Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Śmierć 6-latka na przejściu w Warszawie. Obaj kierowcy usłyszeli zarzuty

Damian Pośpiech2026-01-22
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
1080px Bilgoraj Sad Rejonowy 03 DSC00426 v1

Tragiczny wypadek drogowy, do którego doszło 19 stycznia w Warszawie, wstrząsnął lokalną społecznością i ponownie otworzył dyskusję na temat bezpieczeństwa pieszych. W wyniku zderzenia dwóch samochodów, które nastąpiło na skrzyżowaniu ulic Zamienieckiej i Grochowskiej na Pradze, zginął 6-letni chłopiec. Mimo szybkiej akcji ratunkowej i przewiezienia dziecka do szpitala, życia Tomka nie udało się uratować. Trzy inne kobiety zostały poszkodowane.

Zaledwie dzień po tragedii, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe ogłosiła zarzuty dla obojga kierowców uczestniczących w zdarzeniu. Śledczy uznali, że zarówno kierująca fordem, jak i kierowca toyoty, naruszyli zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, przyczyniając się do wypadku w podobnym stopniu. Decyzja prokuratury, aby nie zastosować środków izolacyjnych, wywołała natychmiastowe pytania o wagę postawionych zarzutów i dalsze konsekwencje prawne dla sprawców. To konkretne śledztwo ma kluczowe znaczenie, ponieważ dotyczy nie tylko odpowiedzialności karnej, ale także społecznego poczucia sprawiedliwości w obliczu tak dramatycznej straty.

Dynamiczny przebieg wypadku. Dlaczego doszło do tragedii?

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 19 stycznia, tuż po godzinie 15:00, w ruchliwym punkcie miasta, blisko przejścia dla pieszych. Według wstępnych ustaleń śledczych, kluczowym momentem było wykonanie manewru skrętu w lewo przez kobietę kierującą samochodem marki Ford. W trakcie tego manewru, kobieta nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącej prosto Toyocie, prowadzonej przez mężczyznę.

Zderzenie było na tyle silne, że Toyota, wytrącona z toru jazdy, w sposób niekontrolowany wjechała bezpośrednio na przejście dla pieszych. W tym czasie na pasach znajdowały się cztery osoby: 6-letni chłopiec oraz trzy kobiety. Chłopiec został najciężej ranny i pomimo natychmiastowej interwencji medycznej, zmarł w szpitalu. Stan pozostałych poszkodowanych wymagał hospitalizacji.

Śledztwo koncentruje się teraz na dokładnym odtworzeniu prędkości i zachowania obu kierowców. Choć to kierująca Fordem jest wskazywana jako inicjatorka kolizji poprzez nieustąpienie pierwszeństwa, prokuratura uznała, że naruszenia zasad bezpieczeństwa popełnili obaj uczestnicy zdarzenia. Oznacza to, że kierowca Toyoty, który bezpośrednio wjechał na pasy, mógł przyczynić się do tragicznych skutków np. poprzez nadmierną prędkość lub brak odpowiedniej reakcji, choć jechał prosto.

Zarzuty dla kierowców. Jakie konsekwencje prawne wchodzą w grę?

We wtorek, 20 stycznia, Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Południe formalnie ogłosiła zarzuty obojgu kierującym. Zarzuty dotyczą naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, którego skutkiem była śmierć dziecka i obrażenia ciała u pozostałych pieszych. W polskim prawie drogowym, takie czyny są traktowane z najwyższą powagą i mogą skutkować karą pozbawienia wolności do 8 lat, zgodnie z art. 177 Kodeksu karnego.

Prokuratura podkreśliła, że udział w przyczynieniu się do wypadku był w przypadku obu kierowców podobny. Oznacza to, że odpowiedzialność karna zostanie rozpatrzona indywidualnie, ale śledczy nie wskazują na jednego wyłącznego sprawcę tragedii. To istotny aspekt prawny, który może wpłynąć na ostateczny wyrok sądu, rozkładając ciężar winy.

Warto zwrócić uwagę na postawę oskarżonych w trakcie przesłuchań. Kobieta kierująca Fordem przyznała się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia. Jest to okoliczność, która może mieć znaczenie łagodzące w dalszym postępowaniu. Z kolei mężczyzna kierujący Toyotą nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Taka strategia obrony jest prawnie dopuszczalna, ale może skomplikować proces wyjaśniania wszystkich okoliczności zdarzenia, zwłaszcza w kontekście ustalania, w jakim stopniu jego zachowanie przyczyniło się do uderzenia w pieszych.

Brak aresztu tymczasowego. Dlaczego kierowcy pozostają na wolności?

