Codzienna pułapka cenowa. Dlaczego w 2026 roku nadal przepłacamy?
W obliczu inflacji, która w 2026 roku wciąż mocno uderza w polskie portfele, codzienne zakupy w supermarkecie stały się polem bitwy o każdą złotówkę. Niestety, w tym starciu handlowcy często mają nieuczciwą przewagę. Mowa o pladze błędnie oznaczonych cen, która dotyka zarówno małe osiedlowe dyskonty, jak i wielkopowierzchniowe hipermarkety.
Scenariusz jest zawsze ten sam: sięgasz po ulubiony produkt, na przykład kawę, widząc na półce kuszącą cenę promocyjną: 25,99 zł. Przy kasie (tradycyjnej lub samoobsługowej) z zaskoczeniem stwierdzasz, że system naliczył 34,99 zł. Gdy zwracasz uwagę, słyszysz standardową formułkę: „Przepraszamy, promocja się skończyła, pracownik nie zdążył zmienić cenówki” lub, co gorsza, „System się jeszcze nie zaktualizował”.
Jako konsument, nie musisz akceptować tej sytuacji. Prawo stoi po Twojej stronie, a w 2026 roku, kiedy automatyzacja i elektroniczne etykiety cenowe (ESL) powinny wyeliminować takie błędy, masz w ręku potężne argumenty, aby natychmiast odzyskać nadpłaconą kwotę. W skali roku, walka o te drobne różnice może oszczędzić Twojemu domowemu budżetowi nawet kilkaset złotych.
Fundamentalna zasada: Cena z półki jest święta, a błąd to koszt sklepu
Aby skutecznie walczyć o swoje prawa, musisz zrozumieć, co oznacza cenówka z prawnego punktu widzenia. W polskim prawie cywilnym, wystawienie towaru w miejscu sprzedaży z oznaczeniem ceny nie jest luźną informacją, lecz wiążącą ofertą. Mówi o tym wprost art. 543 Kodeksu cywilnego: „Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.”
Oznacza to, że w momencie, gdy wkładasz produkt do koszyka, zawierasz umowę sprzedaży na warunkach widocznych na półce. Niezależnie od tego, co „mówi” system kasowy, to oferta wizualna jest wiążąca.
Tę zasadę potwierdza również art. 4 Ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług, który jest kluczowy dla konsumenta. Przepis ten stanowi bezdyskusyjnie:
- W przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar lub usługę konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru lub usługi po cenie dla niego najkorzystniejszej.
Praktyczna konsekwencja jest prosta: jeśli na półce widnieje cena 25,99 zł, a w kasie 34,99 zł – obowiązuje 25,99 zł. Tłumaczenia personelu o problemach logistycznych, braku pracowników do zmiany cen czy awariach systemu są z punktu widzenia prawa całkowicie bezznaczące. To przedsiębiorca odpowiada za rzetelne i jednoznaczne prezentowanie cen.
Kasy samoobsługowe i Elektroniczne Etykiety Cenowe (ESL) – nowa pułapka
W 2026 roku kasy samoobsługowe i elektroniczne etykiety cenowe (ESL) zdominowały handel. Teoretycznie e-cenówki powinny wyeliminować problem rozbieżności, ponieważ ceny na półce i w kasie są pobierane z tej samej centralnej bazy danych. W praktyce jednak, technologia nie jest niezawodna.
Często dochodzi do błędów synchronizacji: baza kasowa zaktualizowała cenę na wyższą, ale e-etykieta na półce (np. z powodu utraty zasięgu lub zawieszenia) nadal wyświetla starą, niższą cenę. Nawet w tym przypadku, zasada pozostaje niezmienna: cena widoczna dla oka jest wiążąca. Sklep ponosi pełne ryzyko awarii swojego sprzętu.
Jak postępować przy kasie samoobsługowej, gdy zauważysz błąd?
Przede wszystkim, nie akceptuj płatności. Nie przykładaj karty. Użyj przycisku wzywania obsługi. Poinformuj asystenta o błędzie, a on ma obowiązek zweryfikować cenę na półce i dokonać ręcznej korekty na Twoim ekranie. Pamiętaj, że jeśli zapłacisz, a dopiero potem zorientujesz się, że przepłaciłeś, proces zwrotu staje się bardziej skomplikowany, choć wciąż możliwy.
