Sytuacja na polskim rynku mieszkań komunalnych od lat budzi ogromne kontrowersje. Z jednej strony mamy ponad 119 tys. rodzin oczekujących w wieloletnich kolejkach na przydział lokalu, z drugiej – tysiące najemców, których sytuacja materialna znacznie się poprawiła, ale wciąż korzystają z preferencyjnych stawek czynszu. Ministerstwo Rozwoju i Technologii przygotowało projekt nowelizacji ustawy, który ma uzdrowić ten system. Zmiany, które wejdą w życie, oznaczają koniec „nienaruszalnych” umów i wprowadzenie rygorystycznych kontroli dochodów dla niemal wszystkich użytkowników lokali gminnych.
Reforma ma na celu przede wszystkim zwiększenie rotacji w zasobach komunalnych oraz urealnienie stawek czynszu dla osób, które zarabiają powyżej ustalonych progów. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, obecny system jest niewydolny, a gminy często sztucznie zaniżają progi dochodowe dla starających się o mieszkanie, by ukryć brak dostępnych lokali. Nowe przepisy mają to zmienić, kładąc nacisk na sprawiedliwość społeczną i efektywne zarządzanie mieniem publicznym. Co konkretnie zmieni się w 2025 i 2026 roku?
Weryfikacja dochodów dla wszystkich. Kogo obejmą nowe kontrole?
Najważniejszą zmianą, którą wprowadza nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów, jest powszechny obowiązek weryfikacji dochodów. Do tej pory gminy mogły sprawdzać sytuację finansową jedynie tych osób, które podpisały umowy najmu po kwietniu 2019 roku. Lokatorzy ze „starymi” umowami byli praktycznie zwolnieni z kontroli, co pozwalało im zajmować tanie lokale nawet w przypadku osiągania wysokich zarobków.
Zgodnie z nowym projektem, weryfikacja obejmie wszystkich najemców, bez względu na datę zawarcia umowy. Proces ten będzie odbywał się obowiązkowo co najmniej raz na 3 lata. Wiceminister Tomasz Lewandowski podkreśla, że system musi stać się bardziej przejrzysty. Jedyną grupą zwolnioną z tego obowiązku będą emeryci oraz renciści, których sytuacja dochodowa jest zazwyczaj stabilna i rzadko ulega gwałtownej poprawie pozwalającej na wynajem rynkowy.
Dla pozostałych lokatorów oznacza to konieczność regularnego składania deklaracji o wysokości dochodów. Jeśli najemca odmówi przedstawienia dokumentów, gmina zyska prawo do wypowiedzenia umowy najmu lub podniesienia czynszu do maksymalnej dopuszczalnej stawki. Ma to wyeliminować sytuacje, w których mieszkania komunalne są traktowane jako dożywotni przywilej, niezależny od statusu materialnego.
Ile wyniesie czynsz po zmianach? Nowy mechanizm wyliczania opłat
Projekt wprowadza precyzyjne progi dochodowe, po których przekroczeniu lokatorzy muszą liczyć się z podwyżkami. Jeśli średni miesięczny dochód w gospodarstwie jednoosobowym przekroczy 80 proc. przeciętnego wynagrodzenia w danym województwie, gmina będzie mogła podnieść czynsz. W przypadku gospodarstw wieloosobowych próg ten wynosi 60 proc. średniej wojewódzkiej na osobę.
Warto zaznaczyć, że nowa formuła obliczania podwyżek ma być, według zapewnień resortu, łagodniejsza niż dotychczasowe przepisy dla nowszych umów. Czynsz nie wzrośnie gwałtownie do stawek rynkowych, lecz będzie rósł proporcjonalnie do kwoty przekroczenia progu dochodowego. Istnieje jednak „bezpiecznik” – maksymalna stawka czynszu komunalnego nie może przekroczyć 8 proc. wartości odtworzeniowej metra kwadratowego.
W praktyce oznacza to, że w dużych miastach, takich jak Warszawa czy Kraków, czynsz za 40-metrowe mieszkanie dla osoby o wysokich dochodach może wzrosnąć do poziomu około 3000 zł. Choć jest to kwota znacznie wyższa niż obecne 500-600 zł, wciąż pozostaje ona poniżej stawek oferowanych przez prywatnych właścicieli w centrach metropolii, gdzie podobne lokale kosztują nawet 5000 zł miesięcznie.
Koniec z dziedziczeniem mieszkań. Co stanie się po śmierci najemcy?
Rewolucja dotknie również zasad przejmowania lokali po zmarłych członkach rodziny. Dotychczasowe przepisy pozwalały na stosunkowo łatwe „dziedziczenie” prawa do najmu, co sprawiało, że niektóre lokale pozostawały w rękach jednej rodziny przez pokolenia, często bez ponownej weryfikacji potrzeb finansowych nowych lokatorów. Nowelizacja zakłada, że umowa najmu wygaśnie automatycznie wraz ze śmiercią najemcy.
