązaniu kryzysu celnego.
Dla 8 krajów europejskich objętych pierwotnymi restrykcjami, wycofanie ceł oznacza natychmiastową stabilizację w handlu z USA. Uniknięcie eskalacji taryfowej pozwala na planowanie eksportu bez ryzyka nagłego wzrostu kosztów o 10% lub 25%. Jest to zwycięstwo dyplomacji nad polityką nacisku ekonomicznego.
Dalsze kroki i konsekwencje dla handlu międzynarodowego
Wstrzymanie ceł na 8 krajów europejskich jest zaledwie pierwszym krokiem. W Davos ogłoszono wypracowanie ram przyszłego porozumienia, co oznacza, że trwające rozmowy dyplomatyczne będą kontynuowane. Ich celem jest nie tylko uregulowanie statusu Grenlandii w kontekście bezpieczeństwa, ale także formalne określenie roli europejskich sojuszników w ochronie Arktyki.
Kluczowe jest teraz monitorowanie postępów w negocjacjach. Chociaż groźba ceł została zażegnana, USA nadal będą dążyć do zabezpieczenia swoich interesów w regionie. Praktyczne wnioski dla przedsiębiorców są jasne: na razie handel transatlantycki wraca do normy, ale wszelkie nowe komunikaty dotyczące Grenlandii i systemów obronnych mogą mieć długoterminowe konsekwencje dla relacji handlowych.
W nadchodzących tygodniach należy oczekiwać publikacji dalszych szczegółów dotyczących porozumienia. Priorytetem USA, jak podkreślił Trump, pozostaje zabezpieczenie regionu Arktyki przed potencjalnymi zagrożeniami, co oznacza, że kwestia Grenlandii pozostanie w centrum uwagi międzynarodowej polityki bezpieczeństwa.

