Ostatnie dwanaście miesięcy przyniosło drastyczne przetasowania na półkach z produktami spożywczymi, a jednym z najbardziej dotkliwych wzrostów cen jest ten dotyczący kawy. Z najnowszego raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, opracowanego przez ekspertów z UCE Research oraz Uniwersytetów WSB Merito, płyną mało optymistyczne wnioski dla milionów Polaków. Miłośnicy „czarnej małej” muszą przygotować się na to, że kawa staje się produktem premium. Najmocniej uderzyło to w osoby wybierające kawę mieloną, której cena w skali roku skoczyła aż o 30,1 proc. W tym samym czasie kawa rozpuszczalna podrożała o 15,7 proc., co pokazuje wyraźną dysproporcję w dynamice wzrostów w zależności od rodzaju preferowanego napoju. Zmiany te nie są dziełem przypadku, lecz wynikiem splotu czynników globalnych i lokalnych, które w 2025 roku osiągnęły punkt krytyczny.
Analitycy podkreślają, że obecna sytuacja rynkowa wymusza na konsumentach zmianę dotychczasowych nawyków. Choć inflacja ogólna w niektórych sektorach wyhamowuje, segment używek, do którego zalicza się kawa, rządzi się własnymi prawami. Wpływ na to mają nie tylko notowania na giełdach w Londynie czy Nowym Jorku, ale także rosnące koszty operacyjne polskich przedsiębiorstw, w tym koszty energii i pracy. W obliczu nadchodzącego 2026 roku, eksperci przewidują, że trend wzrostowy utrzyma się, choć jego dynamika może ulec zmianie. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to konieczność jeszcze dokładniejszego planowania wydatków i szukania alternatyw dla dotychczas kupowanych marek, aby domowy budżet nie ucierpiał nadmiernie przez codzienne rytuały.
Dlaczego kawa mielona drożeje szybciej niż rozpuszczalna
Kluczem do zrozumienia ogromnej różnicy w skali podwyżek – przypomnijmy: 30,1 proc. dla mielonej wobec 15,7 proc. dla rozpuszczalnej – jest skład oraz specyfika upraw konkretnych gatunków ziaren. Kawa mielona, którą Polacy najchętniej kupują do parzenia w domowych ekspresach czy kawiarkach, to w przeważającej mierze arabika. Jest to gatunek znacznie bardziej wymagający w uprawie, podatny na zmiany klimatyczne i choroby, co sprawia, że jego podaż na światowych rynkach jest niestabilna. Jak wskazuje dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito, między marcem 2024 roku a marcem 2025 roku arabika drożała na rynkach światowych dwukrotnie szybciej niż robusta.
Z kolei kawa rozpuszczalna bazuje głównie na robuście – gatunku tańszym, odporniejszym na trudne warunki atmosferyczne i łatwiejszym w masowej produkcji. Choć cena samej robusty również wzrosła (o około 50 proc. w analizowanym okresie), to mechanizmy rynkowe zadziałały inaczej. Producenci kawy rozpuszczalnej zazwyczaj operują na wyższych marżach niż dostawcy kawy mielonej. Dzięki temu mieli oni większą przestrzeń do częściowej amortyzacji rosnących kosztów surowca. Zamiast w całości przerzucać podwyżki na klientów, mogli zrezygnować z części zysku, aby utrzymać konkurencyjność na półce. W przypadku kawy mielonej, gdzie konkurencja cenowa jest ogromna, a marże tradycyjnie niższe, każda zmiana ceny ziarna niemal natychmiast znajduje odzwierciedlenie na paragonie.
Kryzys w łańcuchu dostaw i koniec ery głębokich promocji
Na finalną kwotę, którą widzimy w sklepach, wpłynęły nie tylko ceny samych ziaren na giełdach. Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland zwraca uwagę na fakt, że łańcuch dostaw w segmencie kawy mielonej był w ostatnich kwartałach wyjątkowo napięty. Problemy z logistyką morską, rosnące ceny frachtu oraz niepewność geopolityczna sprawiły, że koszty sprowadzenia surowca do Europy znacząco wzrosły. To zjawisko przełożyło się na kilka kluczowych aspektów, które odczuli polscy konsumenci:
- Wyższe koszty logistyki i transportu wewnętrznego: Droższe paliwo i koszty magazynowania zmusiły dystrybutorów do podniesienia cen hurtowych.
