Liczba fotoradarów w Polsce systematycznie rośnie, co wymusza na kierowcach większą ostrożność i przestrzeganie ograniczeń prędkości. Wielu kierowców zastanawia się jednak, ile tak naprawdę można przekroczyć dozwoloną prędkość, zanim fotoradar wykona zdjęcie i wystawi mandat. Powszechne przekonania bywają błędne – a rzeczywistość może niektórych zaskoczyć.
Czy fotoradary mają margines tolerancji?
Popularna teoria głosi, że fotoradary mają 10-procentową tolerancję, co oznaczałoby, że przy ograniczeniu do 50 km/h można jechać do 55 km/h bez ryzyka mandatu. To jednak mit. Faktyczne przepisy oraz działanie urządzeń rejestrujących prędkość mówią co innego.
Zgodnie z obowiązującymi regulacjami fotoradary mają tolerancję wynoszącą 10 km/h. Oznacza to, że na drodze z ograniczeniem do 50 km/h zdjęcie zostanie wykonane dopiero przy prędkości 61 km/h. Analogicznie, na autostradzie, gdzie limit wynosi 140 km/h, fotoradar zareaguje od 151 km/h. Wynika to z błędu pomiarowego i polityki stosowanej przez systemy CANARD, które obsługują fotoradary w Polsce.
Policja nie ma takiej tolerancji jak fotoradar
W przypadku policyjnych pomiarów prędkości tolerancja jest mniejsza. Funkcjonariusze korzystają z ręcznych mierników prędkości, które również mają błąd pomiarowy wynoszący 3 km/h przy prędkościach do 100 km/h i 3% powyżej tej wartości. W praktyce oznacza to, że policjant może ukarać kierowcę nawet za przekroczenie o 5-7 km/h.
Co więcej, policja często stosuje zasadę tzw. uznaniowego marginesu bezpieczeństwa. W niektórych przypadkach mandaty wystawiane są już za przekroczenie o 6-7 km/h, zwłaszcza w strefach z ograniczeniem do 30 km/h.
Czy można uniknąć mandatu?
Wielu kierowców zastanawia się, jak uniknąć mandatu z fotoradaru. Oto kilka istotnych kwestii:
- Dokładność prędkościomierza – liczniki w samochodach zwykle zawyżają prędkość o 2-5 km/h, dlatego faktyczna prędkość może być niższa niż ta widoczna na desce rozdzielczej.
- Kierowca czy właściciel? – obecnie to właściciel pojazdu musi wskazać, kto prowadził auto. Niewskazanie grozi grzywną do 8000 zł.
- Nowe przepisy? – rząd pracuje nad zmianami, które mogą odwrócić ciężar dowodu, co oznaczałoby, że to kierowca musiałby udowodnić, że nie prowadził pojazdu.
Co z odcinkowym pomiarem prędkości?
Odcinkowe pomiary prędkości działają inaczej niż fotoradary. Nie mają tolerancji 10 km/h, ponieważ bazują na średniej prędkości z określonego odcinka. Oznacza to, że nawet chwilowe znaczne przyspieszenie, jeśli równoważone jest dłuższym okresem jazdy poniżej limitu, może uchronić przed mandatem.
Czy to koniec jazdy „na limicie”?
Znajomość tolerancji fotoradarów pozwala kierowcom lepiej ocenić ryzyko mandatu, ale nie powinna być zachętą do przekraczania prędkości. Warto pamiętać, że liczniki samochodów mogą przekłamywać wartości, a dodatkowo w przyszłości przepisy mogą ulec zaostrzeniu.
Obecne regulacje jasno określają, kiedy fotoradar zrobi zdjęcie, jednak zmiany w prawie mogą sprawić, że mandaty będą bardziej dotkliwe, a egzekwowanie kar skuteczniejsze. Dlatego zamiast zastanawiać się, „ile można przekroczyć”, lepiej skupić się na bezpiecznej i przepisowej jeździe.