Mimo powagi zarzutów, prokurator nie zdecydował się na wystąpienie do sądu z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec żadnego z kierowców. Nie zastosowano również wolnościowych środków zapobiegawczych, takich jak dozór policyjny czy zakaz opuszczania kraju. Decyzja ta jest często przedmiotem publicznej dyskusji, ale opiera się na ściśle określonych przesłankach prawnych.

Tymczasowe aresztowanie jest środkiem o charakterze izolacyjnym i może być zastosowane tylko wtedy, gdy istnieje uzasadniona obawa ucieczki oskarżonego, matactwa procesowego (wpływania na świadków lub dowody) lub gdy grozi mu surowa kara, a jednocześnie istnieje ryzyko, że popełni on kolejne, podobne przestępstwo. W tej konkretnej sprawie, prokuratura uznała, że nie zaszły przesłanki do zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego.

Brak aresztu nie oznacza jednak braku odpowiedzialności. Proces karny będzie toczył się dalej, a kierowcy będą odpowiadać z wolnej stopy, co jest standardową procedurą w polskim wymiarze sprawiedliwości, jeśli nie ma zagrożenia dla śledztwa. W kontekście wysokiej społecznej szkodliwości czynu, prokuratura musi jednak wnikliwie uzasadnić swoje decyzje, aby zachować zaufanie publiczne do prowadzonego postępowania. Należy podkreślić, że zarzuty są formalne, a postępowanie jest w toku, co oznacza, że ostateczny wyrok i ewentualne kary (w tym pozbawienie wolności) zostaną orzeczone dopiero przez sąd.

Reakcja społeczna i apel o bezpieczeństwo na przejściach

Tragedia na Pradze Południe wywołała falę współczucia i żalu. Mieszkańcy Warszawy, a zwłaszcza lokalna społeczność, spontanicznie upamiętnili zmarłego 6-latka. Na miejscu wypadku, przy zbiegu Zamienieckiej i Grochowskiej, pojawiły się znicze, kwiaty i maskotki – symboliczny wyraz pamięci o Tomku i sprzeciwu wobec brawury na drogach. To miejsce stało się tymczasowym pomnikiem ofiar miejskiej infrastruktury i nieodpowiedzialności kierowców.

Współczucie rodzinie przekazał również prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, co podkreśla, jak głęboko zdarzenie to dotknęło władze miasta i opinię publiczną. Wypadek ten, podobnie jak inne tragiczne zdarzenia na pasach, z pewnością wpłynie na dalszą politykę miejską dotyczącą bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym na przyspieszenie wprowadzania stref uspokojonego ruchu i poprawy widoczności przejść dla pieszych.

W świetle nowych przepisów dotyczących pierwszeństwa pieszych, które weszły w życie w ostatnich latach, odpowiedzialność kierowców za zachowanie szczególnej ostrożności przy przejściach jest bezwzględna. Niestety, statystyki wciąż pokazują, że nieuwaga i nieprzestrzeganie przepisów, zwłaszcza przy manewrach skrętu, są głównymi przyczynami wypadków śmiertelnych z udziałem pieszych. Ta tragedia jest bolesnym przypomnieniem, że nawet niewielkie naruszenie zasad może mieć nieodwracalne konsekwencje.

Podsumowanie: Co dalej ze śledztwem?

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Praga Południe w sprawie tragicznego wypadku jest na etapie gromadzenia dowodów i przesłuchań. Kluczowe będą opinie biegłych, zwłaszcza dotyczące rekonstrukcji wypadku i prędkości pojazdów. W najbliższych tygodniach i miesiącach prokuratura będzie dążyć do precyzyjnego ustalenia, w jakim stopniu naruszenie zasad przez każdego z kierowców przyczyniło się do śmierci dziecka.

Rodzina zmarłego chłopca ma prawo do występowania w postępowaniu jako oskarżyciel posiłkowy, co daje jej możliwość aktywnego udziału w procesie i wpływania na jego przebieg. Niezależnie od orzeczenia sądu, ta tragedia pozostanie bolesnym ostrzeżeniem dla wszystkich uczestników ruchu drogowego – chwila nieuwagi na przejściu dla pieszych kosztowała życie 6-letniego Tomka.

bezpieczeństwo na drogach Praga Południe prawo drogowe prokuratura Wypadek Warszawa wypadki drogowe
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

USA wycofuje groźbę ceł na Europę. Kluczowe ustalenia w sprawie Grenlandii

Inspektor nadzoru budowlanego wejdzie bez nakazu. Samowola kosztuje 15 000 zł

Strażnicy otwierają pojemniki. Jedno stare ubranie podnosi opłatę trzykrotnie

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.