Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

E-ZLA nie wystarczy. Pracownik musi powiadomić szefa, inaczej grozi dyscyplinarka

Damian Pośpiech2026-02-08
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Sekretarka
Sekretarka

Wizyta u lekarza, diagnoza, zwolnienie. Dziś to prosta procedura. Lekarz wystawia dokument e-ZLA, który trafia bezpośrednio do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), a stamtąd na profil pracodawcy w systemie PUE. Wielu pracowników uważa, że w tym momencie ich rola się kończy. To poważny i kosztowny błąd, który, mimo pełnej cyfryzacji obiegu dokumentów, może skutkować nawet rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, czyli tak zwaną „dyscyplinarką”.

Mimo rewolucji, jaką było wprowadzenie elektronicznych zwolnień lekarskich, pracownika nadal obowiązują fundamentalne przepisy Kodeksu Pracy dotyczące usprawiedliwiania nieobecności. System ZUS zastąpił jedynie papierowy druk L4, ale nie przejął obowiązku komunikacyjnego, który spoczywa na pracowniku. Jeśli pracownik zachoruje i nie pojawi się w pracy, a pracodawca nie zostanie o tym poinformowany, nieobecność może zostać uznana za nieusprawiedliwioną, co stanowi ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych.

Wartością dodaną tego artykułu jest dokładne wyjaśnienie, jakie kroki należy podjąć natychmiast po otrzymaniu e-ZLA, aby uniknąć poważnych konsekwencji prawnych, oraz wskazanie, gdzie szukać szczegółowych zasad postępowania w swojej firmie.

Mit „automatycznego powiadomienia”. Czym jest e-ZLA, a czym usprawiedliwienie nieobecności?

Elektroniczne zwolnienie lekarskie (e-ZLA) zrewolucjonizowało proces przekazywania dokumentów. Lekarz wystawia dokument, podpisuje go elektronicznie i przesyła na serwery ZUS. Stamtąd, w teorii, informacja trafia na Platformę Usług Elektronicznych (PUE ZUS) płatnika składek, czyli pracodawcy. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że ten system zastąpił jedynie dostarczenie dokumentu, co dawniej musiało nastąpić w ciągu 7 dni od daty wystawienia L4.

Przepisy prawa pracy jasno rozróżniają dostarczenie dokumentu od obowiązku poinformowania pracodawcy o nieobecności. Pracodawca, szczególnie w małej lub średniej firmie, nie ma obowiązku nieustannego monitorowania PUE ZUS w oczekiwaniu na potencjalne zwolnienie. Co więcej, w momencie rozpoczęcia dnia pracy, szef widzi jedynie brak pracownika, co może dezorganizować pracę całego zakładu.

Brak powiadomienia, nawet jeśli e-ZLA dotarło do ZUS, uniemożliwia pracodawcy podjęcie działań organizacyjnych, takich jak zorganizowanie zastępstwa czy przełożenie pilnych spotkań. To właśnie ten brak komunikacji jest traktowany jako zaniedbanie i naruszenie podstawowego obowiązku dbania o dobro zakładu pracy, zapisanego w Kodeksie Pracy (Art. 100 § 2 pkt 4).

Żelazna zasada Kodeksu Pracy. Termin 48 godzin, który ratuje posadę

Polskie prawo pracy jest w tej kwestii bardzo precyzyjne. Obowiązek pracownika w przypadku nagłej nieobecności, jak choroba, reguluje Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy.

Zgodnie z § 2 ust. 2 tego rozporządzenia, pracownik jest zobowiązany niezwłocznie zawiadomić pracodawcę o przyczynie swojej nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania, nie później jednak niż w drugim dniu nieobecności w pracy.

Oznacza to, że jeśli pracownik zachoruje w poniedziałek i nie stawi się w pracy, ma czas na poinformowanie firmy maksymalnie do końca dnia we wtorek. Niedotrzymanie tego terminu jest legalną podstawą do uznania nieobecności za nieusprawiedliwioną. Wyjątki od tej reguły są bardzo wąskie i dotyczą tylko sytuacji, w których pracownik jest fizycznie niezdolny do kontaktu, na przykład z powodu obłożnej choroby lub pobytu w szpitalu uniemożliwiającego dostęp do telefonu.

W praktyce, „niezwłocznie” oznacza, że jeśli wizyta u lekarza odbyła się o godzinie 10:00, a pracownik jest w stanie posługiwać się telefonem, powinien zadzwonić lub wysłać wiadomość do pracodawcy zaraz po opuszczeniu gabinetu, a nie czekać do ostatniej minuty drugiego dnia.

Forma powiadomienia. Kiedy SMS wystarczy, a kiedy potrzebny jest telefon?

