W ostatnich tygodniach tysiące klientów największych instytucji finansowych w Polsce otrzymało wiadomości e-mail, SMS-y oraz komunikaty w aplikacjach mobilnych z prośbą o wypełnienie szczegółowej ankiety. Choć wielu odbiorców odruchowo traktuje te prośby jako spam lub próbę wyłudzenia danych (phishing), ignorowanie tych wezwań może mieć dotkliwe skutki finansowe. Banki, realizując surowe wytyczne ustawowe, rozpoczęły masową akcję aktualizacji danych, która w skrajnych przypadkach kończy się całkowitym odcięciem klienta od jego oszczędności oraz koniecznością osobistego stawiennictwa w oddziale.
Procedura ta nie jest wynikiem nowej polityki marketingowej banków, lecz bezpośrednim następstwem rygorystycznych przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. Instytucje takie jak PKO BP, Santander Bank Polska, ING czy Citi Handlowy muszą regularnie weryfikować, skąd pochodzą środki ich klientów oraz czy dany rachunek nie jest wykorzystywany do celów niezgodnych z prawem. Dla przeciętnego użytkownika oznacza to konieczność poświęcenia kilku minut na wypełnienie formularza, jednak dla osób unikających kontaktu z bankiem, konsekwencje mogą oznaczać paraliż domowego budżetu lub finansów firmy w 2025 i 2026 roku.
Ustawa AML to nie wybór banku, lecz surowy obowiązek ustawowy
Podstawą prawną działań, które obecnie obserwujemy na masową skalę, jest ustawa z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U. z 2023 r. poz. 1124 ze zm.), powszechnie znana jako ustawa AML (Anti-Money Laundering). Zgodnie z jej zapisami, banki jako instytucje obowiązane mają ustawowy nakaz cyklicznego odświeżania informacji o swoich klientach. Nie jest to dobra wola banku, ale obowiązek monitorowania stosunków gospodarczych z klientem.
Banki, które zaniedbają te procedury, narażają się na gigantyczne kary finansowe nakładane przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF) oraz Komisję Nadzoru Finansowego (KNF). Kary te mogą sięgać wielu milionów złotych, dlatego instytucje finansowe wolą zablokować dostęp pojedynczemu klientowi, niż ryzykować konflikt z regulatorem. W ramach weryfikacji banki muszą ustalić źródła dochodów, cel posiadania rachunku oraz sprawdzić, czy klient posiada status osoby PEP (Politically Exposed Person), czyli osoby zajmującej eksponowane stanowisko polityczne lub będącej członkiem rodziny takiej osoby.
Jak odróżnić prawdziwą weryfikację od próby oszustwa i phishingu
Eksperci do spraw cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę na istotny problem: oszuści często podszywają się pod procedury AML, aby wyłudzać dane logowania. Dlatego kluczowe jest rozróżnienie autentycznego wezwania od ataku hakerskiego. Prawdziwa ankieta bankowa nigdy nie wymaga kliknięcia w link przysłany w SMS-ie lub mailu, który prowadzi do zewnętrznego formularza z prośbą o podanie loginu i hasła.
Wiarygodna weryfikacja odbywa się wyłącznie wewnątrz bezpiecznych kanałów komunikacji. Przykładowo, w PKO BP prośba o aktualizację danych pojawia się tylko po zalogowaniu do serwisu iPKO lub w oficjalnej aplikacji IKO. Banki podkreślają, że ich pracownicy nie proszą o podanie pełnego hasła przez telefon w celu „odblokowania ankiety”. Jeśli otrzymasz wiadomość z linkiem, zachowaj czujność – najlepiej samodzielnie wpisz adres banku w przeglądarce lub otwórz oficjalną aplikację, aby sprawdzić, czy czeka tam na Ciebie komunikat systemowy.
Blokada konta i wypowiedzenie umowy. Co grozi za zignorowanie ankiety
Mechanizm dyscyplinowania klientów jest w większości banków zbliżony. Po zalogowaniu do bankowości elektronicznej użytkownik widzi okno z prośbą o aktualizację danych. Początkowo system pozwala na odroczenie tej czynności, oferując przycisk „przypomnij później”. Jednak po upływie określonego czasu (zazwyczaj kilku tygodni lub miesięcy), opcja pominięcia znika, a dostęp do serwisu zostaje ograniczony.
Jak wynika z praktyki rynkowej, np. w Citi Handlowym, brak odpowiedzi skutkuje całkowitym zablokowaniem możliwości wykonywania przelewów online, płatności za zakupy w internecie, a nawet sprawdzenia salda. Jeszcze dalej idzie Santander Bank Polska, który informuje, że uporczywe ignorowanie obowiązków wynikających z ustawy AML może prowadzić do wypowiedzenia umowy rachunku. W takiej sytuacji środki klienta trafiają na nieoprocentowany rachunek techniczny, a ich odzyskanie wymaga osobistej wizyty w oddziale banku i dopełnienia wszystkich formalności, których wcześniej unikano.
