W dobie powszechnych płatności zbliżeniowych i błyskawicznych przelewów BLIK, tradycyjne oszustwa bankomatowe mogą wydawać się reliktem przeszłości. Nic bardziej mylnego. Przestępcy, świadomi rosnącego zabezpieczenia systemów cyfrowych, wracają do metod „analogowych”, które są proste w realizacji i niestety niezwykle skuteczne. Mowa o technice określanej jako „card trapping”, połączonej z zaawansowaną socjotechniką.
Zacinająca się karta w bankomacie, która nagle zostaje „połknięta” przez maszynę, to dla wielu klientów sytuacja stresowa i sygnał awarii. Jednak coraz częściej jest to precyzyjnie zastawiona pułapka. Wystarczy chwila nieuwagi, jeden telefon pod numer z fałszywej naklejki, a następnie podanie kilku cyfr rzekomemu „serwisantowi”, aby stracić oszczędności życia. Eksperci ostrzegają, że ten scenariusz jest obecnie jednym z najtrudniejszych do odzyskania środków, ponieważ banki w większości przypadków uznają to za rażące niedbalstwo klienta.
Wiedza o tym, jak działa ten mechanizm i jakie kroki należy podjąć natychmiast po utknięciu karty, jest absolutnie kluczowa dla ochrony Twoich finansów w 2025 roku.
Jak działa „card trapping”? Mechanika i rutyna
Oszustwo opiera się na wykorzystaniu rutyny i nieuwagi użytkowników. Większość osób podchodzi do bankomatu automatycznie, nie zwracając uwagi na detale urządzenia. Na tym właśnie polega siła „card trappingu”, który w przeciwieństwie do zaawansowanych skimmerów, nie wymaga skomplikowanej elektroniki.
Przestępcy umieszczają w szczelinie czytnika kart niewidoczny na pierwszy rzut oka element blokujący – kawałek cienkiego plastiku, drutu lub odpowiednio złożonego papieru. Ten element jest wystarczająco wytrzymały, by uniemożliwić mechanizmowi bankomatu zwrot karty, ale jednocześnie na tyle cienki, by karta mogła zostać włożona do środka i by transakcja mogła się rozpocząć.
Kiedy klient kończy wypłatę lub operację, maszyna próbuje zwrócić kartę. Blokada fizycznie to uniemożliwia. Na ekranie bankomatu może pojawić się komunikat o błędzie lub po prostu urządzenie wróci do ekranu startowego, sugerując, że jest gotowe do obsługi kolejnego klienta. Karta jednak tkwi w środku, zablokowana przez pułapkę. Złodzieje nie musieli hackować systemu – wystarczyło mechaniczne unieruchomienie nośnika.
W tym momencie ofiara jest już w stresie, co jest idealnym gruntem dla kolejnego etapu ataku – socjotechniki.
Pułapka psychologiczna. Kluczowa rola fałszywej naklejki
Zablokowanie karty to dopiero połowa sukcesu oszustów. Kluczowym elementem, który pozwala im na wyczyszczenie konta, jest wyłudzenie kodu PIN. Aby to osiągnąć, wykorzystują fałszywe poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do autorytetów.
Zanim dojdzie do ataku, złodzieje naklejają na obudowę bankomatu profesjonalnie wyglądającą informację z numerem telefonu do rzekomego „Serwisu Technicznego” lub „Centrum Pomocy Awaryjnej”. Naklejki te często imitują logo popularnych operatorów bankomatów lub banków, wykorzystując oficjalną czcionkę i kolorystykę. Zdesperowany klient, widząc numer ratunkowy, odruchowo dzwoni, wierząc, że łączy się z operatorem urządzenia.
Po drugiej stronie słuchawki czeka oszust, który gra rolę profesjonalnego konsultanta. Jest spokojny, rzeczowy i tłumaczy, że doszło do „rutynowej awarii podajnika” lub „konieczności zresetowania systemu”. Cel rozmowy jest jeden: uzyskanie kodu PIN pod pretekstem weryfikacji tożsamości lub „zdalnego anulowania transakcji”.
Oszust przekonuje, że po podaniu kodu, karta zostanie bezpiecznie wciągnięta do wnętrza maszyny, a bank odeśle ją pocztą. Po otrzymaniu kodu PIN i upewnieniu się, że klient odszedł, złodzieje podchodzą do bankomatu, wyciągają zablokowaną kartę za pomocą prostych narzędzi i mają otwartą drogę do wypłacenia wszystkich środków.
Dlaczego banki odmawiają zwrotu środków? Rażące niedbalstwo
Konsekwencje takiego oszustwa są podwójnie bolesne. Oprócz utraty środków, ofiary często zderzają się ze ścianą podczas procedury reklamacyjnej. Regulaminy wszystkich polskich banków są w tej kwestii jednoznaczne i stanowią o obowiązku ochrony kodu PIN. Klient nie ma prawa ujawniać go nikomu – ani pracownikowi banku, ani policjantowi, ani rzekomemu serwisantowi przez telefon.