Przepisy ogólne (Rozporządzenie MPiPS) dopuszczają różne metody powiadomienia: „osobiście lub przez inną osobę, telefonicznie lub za pośrednictwem innego środka łączności albo drogą pocztową”. Chociaż wydaje się to elastyczne, kluczowe znaczenie ma Regulamin Pracy obowiązujący w danym zakładzie.

Każdy pracodawca ma prawo określić w Regulaminie Pracy lub w innych wewnętrznych procedurach, w jakiej formie i kogo dokładnie należy powiadomić o nieobecności. W korporacjach często wymagany jest e-mail do przełożonego i działu HR, a w mniejszych firmach wystarczy telefon lub nawet SMS do bezpośredniego szefa.

Praktyczna wskazówka: Jeśli pracownik powiadomił jedynie kolegę z biurka obok, a Regulamin Pracy wymaga kontaktu z kierownikiem zmiany, formalnie obowiązek nie został dopełniony. W przypadku sporu sądowego, to pracownik musi udowodnić, że dopełnił obowiązku informacyjnego zgodnie z wewnętrznymi zasadami firmy. Zawsze należy sprawdzić, czy wybrana forma komunikacji jest akceptowana i czy dotyczy właściwej osoby (przełożonego lub działu kadr).

Konsekwencje prawne milczenia. Jak brak telefonu prowadzi do dyscyplinarki (Art. 52 KP)?

Jeśli pracownik nie dopełni obowiązku powiadomienia o nieobecności w terminie 48 godzin, pracodawca może podjąć szereg działań. Pierwszą i najłagodniejszą konsekwencją jest uznanie tego czasu za nieobecność nieusprawiedliwioną (NN), za który pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie.

Jednak w przypadku uporczywego lub szczególnie szkodliwego zaniedbania, pracodawca ma prawo zastosować najbardziej dotkliwy środek – rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika, na podstawie Art. 52 § 1 pkt 1 Kodeksu pracy, który mówi o ciężkim naruszeniu podstawowych obowiązków pracowniczych.

Choć posiadanie ważnego e-ZLA chroni pracownika przed zarzutem „porzucenia pracy”, nie chroni go przed zarzutem „ciężkiego naruszenia obowiązków”. Sądy Pracy wielokrotnie potwierdzały, że brak powiadomienia pracodawcy o chorobie, dezorganizujący pracę firmy, jest wystarczającą podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego. Liczy się fakt, że pracownik świadomie zignorował obowiązek komunikacyjny, mając możliwość poinformowania firmy.

To, co musisz zapamiętać: e-ZLA to dokument usprawiedliwiający chorobę, ale nie jest automatycznym usprawiedliwieniem nieobecności. Usprawiedliwienie nieobecności wymaga aktywnego działania ze strony pracownika w postaci powiadomienia pracodawcy.

Podsumowanie i praktyczna checklista dla pracownika

W dobie cyfryzacji łatwo jest ulec złudzeniu, że system załatwi za nas wszystkie formalności. W przypadku zwolnień lekarskich, ta bierność może być bardzo ryzykowna. Zawsze traktuj system e-ZLA jako ułatwienie dla pracodawcy w kwestii dokumentacji, a nie jako zastępstwo dla Twojego osobistego obowiązku komunikacyjnego.

Kroki, które musisz podjąć natychmiast po otrzymaniu e-ZLA:

  • Krok 1: Sprawdź Regulamin Pracy. Ustal, jaka forma komunikacji jest wymagana (telefon, SMS, e-mail do konkretnej osoby/działu).
  • Krok 2: Poinformuj pracodawcę niezwłocznie. Zrób to tego samego dnia, w którym wystawiono zwolnienie, jeśli tylko jesteś w stanie używać telefonu.
  • Krok 3: Podaj kluczowe informacje: Przyczyna (choroba) i przewidywany okres nieobecności (np. zwolnienie do piątku włącznie).
  • Krok 4: Zachowaj dowód powiadomienia. Jeśli wysyłasz SMS lub e-mail, zachowaj go. Jeśli dzwonisz, zanotuj datę, godzinę i nazwisko osoby, z którą rozmawiałeś.

Pamiętaj, że jeden krótki telefon lub wiadomość chroni Cię przed ryzykiem utraty posady i jest prostym aktem dbałości o dobro zakładu pracy, czego wymaga od Ciebie Kodeks Pracy.

e-ZLA Kodeks Pracy obowiązki pracownika prawo pracy PUE ZUS zwolnienie dyscyplinarne zwolnienie lekarskie
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Zarządca wymusi wejście do mieszkania. Nowe prawo wprowadzi wysokie kary

Meldunek to nie fikcja administracyjna. Możesz spłacać długi za czynsz rodziców

Zarządca wejdzie do mieszkania ze służbami. Nowe prawo od 2026 roku

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.