Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Sąd Najwyższy USA unieważnił cła Trumpa. Administracja szuka obejścia

Damian Pośpiech2026-02-21Updated:2026-02-21
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Trump
US President Donald Trump speaks during a Mexican Border Defense Medal presentation in the Oval Office of the White House in Washington, DC, on December 15, 2025. (Photo by ANDREW CABALLERO-REYNOLDS / AFP)

W przełomowym orzeczeniu, które może zredefiniować globalny układ sił handlowych w 2026 roku, Sąd Najwyższy USA unieważnił większość szerokich ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Sędziowie uznali, że dotychczasowe działania Białego Domu w tym zakresie były sprzeczne z prawem federalnym, co znacząco ogranicza pole manewru prezydenta w zakresie jednostronnego kształtowania polityki celnej. Decyzja ta zapadła w momencie szczególnego napięcia na rynkach międzynarodowych, wywołując natychmiastową reakcję administracji, która już zapowiada wykorzystanie alternatywnych ścieżek prawnych, aby utrzymać swoją strategię gospodarczą.

Wyrok ten jest uznawany za jeden z najważniejszych dokumentów prawnych ostatnich lat, ponieważ uderza w fundament tzw. „geoekonomii” obecnej administracji. Sąd Najwyższy wskazał, że prezydent nie posiada nieograniczonej kompetencji do nakładania taryf bez wyraźnego upoważnienia ustawowego ze strony Kongresu, o ile nie zachodzą ściśle określone przesłanki bezpieczeństwa narodowego, które w tym przypadku nie zostały dostatecznie wykazane. Dla przedsiębiorców, importerów oraz partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, w tym państw Unii Europejskiej i Polski, oznacza to okres przejściowej niepewności, ale i potencjalną szansę na rewizję dotychczasowych obciążeń.

Dlaczego Sąd Najwyższy zakwestionował decyzje Białego Domu

Głównym argumentem podniesionym przez sędziów był fakt, że szerokie taryfy handlowe były wykorzystywane jako uniwersalne narzędzie nacisku politycznego, co wykraczało poza ramy przyznane władzy wykonawczej przez prawo federalne. Sąd stwierdził, że prezydent nie może jednostronnie wprowadzać daleko idących taryf bez wyraźnej podstawy ustawowej. Dotychczasowa praktyka, polegająca na szybkim nakładaniu ceł w odpowiedzi na wydarzenia geopolityczne, została uznana za naruszenie podziału władzy zapisanego w konstytucji USA.

W uzasadnieniu podkreślono, że rola Kongresu w regulowaniu handlu zagranicznego jest kluczowa i nie może być pomijana poprzez nadinterpretację przepisów o bezpieczeństwie narodowym. Decyzja ta kończy okres, w którym cła były traktowane jako „szybka broń” w sporach dyplomatycznych. Eksperci prawni wskazują, że wyrok ten zmusi administrację do bardziej skrupulatnego przygotowywania uzasadnień dla przyszłych działań handlowych, co znacznie wydłuży proces ich wdrażania.

Plan awaryjny administracji: Artykuł 122 i taryfa 10 procent

Reakcja Białego Domu była niemal natychmiastowa. Donald Trump zapowiedział, że administracja nie zamierza rezygnować z ochrony amerykańskiego rynku i zamierza sięgnąć po artykuł 122 amerykańskiej ustawy o handlu. Jest to przepis, który pozwala prezydentowi na wprowadzenie tymczasowych ceł w sytuacjach kryzysowych, jednak z istotnym ograniczeniem czasowym – takie obciążenia mogą obowiązywać maksymalnie przez 150 dni.

W ramach nowej strategii ogłoszono plan wprowadzenia globalnej taryfy celnej w wysokości 10 proc., która miałaby stanowić tymczasowe rozwiązanie problemu prawnego. Choć pozwala to na szybkie działanie, eksperci ostrzegają, że jest to rozwiązanie o charakterze „plastra”, a nie trwałej systemowej zmiany. Aby utrzymać te stawki na dłużej, administracja będzie musiała podjąć trudne negocjacje legislacyjne z Kongresem lub znaleźć inne, bardziej solidne podstawy prawne, co w obecnym układzie politycznym może być wyzwaniem.