W przypadku zgłoszenia, że środki zniknęły po podaniu PIN-u przez telefon, banki bardzo często odrzucają reklamację, powołując się na artykuły dotyczące „rażącego niedbalstwa” użytkownika. Udostępnienie kodu PIN osobom trzecim jest złamaniem podstawowych zasad umowy o prowadzenie rachunku. Oznacza to, że bank może uznać, iż klient sam ponosi odpowiedzialność za autoryzację transakcji, nawet jeśli zostały wykonane przez złodzieja.
W efekcie, w przypadku tego typu oszustwa, szanse na odzyskanie pieniędzy od instytucji finansowej są minimalne, co sprawia, że prewencja i świadomość zagrożenia stają się absolutnie kluczowe. Musisz pamiętać: pracownik banku nigdy nie poprosi Cię o podanie kodu PIN – te dane są zaszyfrowane i niemożliwe do zweryfikowania zdalnie.
Żelazne zasady bezpieczeństwa. Co robić, gdy karta utknie?
Korzystanie z bankomatów w Polsce pozostaje bezpieczne, pod warunkiem stosowania podstawowych środków ostrożności. Pierwszym krokiem jest inspekcja urządzenia. Zanim włożysz kartę, poświęć 5 sekund na sprawdzenie czytnika. Szukaj wystających elementów, śladów kleju lub taśmy, które mogą sugerować zamontowanie pułapki.
Jeżeli jednak karta zostanie zatrzymana przez bankomat, należy natychmiast wdrożyć procedurę bezpieczeństwa:
- Natychmiast Zastrzeż Kartę: To najważniejszy krok. Wyciągnij telefon i zaloguj się do aplikacji mobilnej swojego banku. Skorzystaj z funkcji blokady karty (często nazywanej blokadą czasową lub stałą). Zablokowana karta jest bezużyteczna dla złodzieja, nawet jeśli zdobędzie PIN.
- Nie Odchodź od Bankomatu: Jeśli podejrzewasz manipulację, zostań przy maszynie. Oszuści często obserwują sytuację z ukrycia. Twoja obecność uniemożliwi im wyjęcie karty.
- Ignoruj Naklejki: Pod żadnym pozorem nie dzwoń na numery telefonów przyklejone na obudowie bankomatu, zwłaszcza jeśli wyglądają na doklejone niedawno lub są niskiej jakości.
- Kontaktuj się tylko przez Oficjalne Kanały: Numer do infolinii banku masz zawsze zapisany na rewersie innej karty lub w aplikacji mobilnej. Dzwoniąc na oficjalny numer, możesz bezpiecznie zgłosić problem i zastrzec kartę.
Pamiętaj, że w przypadku utknięcia karty w bankomacie, jest ona zazwyczaj automatycznie wciągana do kasetki zrzutowej po upływie określonego czasu (np. 30 sekund bez reakcji) lub po zresetowaniu systemu. Oszuści chcą przejąć kartę fizycznie, zanim to nastąpi.
Technologia twoim sojusznikiem. BLIK i NFC to najlepsza obrona
Najskuteczniejszą obroną przed „card trappingiem” jest wyeliminowanie ryzyka fizycznej kradzieży nośnika. Nowoczesne technologie bankowe oferują alternatywy, które całkowicie omijają zagrożoną szczelinę czytnika kart.
Coraz więcej bankomatów w Polsce jest wyposażonych w czytniki zbliżeniowe (NFC). Wystarczy przyłożyć kartę lub telefon do czytnika, aby autoryzować transakcję, bez konieczności wsuwania plastiku do środka. Eliminuje to ryzyko zablokowania karty i uniemożliwia złodziejowi fizyczne jej przejęcie.
Jeszcze bezpieczniejszą i powszechniejszą metodą jest wypłata gotówki za pomocą kodu BLIK. W tym scenariuszu karta jest całkowicie niepotrzebna. Operację autoryzujesz w aplikacji mobilnej na własnym telefonie, co zapewnia dwuetapową weryfikację. Nawet jeśli złodziej zamontował blokadę w czytniku, nie ma szans na przejęcie Twoich danych ani fizycznego nośnika, ponieważ w ogóle z niego nie korzystasz.
Warto również rozważyć rozmowę na ten temat z bliskimi, zwłaszcza z osobami starszymi, które mogą być mniej świadome zagrożeń socjotechnicznych i bardziej skłonne do zaufania fałszywym „serwisantom” przez telefon.
Co to oznacza dla Ciebie? Krótka checklista bezpieczeństwa:
- Zawsze, gdy to możliwe, wybieraj wypłatę gotówki za pomocą BLIK-a lub zbliżeniowo (NFC).
- Zapisz w telefonie bezpośredni numer do infolinii swojego banku (dział zastrzegania kart).
- Przed użyciem bankomatu sprawdź, czy w szczelinie czytnika nie ma podejrzanych elementów.
- Jeśli karta utknie, natychmiast ją zastrzeż w aplikacji mobilnej, zanim zadzwonisz do banku.
- Pamiętaj: żaden pracownik banku ani serwisu nie ma prawa prosić Cię o podanie kodu PIN przez telefon.