Zdjęcie to Twój dowód: Jak odzyskać nadpłatę krok po kroku
Kluczem do wygrania sporu jest posiadanie dowodu na to, jaka cena widniała na półce w momencie zakupu. Sklep może zmienić etykietę kilka minut po Twoim odejściu, co utrudni udowodnienie racji. Dlatego w dobie smartfonów, Twoim najpotężniejszym narzędziem jest aparat.
Procedura reklamacyjna i dowodowa:
- Jeśli zorientowałeś się po zapłaceniu: Niezwłocznie wróć do alejki sklepowej. Zrób wyraźne zdjęcie etykiety cenowej. Upewnij się, że na zdjęciu widać nazwę produktu, cenę oraz fragment otoczenia, który potwierdza, że to ten konkretny towar.
- Z paragonem i zdjęciem udaj się do Punktu Obsługi Klienta (POK) lub poproś o kierownika zmiany.
- Żądaj zwrotu nadpłaconej kwoty (różnicy między paragonem a ceną z półki). Sklep ma obowiązek Ci ją oddać jako zwrot nienależnie pobranego świadczenia.
Warto podkreślić, że handlowcy często stosują procedury „gwarancji ceny”, które zakładają szybki zwrot różnicy, a czasem nawet bon rekompensacyjny. Robią to, aby uniknąć eskalacji sporu. Jeżeli jednak kasjer lub kierownik odmawia, a różnica jest znacząca, przechodzimy do ostatecznego kroku – interwencji organów państwowych.
Inspekcja Handlowa: Kary do 40 000 zł dla sieci handlowych
Jeżeli sklep uporczywie odmawia sprzedaży po cenie z półki, a Ty masz mocny dowód (zdjęcie), lub zauważasz, że błędy cenowe są w danym punkcie nagminne, masz prawo zawiadomić Inspekcję Handlową (IH). Nagminne błędy sugerują celowe wprowadzanie konsumentów w błąd, a nie zwykłe zaniedbanie.
IH może przeprowadzić kontrolę, często w trybie „tajemniczego klienta”. Konsekwencje dla przedsiębiorcy są surowe i dotkliwe finansowo:
- W przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązków informowania o cenach, kara może wynieść do 20 000 zł.
- Jeżeli przedsiębiorca dopuścił się naruszenia co najmniej trzykrotnie w ciągu 12 miesięcy, kara może sięgnąć nawet 40 000 zł.
Dla dużej sieci handlowej jest to ogromny problem wizerunkowy i finansowy. Sama wzmianka o tym, że zamierzasz zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej, zazwyczaj sprawia, że kierownik natychmiast znajduje sposób, by ręcznie skorygować cenę i oddać Ci pieniądze. Nie odpuszczaj walki o 2, 5 czy 10 złotych, ponieważ to właśnie na zniechęceniu klientów do dochodzenia praw sklepy budują swoje nienależne zyski.
Co jeszcze warto wiedzieć o zakupach? Zawsze sprawdzaj kod EAN
Częstym kontrargumentem personelu jest stwierdzenie: „Ktoś przełożył towar w inne miejsce”. I faktycznie, jeśli inny klient odłożył drogie wino na półkę z tanim sokiem, nie masz prawa kupić wina w cenie soku. Aby oferta była wiążąca, musi zgadzać się nazwa towaru oraz kod EAN (kod kreskowy).
Jeżeli jednak pod produktem wisi etykieta z jego poprawną nazwą, gramaturą i kodem, ale ze starą ceną – odpowiedzialność za błąd leży w całości po stronie sklepu. To obsługa, a nie klient, ma dbać o porządek na półkach i aktualność cenówek. Pamiętaj, że jako konsument, masz prawo do pełnej i rzetelnej informacji, a handlowcy mają obowiązek Ci ją zapewnić.
Wyrób nawyk „skanowania oczami” cen promocyjnych przed włożeniem ich do koszyka. Jeśli cena przy kasie jest inna – reaguj natychmiast. To najprostszy sposób, by chronić swój portfel w trudnych, inflacyjnych czasach.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
