Po serii wyjątkowo łagodnych zim, które przyzwyczaiły nas do relatywnie niskich dopłat lub nawet zwrotów w rocznych rozliczeniach za ciepło, sezon 2025/2026 przyniósł gwałtowne otrzeźwienie. Tegoroczny styczeń i luty, charakteryzujące się falami mrozów z temperaturami spadającymi poniżej -20 stopni Celsjusza, wystawiły na próbę nie tylko infrastrukturę ciepłowniczą, ale przede wszystkim domowe budżety milionów Polaków. Choć ceny surowców na rynkach światowych uległy stabilizacji, to fizyczne zużycie energii potrzebnej do ogrzania mieszkań w blokach wzrosło na tyle drastycznie, że wiosenne rozliczenia mogą stać się dla wielu lokatorów poważnym wyzwaniem finansowym. Zarządcy nieruchomości już teraz sygnalizują, że dotychczasowe zaliczki mogą nie pokryć realnych kosztów, co dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza konieczność dopłaty rzędu kilkuset, a w skrajnych przypadkach nawet ponad tysiąca złotych.
Skokowe zużycie ciepła w 2026 roku. Dane ze spółdzielni nie kłamią
Analiza danych spływających z systemów monitoringu ciepła w największych polskich miastach pokazuje jasny trend: tegoroczna zima jest najbardziej energochłonna od lat. Przez ostatnie trzy sezony grzewcze Polska doświadczała anomalii pogodowych w postaci bardzo wysokich temperatur w miesiącach zimowych, co pozwoliło spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym na utrzymywanie zaliczek na relatywnie niskim poziomie. Kalkulacje te opierano na średnim zużyciu z lat ubiegłych, co w zderzeniu z mroźnym początkiem 2026 roku okazało się niewystarczające.
Przykładem mogą być dane z Dolnego Śląska, gdzie jedna z dużych spółdzielni w Głogowie odnotowała w styczniu zużycie wyższe o blisko 30 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego. W skali całego sezonu, licząc od lipca 2025 roku, zapotrzebowanie na energię cieplną wzrosło o około 12 proc. Zarządcy, którzy planowali zamknąć sezon zużyciem na poziomie 320 tys. GJ, dziś z niepokojem patrzą na liczniki wskazujące, że wartość ta może przekroczyć 350 tys. GJ. Tak duża różnica w wolumenie zużytej energii bezpośrednio przekłada się na wysokość rachunków, które trafią do skrzynek pocztowych lokatorów tuż po zakończeniu sezonu grzewczego.
Dlaczego niższe ceny energii nie uratują naszych portfeli
Wielu mieszkańców liczyło na to, że zapowiadane obniżki cen zakupu ciepła zniwelują skutki mroźnej zimy. Faktycznie, dostawcy energii cieplnej w wielu regionach kraju obniżyli stawki za gigadżul oraz opłaty za moc zamówioną – średnio o około 10 proc. Jest to efekt stabilizacji cen paliw oraz optymalizacji kosztów przesyłu. Niestety, prosta matematyka ekonomiczna pokazuje, że 10-procentowa obniżka ceny nie jest w stanie zrównoważyć 30-procentowego wzrostu zużycia.
Eksperci rynku energii podkreślają, że znajdujemy się w specyficznym momencie. Z jednej strony mamy do czynienia z korzystniejszymi taryfami zatwierdzanymi przez Urząd Regulacji Energetyki, z drugiej zaś – z drastycznym wzrostem zapotrzebowania na ciepło wynikającym z warunków atmosferycznych. Spółdzielnie mieszkaniowe, dbając o płynność finansową, rzadko decydują się na drastyczne podnoszenie zaliczek w trakcie sezonu, co oznacza, że różnica między wpłaconymi kwotami a realnym kosztem zostanie wykazana dopiero w rozliczeniu końcowym. Dla wielu osób, zwłaszcza seniorów i rodzin wielodzietnych, jednorazowa dopłata w wysokości przekraczającej miesięczny czynsz może być szokiem.
Błędy w ogrzewaniu mieszkań. Proste nawyki, które generują koszty
W obliczu rosnących kosztów, zarządcy budynków, tacy jak Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Ochota”, intensyfikują kampanie edukacyjne skierowane do lokatorów. Okazuje się, że wiele z naszych codziennych nawyków znacząco podnosi rachunki, nie wpływając przy tym na komfort cieplny. Kluczowym problemem jest zasłanianie grzejników ciężkimi meblami, kanapami czy długimi firanami. Takie działanie powoduje, że ciepło zamiast cyrkulować w pomieszczeniu, jest kumulowane przy ścianie lub wchłaniane przez meble, co zmusza termostat do intensywniejszej pracy.
