Polska żegna jedną z ostatnich bezpośrednich świadkiń tragicznych wydarzeń 1944 roku. Janina Rożek, znana pod powstańczym pseudonimem „Dora”, zmarła w wieku 104 lat. Była postacią niezwykłą nie tylko ze względu na swoją służbę medyczną w trakcie Powstania Warszawskiego, ale także za sprawą heroicznej postawy cywilnej w czasie okupacji niemieckiej. Jej odejście stanowi symboliczny koniec pewnej epoki i przypomina o konieczności pielęgnowania pamięci o pokoleniu, które kształtowało tożsamość współczesnej Polski.
Informacja o śmierci bohaterki, która dotarła do opinii publicznej 12 lutego 2026 roku, wywołała falę poruszenia w mediach społecznościowych oraz wśród historyków zajmujących się dziejami II wojny światowej. Janina Rożek przez dekady była depozytariuszką pamięci o losach warszawiaków, łącząc w swoim życiorysie wątki walki zbrojnej, pomocy humanitarnej oraz ratowania osób pochodzenia żydowskiego. Jej życie to gotowy scenariusz na film o odwadze, która nie szuka poklasku, lecz wynika z głębokiego poczucia obowiązku wobec drugiego człowieka.
Służba pod ostrzałem. Wspomnienia sanitariuszki „Dory”
W trakcie Powstania Warszawskiego Janina Rożek pełniła funkcję sanitariuszki, co w realiach walk miejskich oznaczało pracę w skrajnie niebezpiecznych warunkach. Niosła pomoc rannym bezpośrednio na linii frontu, często operując w prowizorycznych szpitalach polowych urządzanych w piwnicach kamienic. Jej wspomnienia, wielokrotnie cytowane przez Muzeum Powstania Warszawskiego, oddają dramat tamtych dni bez zbędnego patosu, skupiając się na konkretnych gestach solidarności.
Jednym z najbardziej poruszających obrazów, które Janina Rożek zachowała w pamięci do końca życia, była chwila spędzona przy oknie jednego z powstańczych szpitali. Podawała wówczas wodę rannemu koledze, gdy w bezpośrednim sąsiedztwie uderzył pocisk. „Dora” sama została wówczas ranna, co trwale zapisało się w jej świadomości jako moment graniczny. To traumatyczne doświadczenie nie złamało jej jednak – po opatrzeniu własnych ran kontynuowała służbę, niosąc ulgę tym, którzy znajdowali się w jeszcze trudniejszym położeniu.
Tragedia rodzinna i tytuł Sprawiedliwej wśród Narodów Świata
Losy Janiny Rożek były nierozerwalnie splecione z najtragiczniejszymi kartami polskiej historii XX wieku. Jej ojciec, oficer Wojska Polskiego, padł ofiarą zbrodni katyńskiej. Ta osobista strata wpłynęła na jej postawę w czasie okupacji, budując w niej determinację do walki z najeźdźcą na wielu płaszczyznach. Wraz z matką i siostrą prowadziła na warszawskim Żoliborzu dom, który stał się azylem dla potrzebujących.
W ich mieszkaniu schronienie znajdowali nie tylko żołnierze podziemia, w tym legendarni Cichociemni, ale przede wszystkim osoby pochodzenia żydowskiego, którym groziła natychmiastowa śmierć z rąk okupanta. Przechowywanie broni oraz ukrywanie uciekinierów z getta było obarczone najwyższym ryzykiem, jednak rodzina Rożków nie zawahała się ani chwili. Za te czyny Janina Rożek została uhonorowana prestiżowym tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, przyznawanym przez Instytut Yad Vashem w Jerozolimie.
Dlaczego pamięć o Janinie Rożek jest dziś tak istotna?
Odejście Janiny Rożek w lutym 2026 roku przypomina o nieuchronnym procesie odchodzenia pokolenia Kolumbów. Z każdym rokiem liczba żyjących uczestników Powstania Warszawskiego maleje, co stawia przed współczesnym społeczeństwem nowe wyzwania w zakresie edukacji historycznej. Eksperci podkreślają, że autentyczne relacje świadków są niemożliwe do zastąpienia przez jakiekolwiek opracowania naukowe.
Dla czytelników i historyków postać „Dory” jest dowodem na to, że bohaterstwo w czasie wojny miało wiele twarzy. To nie tylko walka z bronią w ręku, ale przede wszystkim codzienna praca sanitarna, opieka nad słabszymi i cywilna odwaga w ratowaniu sąsiadów. W dobie dezinformacji i prób rewidowania historii, takie życiorysy stanowią solidny fundament, na którym budowana jest wiarygodna narracja o postawach Polaków w czasie II wojny światowej.
Jak możemy dziś kultywować pamięć o bohaterach?
Śmierć Janiny Rożek to moment refleksji nad tym, co jako społeczeństwo możemy zrobić, aby jej poświęcenie nie zostało zapomniane. Istnieje kilka konkretnych kroków, które pozwalają na aktywne włączenie się w proces zachowania dziedzictwa powstańczego:
- Wspieranie archiwów społecznych: Przekazywanie rodzinnych pamiątek i dokumentów do instytucji takich jak Muzeum Powstania Warszawskiego.
- Edukacja młodego pokolenia: Korzystanie z cyfrowych baz danych (np. Archiwum Historii Mówionej), gdzie zarejestrowano relacje m.in. Janiny Rożek.
- Lokalna pamięć: Dbanie o miejsca pamięci na warszawskim Żoliborzu i innych dzielnicach, które były areną walk i miejscem schronienia dla prześladowanych.
- Udział w uroczystościach: Obecność na zbliżających się uroczystościach pogrzebowych oraz rocznicowych, które są wyrazem szacunku dla zmarłej bohaterki.
Janina Rożek ps. „Dora” pozostawiła po sobie świadectwo życia opartego na wierności wartościom, które są uniwersalne niezależnie od czasów: solidarności, empatii i niezłomności. Jej historia, choć naznaczona dramatem wojny i osobistą stratą, niesie przesłanie o sile ludzkiego ducha, który potrafi przeciwstawić się największemu złu. Cześć Jej pamięci.