Przedsiębiorcy w PKO BP mają czas do marca 2026 roku
Szczególną uwagę na terminy powinni zwrócić klienci biznesowi. Firmy, ze względu na większą złożoność transakcji, są traktowane przez systemy bankowe jako podmioty o wyższym profilu ryzyka. PKO BP wyznaczył swoim klientom firmowym ostateczny termin na dopełnienie obowiązków AML do 31 marca 2026 roku. Jest to data graniczna, po której brak aktualnych danych może uniemożliwić prowadzenie bieżącej działalności operacyjnej przedsiębiorstwa.
Warto podkreślić, że w przypadku firm proces ten jest bardziej sformalizowany. Ankietę musi wypełnić osoba uprawniona do reprezentacji podmiotu – np. prezes zarządu lub właściciel jednoosobowej działalności gospodarczej. Pełnomocnicy do rachunku często nie posiadają odpowiednich uprawnień do złożenia oświadczeń o beneficjencie rzeczywistym czy strukturze własnościowej. Jeśli system bankowy uzna dane za niepełne, może wezwać reprezentanta firmy do osobistego stawiennictwa w oddziale z dokumentami rejestrowymi i finansowymi.
O co pyta bank i jakie dokumenty warto przygotować zawczasu
Ankiety AML koncentrują się na kilku kluczowych obszarach, które pozwalają bankowi stworzyć tzw. profil ryzyka klienta. Należy przygotować się na pytania dotyczące:
- Źródła pochodzenia majątku: czy są to dochody z pracy, emerytura, darowizna, sprzedaż nieruchomości czy może zyski z kryptowalut.
- Przewidywanych obrotów na koncie: bank chce wiedzieć, jakich kwot miesięcznie może się spodziewać na rachunku, aby systemy bezpieczeństwa nie flagowały każdej większej wpłaty jako podejrzanej.
- Statusu PEP: oświadczenie, czy klient lub jego bliscy pełnią ważne funkcje publiczne.
- Transakcji zagranicznych: czy planowane są przelewy do krajów spoza Unii Europejskiej.
W przypadku nietypowych, wysokich wpływów (np. ze sprzedaży auta lub spadku), bank ma prawo poprosić o przesłanie skanu dokumentu potwierdzającego ten fakt, np. umowy kupna-sprzedaży lub aktu notarialnego. Szybkie dostarczenie dokumentacji zazwyczaj kończy sprawę i pozwala uniknąć blokady środków.
Nowe unijne przepisy AMLA. Od lipca 2026 r. kontrole będą jeszcze ostrzejsze
Osoby liczące na to, że fala weryfikacji wkrótce opadnie, mogą być rozczarowane. Unia Europejska powołała do życia AMLA (Anti-Money Laundering Authority) – nowy urząd z siedzibą we Frankfurcie, który ma ujednolicić procedury kontrolne w całej wspólnocie. Do lipca 2026 roku mają zostać wdrożone nowe standardy techniczne, które sprawią, że banki będą pytać o jeszcze więcej szczegółów, a wymiana informacji między instytucjami finansowymi a organami ścigania stanie się automatyczna.
Dodatkowo, polskie przepisy są sukcesywnie nowelizowane w celu uszczelnienia systemu sankcyjnego. Oznacza to, że banki będą musiały jeszcze dokładniej sprawdzać, czy ich klienci nie mają powiązań z osobami lub firmami objętymi międzynarodowymi restrykcjami. Procedura AML staje się zatem stałym elementem korzystania z usług bankowych, do którego klienci muszą się przyzwyczaić tak samo, jak do dwuskładnikowego uwierzytelniania transakcji.
Praktyczne podsumowanie: Jak uniknąć problemów z bankiem
Aby nie narazić się na nagłą blokadę karty lub konta, warto trzymać się kilku sprawdzonych zasad:
- Sprawdzaj powiadomienia w aplikacji: Nie ignoruj komunikatów systemowych, nawet jeśli wydają się nudne lub formalne.
- Reaguj szybko: Banki zazwyczaj dają od 7 do 14 dni na reakcję przed podjęciem pierwszych kroków ograniczających dostęp.
- Aktualizuj dane samodzielnie: Jeśli zmieniłeś adres, dowód osobisty lub profil działalności firmy, poinformuj o tym bank, zanim on sam o to zapyta.
- Przygotuj dokumentację: Trzymaj w jednym miejscu potwierdzenia dużych transakcji (sprzedaż majątku, darowizny), by móc je szybko przesłać do weryfikacji.
- Nigdy nie klikaj w linki: Jeśli masz wątpliwości co do autentyczności prośby, zadzwoń na oficjalną infolinię lub udaj się do placówki.
Pamiętaj, że bank ma prawo zablokować Twoje środki na 96 godzin bez uprzedzenia, jeśli podejrzewa przestępstwo (tzw. zakaz tipping-off). Współpraca przy wypełnianiu ankiet AML to najprostszy sposób, aby uniknąć znalezienia się w kręgu podejrzeń systemów bezpieczeństwa.