- Szybsze przeniesienie kosztów energii: Proces palenia i mielenia kawy jest energochłonny, a wzrosty cen prądu dla przemysłu zostały wliczone w produkt końcowy niemal natychmiast.
- Ograniczenie promocji: Sklepy, walcząc o rentowność, znacząco ograniczyły tzw. głębokie promocje. Rabaty rzędu 40-50 proc., które kiedyś były standardem przy zakupie większej ilości kawy mielonej, stały się rzadkością.
Warto zauważyć, że handel detaliczny w Polsce znalazł się pod ścianą. Przy tak dynamicznym wzroście cen surowca, utrzymywanie stałych cen bazowych stało się niemożliwe. Eksperci zauważają, że sieci handlowe zaczęły stosować bardziej agresywne strategie cenowe, aby zrekompensować sobie mniejszy wolumen sprzedaży, wynikający z naturalnego oporu konsumentów przed drożyzną.
Prognozy na 2026 rok: Co czeka Polaków w najbliższych miesiącach
Wielu konsumentów zadaje sobie pytanie, czy ceny kawy w końcu spadną. Eksperci są w tej kwestii zgodni i niestety bezlitośni – powrotu do cen sprzed 2024 roku nie będzie. Obecne stawki są przez rynek traktowane jako nowy punkt wyjścia. Choć chwilowo presja kosztowa nieco słabnie, a ceny surowca na rynkach światowych są obecnie o około 7 proc. niższe niż w szczytowym momencie 2025 roku, to ryzyko dalszych wzrostów w 2026 roku pozostaje realne i wysokie.
Głównymi czynnikami ryzyka w nadchodzącym 2026 roku będą kursy walut (osłabienie złotego wobec dolara natychmiast podnosi ceny kawy) oraz koszty finansowania zapasów. Julita Pryzmont przewiduje, że w pierwszej połowie 2026 roku kawa mielona może zdrożeć o kolejne 4–8 proc., natomiast rozpuszczalna o 2–5 proc. W skali całego roku podwyżki mają wynieść odpowiednio od 3 do 7 proc. dla kawy mielonej i od 1 do 4 proc. dla rozpuszczalnej. Sieci handlowe, widząc rosnącą wrażliwość cenową Polaków, będą próbowały „testować” naszą wytrzymałość, wprowadzając coraz częściej oferty typu pack-price (wielosztuki), które mają za zadanie zamaskować brak realnych obniżek cen jednostkowych.
Jak radzić sobie z drożyzną? Praktyczny poradnik dla konsumenta
Rosnące ceny nie muszą oznaczać całkowitej rezygnacji z ulubionego napoju, ale wymagają od nas bardziej świadomego podejścia do zakupów. Aby zminimalizować wpływ podwyżek na portfel, warto wdrożyć kilka sprawdzonych strategii, które eksperci rynkowi rekomendują jako najskuteczniejsze w 2025 i 2026 roku:
- Szukaj ofert „wielosztuk”: To obecnie najpopularniejsza forma promocji. Zakup dwóch lub trzech opakowań naraz pozwala często obniżyć cenę jednostkową do poziomu sprzed kilku miesięcy.
- Sprawdź marki własne: Produkty pod marką danej sieci handlowej (tzw. private labels) często oferują ten sam surowiec, co znane brandy, ale w cenie niższej o 20-30 proc., ponieważ nie zawierają kosztów wielkich kampanii marketingowych.
- Monitoruj kursy walut: Kawa jest surowcem rozliczanym w dolarach. Jeśli widzisz, że złoty wyraźnie słabnie, możesz spodziewać się korekty cen w sklepach w ciągu 3-4 tygodni – to dobry moment na zrobienie zapasu.
- Uważaj na downsizing: Zawsze porównuj cenę za kilogram, a nie za opakowanie. Producenci coraz częściej zmniejszają wagę produktu (np. z 500g na 450g lub 400g), utrzymując tę samą cenę wizualną.
Podsumowując, rok 2026 będzie okresem dalszej adaptacji do wysokich cen kawy. Kluczem do oszczędności będzie elastyczność i rezygnacja z lojalności wobec jednej marki na rzecz szukania najlepszych okazji rynkowych. Choć kawa staje się towarem coraz droższym, świadomy konsument wciąż może znaleźć sposoby, by cieszyć się jej smakiem bez nadmiernego obciążania budżetu.