Specjaliści zalecają stosowanie ekranów zagrzejnikowych, czyli mat wykonanych ze styropianu i folii aluminiowej, które odbijają promieniowanie cieplne z powrotem do wnętrza pokoju. Równie istotna jest technika wietrzenia pomieszczeń. Zamiast zostawiać uchylone okno na wiele godzin, co wychładza ściany i generuje ogromne straty, należy wietrzyć krótko, ale intensywnie (przez 5-10 minut przy szeroko otwartym oknie), pamiętając o wcześniejszym zakręceniu zaworów termostatycznych. Takie podejście pozwala wymienić powietrze bez drastycznego obniżenia temperatury powierzchni w mieszkaniu.
Bon ciepłowniczy 2026. Kto może liczyć na wsparcie finansowe
Rząd, świadomy trudnej sytuacji części obywateli, kontynuuje programy osłonowe. Jednym z najważniejszych instrumentów wsparcia w 2026 roku pozostaje bon ciepłowniczy. Jest to świadczenie pieniężne dedykowane osobom korzystającym z ciepła systemowego, których sytuacja materialna oraz koszty ogrzewania spełniają określone ustawowo kryteria. Kluczowym warunkiem jest cena ciepła u dostawcy, która musi przekraczać 170 zł za GJ netto.
Wsparcie jest progresywne i zależy od skali przekroczenia cen bazowych:
- 1000 zł – przy cenie ciepła w przedziale 170-200 zł/GJ;
- 2000 zł – przy cenie ciepła w przedziale 200-230 zł/GJ;
- 3500 zł – przy cenie powyżej 230 zł/GJ.
Należy jednak pamiętać o kryteriach dochodowych, które w 2026 roku wynoszą 3272,69 zł miesięcznie dla gospodarstw jednoosobowych oraz 2454,52 zł na osobę w gospodarstwach wieloosobowych. Wnioski o wsparcie za bieżący rok będzie można składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku. Można to zrobić tradycyjnie w urzędzie gminy lub wygodnie przez aplikację mObywatel. Co istotne dla beneficjentów, otrzymane środki są zwolnione z podatku dochodowego (PIT).
Jak przygotować się na wiosenne rozliczenie. Lista kontrolna lokatora
Aby uniknąć zaskoczenia przy odbiorze rozliczenia rocznego, warto podjąć kilka kroków sprawdzających i zapobiegawczych jeszcze przed końcem sezonu grzewczego. Monitorowanie sytuacji pozwoli na lepsze zaplanowanie domowych wydatków w nadchodzących miesiącach.
Praktyczne kroki dla każdego mieszkańca:
- Sprawdź aktualne stawki: Wejdź na stronę swojej spółdzielni lub dostawcy ciepła i sprawdź cenę za 1 GJ. Porównaj ją z ceną z ubiegłego roku, aby wiedzieć, czy taryfa w Twoim regionie spadła czy wzrosła.
- Zweryfikuj wysokość zaliczek: Sprawdź na ostatnim czynszu, jaką kwotę miesięcznie wpłacasz na poczet ogrzewania. Jeśli jest ona identyczna jak w zeszłym, ciepłym roku, przygotuj się na dopłatę.
- Zoptymalizuj przestrzeń: Odsuń meble od grzejników na odległość co najmniej 10-15 cm. Pozwól ciepłu swobodnie rozchodzić się po mieszkaniu.
- Zainwestuj w ekrany: Koszt zakupu folii zagrzejnikowej to zazwyczaj kilkanaście złotych, a oszczędności mogą sięgnąć kilku procent w skali sezonu.
- Pilnuj terminów bonu: Jeśli Twoje dochody kwalifikują Cię do wsparcia, zaznacz w kalendarzu datę 1 lipca. Spóźnienie w złożeniu wniosku o bon ciepłowniczy oznacza bezpowrotną utratę szansy na dofinansowanie.
Mroźna zima 2026 roku to sygnał, że okres skrajnie taniego ogrzewania opartego na łagodnym klimacie dobiegł końca. Odpowiedzialne zarządzanie energią w mieszkaniu oraz znajomość przysługujących praw i form wsparcia to obecnie jedyny sposób na zminimalizowanie negatywnych skutków ekonomicznych, jakie przyniosły rekordowe mrozy.