Osoby bliskie (małżonek, dzieci, partner), które faktycznie zamieszkiwały w lokalu, nie zostaną jednak usunięte na bruk. Będą miały 3 miesiące na złożenie wniosku o zawarcie nowej umowy najmu. Kluczowym warunkiem będzie jednak przejście pełnej procedury weryfikacyjnej. Jeśli dochody spadkobierców będą zbyt wysokie lub będą oni posiadać inną nieruchomość, gmina odmówi podpisania nowej umowy.
Zmiana ta ma na celu udostępnienie mieszkań osobom z listy oczekujących, które często znajdują się w dramatycznej sytuacji życiowej, podczas gdy lokale komunalne są zajmowane przez osoby, które stać na zakup własnego mieszkania lub najem rynkowy. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów projektu, ale eksperci wskazują go jako niezbędny do uzdrowienia polityki mieszkaniowej samorządów.
Walka z nadużyciami i nowe limity. Gminy zyskają potężne narzędzia
Samorządy od lat skarżyły się na brak narzędzi do sprawdzania, czy najemcy nie ukrywają majątku. Nowe przepisy dają urzędnikom dostęp do centralnej bazy ksiąg wieczystych. Dzięki temu gmina będzie mogła w prosty sposób zweryfikować, czy lokator nie stał się właścicielem innego mieszkania lub domu w tej samej lub sąsiedniej miejscowości. Posiadanie innego lokalu mieszkalnego będzie podstawą do wypowiedzenia umowy najmu zaledwie z jednomiesięcznym terminem.
Projekt likwiduje również tzw. kryterium metrażowe dla osób ubiegających się o lokal. Dotychczas wiele gmin odrzucało wnioski osób potrzebujących tylko dlatego, że zamieszkiwały one wcześniej w lokalach o zbyt dużym metrażu (np. u rodziców), nawet jeśli ich sytuacja finansowa była krytyczna. Teraz liczyć będzie się przede wszystkim realny dochód i brak własności innej nieruchomości.
Dodatkowo, nowelizacja zaostrza kary za bezumowne zajmowanie lokalu. Odszkodowanie dla gminy w takich przypadkach będzie wyższe niż dotychczasowy czynsz, co ma zniechęcić osoby nieuprawnione do blokowania mieszkań komunalnych i przyspieszyć proces ich odzyskiwania przez samorząd.
Mieszkania komunalne dla bogatszych? Nowy model budownictwa
Ciekawym rozwiązaniem, wzorowanym na modelach zachodnioeuropejskich (m.in. szwedzkim i austriackim), jest wprowadzenie puli mieszkań o charakterze rynkowym w zasobach gminy. W nowo wybudowanych lub gruntownie zmodernizowanych budynkach, gminy będą mogły przeznaczyć do 20 proc. lokali na wynajem komercyjny. Dla tych mieszkań nie będzie obowiązywało kryterium dochodowe na wejściu.
Dlaczego rząd zdecydował się na taki krok? Chodzi o mieszanie grup społecznych i unikanie tworzenia gett biedy. W nowoczesnych blokach komunalnych obok osób o niskich dochodach będą mogli mieszkać specjaliści czy młode rodziny o stabilnej sytuacji finansowej, płacący wyższe stawki. Dochody z tych 20 proc. lokali mają zasilać budżety gminne i pozwalać na utrzymanie pozostałej części zasobu w należytym stanie technicznym.
Podsumowanie: Co zmiana przepisów oznacza dla lokatora?
Planowane zmiany to największa reforma mieszkalnictwa komunalnego od lat. Jeśli mieszkasz w lokalu gminnym lub planujesz ubiegać się o przydział, powinieneś pamiętać o kilku kluczowych kwestiach:
- Regularne kontrole: Przygotuj się na weryfikację dochodów co 3 lata. Gromadź zaświadczenia o zarobkach, aby uniknąć problemów z urzędem.
- Wyższe koszty: Jeśli Twoje zarobki znacznie wzrosły, licz się z proporcjonalną podwyżką czynszu. Maksymalna stawka będzie jednak ograniczona ustawowo.
- Brak dziedziczenia: Pamiętaj, że po śmierci głównego najemcy konieczne będzie złożenie nowego wniosku i przejście weryfikacji dochodowej w ciągu 90 dni.
- Weryfikacja własności: Ukrywanie posiadania innej nieruchomości stanie się niemal niemożliwe dzięki dostępowi gmin do ksiąg wieczystych.
- Szansa dla oczekujących: Jeśli jesteś na liście oczekujących, nowe zasady mogą przyspieszyć Twoją kolejkę dzięki większej rotacji najemców i zniesieniu arbitralnych limitów metrażowych.
Projekt ustawy znajduje się obecnie w fazie konsultacji społecznych i międzyresortowych. Ostateczny kształt przepisów może ulec niewielkim zmianom, jednak kierunek obrany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii jest jasny: mieszkanie komunalne ma być formą wsparcia dla osób faktycznie potrzebujących, a nie stałym przywilejem niezależnym od statusu materialnego.