Konsekwencje dla globalnego handlu i rynków surowcowych

Wyrok Sądu Najwyższego ma bezpośrednie przełożenie na sposób, w jaki USA prowadzą politykę wobec państw trzecich. W ostatnim roku cła były kluczowym elementem nacisku na kraje kupujące rosyjską ropę oraz te, które utrzymywały bliską współpracę z Iranem czy Wenezuelą. Edward Fishman z think tanku Council on Foreign Relations zauważył, że taryfy pełniły funkcję „uniwersalnego narzędzia geoekonomicznego”, które teraz zostało administracji wytrącone z rąk.

Dla rynków surowcowych i finansowych oznacza to zmianę reguł gry. Można spodziewać się, że Biały Dom zamiast ceł zacznie częściej stosować:

  • Sankcje finansowe wymierzone w konkretne podmioty i instytucje bankowe.
  • Zaostrzone kontrole eksportu technologii i kluczowych komponentów.
  • Precyzyjne ograniczenia inwestycyjne dla zagranicznego kapitału.

Dla inwestorów kluczowe będzie teraz monitorowanie nie tylko komunikatów o cłach, ale przede wszystkim nowych rozporządzeń dotyczących przepływów kapitałowych, które mogą stać się nowym „orężem” Waszyngtonu.

Głosy z Waszyngtonu: Spór o interes narodowy

Decyzja sądu wywołała głębokie podziały w samym Waszyngtonie. Minister finansów Scott Bessent ocenił wyrok jako wysoce niekorzystny dla interesów ekonomicznych Stanów Zjednoczonych. Jego zdaniem ograniczenie możliwości natychmiastowego nakładania ceł osłabia pozycję negocjacyjną USA w relacjach z Chinami oraz innymi potęgami gospodarczymi. Z kolei zwolennicy wolnego handlu i organizacje zrzeszające importerów witają decyzję z ulgą, licząc na stabilizację cen towarów sprowadzanych do USA.

Eksperci wskazują, że bardziej ograniczone pole manewru w polityce taryfowej może paradoksalnie doprowadzić do zwiększenia nieprzewidywalności działań administracji. Skoro najprostsze narzędzie (cła) zostało ograniczone, Biały Dom może szukać bardziej kreatywnych i mniej przejrzystych metod ochrony własnego rynku, co utrudni planowanie długoterminowych strategii biznesowych firmom operującym na rynku amerykańskim.

Podsumowanie: Co wyrok oznacza dla biznesu i konsumentów

Choć wyrok Sądu Najwyższego jest ciosem dla obecnej polityki handlowej USA, walka o kształt amerykańskiego rynku dopiero się zaczyna. Dla przedsiębiorców i obserwatorów rynku kluczowe są następujące wnioski:

  • Krótkoterminowa ulga: Wiele dotychczasowych ceł może zostać zawieszonych lub zredukowanych, co powinno obniżyć koszty importu niektórych towarów.
  • Ryzyko taryfy 10 proc.: Zapowiedź wykorzystania art. 122 oznacza, że nowa, globalna stawka celna może pojawić się niemal z dnia na dzień, choć tylko na 150 dni.
  • Zmiana narzędzi: Należy spodziewać się przesunięcia ciężaru polityki z ceł na sankcje i blokady technologiczne.
  • Konieczność monitorowania Kongresu: To tam teraz będzie zapadać decyzja, czy prezydent odzyska prawo do nakładania trwałych, szerokich taryf.

Sytuacja pozostaje dynamiczna, a rządy innych państw, w tym Polski, uważnie analizują, jak zmiana w Waszyngtonie wpłynie na ich bilans handlowy. Jedno jest pewne – era łatwego wprowadzania ceł „jednym podpisem” prezydenta USA właśnie dobiegła końca, co wymusi na administracji powrót do bardziej tradycyjnych i złożonych form dyplomacji gospodarczej.

Donald Trump gospodarka handel zagraniczny polityka rynki finansowe Sąd Najwyższy USA
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

SCT w 2026 roku zmieniają zasady. Tysiące kierowców zapłaci za wjazd

Ulga na dziecko w 2026 roku. Rodzice jedynaków stracą przez limity

Alarm na Białorusi. Nagłe wezwania rezerwistów przy granicy z Polską

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.