Początek każdego roku to tradycyjnie czas żniw dla prawników rozwodowych. Decyzje, które dojrzewały podczas świątecznej atmosfery, w styczniu zamieniają się w lawinę pozwów. Jednak w 2026 roku rozstanie z małżonkiem przestało być wyłącznie sprawą dwojga ludzi rozwiązywaną na sali sądowej. Do gry wkroczył trzeci, niezwykle potężny gracz – Krajowa Administracja Skarbowa (KAS).
Fiskus, uzbrojony w zaawansowane systemy analityczne, bacznie przygląda się procesom podziału majątku. Jeśli myślisz, że próba ukrycia oszczędności, zaniżenie wartości firmy czy kreatywne „czyszczenie kont” to sprytny sposób na oszukanie byłego partnera, musisz wiedzieć, że dziś jest to najkrótsza droga do wieloletniej kontroli skarbowej. To, co zeznasz przed sądem rodzinnym, natychmiast staje się dowodem w sprawie podatkowej. Szacuje się, że w 2025 roku liczba spraw, w których urzędy skarbowe wszczęły postępowanie na podstawie akt rozwodowych, wzrosła o ponad 30% w stosunku do lat poprzednich.
Cyfrowy ślad majątku jest dziś nie do zatarcia. Wzajemne oskarżenia w sali sądowej to dla KAS idealna okazja do weryfikacji dochodów nieujawnionych, co w praktyce oznacza, że jedynym wygranym w tej bitwie będzie Skarb Państwa.
Koniec z „czyszczeniem kont”. Jak fiskus wyłapuje fikcyjne długi?
Przez lata standardem w Polsce było preparowanie weksli, przepisywanie majątku na rodzinę lub nagłe generowanie fikcyjnych długów, byle tylko pomniejszyć pulę aktywów do podziału. Najpopularniejsza sztuczka, czyli „długi u mamy”, w 2026 roku jest już całkowicie nieskuteczna i bolesna finansowo.
Próba udowodnienia przed sądem, że dom jest wart milion złotych, ale jesteś winien rodzicom 800 tysięcy złotych za jego budowę, stawia Cię w sytuacji bez wyjścia. Sąd, a coraz częściej strona przeciwna, może zapytać: „Czy od tej pożyczki został zapłacony podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) w dacie jej zaciągnięcia?”.
Urząd Skarbowy sprawdza to w systemie w kilka sekund. Jeśli w przeszłości nie złożono deklaracji PCC-3 (która powinna być złożona przy pożyczce od rodziny), umowa traci wiarygodność przed sądem. Co gorsza, urząd skarbowy ma prawo nałożyć na „dłużnika” sankcyjną stawkę podatku w wysokości 20% od niezgłoszonej kwoty pożyczki. Oszukując małżonka, nieświadomie donosisz na siebie do fiskusa, przyznając się do nieujawnionych czynności cywilnoprawnych z przeszłości.
Systemy wymiany informacji, do których dostęp ma fiskus, widzą dysproporcje majątkowe jak na dłoni. Jeśli przez 10 lat wykazywałeś minimalne zarobki, a nagle w akcie rozwodowym przyznajesz się do posiadania znacznej gotówki, KAS natychmiast wszczyna postępowanie w sprawie nieujawnionych źródeł dochodu. To zjawisko gwałtownie narasta w ostatnich latach.
Pułapka darowizny. Nierówny podział majątku pod lupą
Jedną z największych pułapek podatkowych w trakcie rozwodu jest kwestia nierównego podziału majątku. Wyobraźmy sobie popularną sytuację: mąż zatrzymuje dom wart 2 miliony złotych, a żona zrzeka się spłaty, godząc się w zamian na szybki rozwód i np. samochód o wartości 150 tys. złotych. Choć teoretycznie doszło do ugody, w praktyce nastąpiło gigantyczne przesunięcie majątkowe.
W 2026 roku organy podatkowe bacznie przyglądają się takim ugodom. Jeżeli podział majątku jest nierówny i nie towarzyszą mu formalne spłaty lub dopłaty, fiskus może uznać nadwyżkę ponad udział w majątku wspólnym za darowiznę. O ile byli małżonkowie są dla siebie po rozwodzie osobami obcymi (III grupa podatkowa), o tyle podatek od takiej „darowizny” może sięgać nawet 20% wartości nadwyżki. Chociaż istnieją zwolnienia (np. jeśli podział następuje jeszcze w trakcie małżeństwa lub tuż po), wymagają one precyzyjnego zgłoszenia i formalnego udokumentowania.
Jeszcze groźniejsza jest sytuacja, gdy spłata następuje „pod stołem” gotówką. Jeśli mąż przekazuje żonie 500 tysięcy złotych gotówką, by uniknąć taksy notarialnej, a żona wpłaci te pieniądze do banku na zakup nowego mieszkania, natychmiast uruchamia się system AML (przeciwdziałanie praniu pieniędzy). Bank raportuje transakcję. Żona wskaże męża jako źródło. Mąż zostaje wezwany do udowodnienia, skąd miał 500 tysięcy „czarnej gotówki”. W ten sposób rozwód staje się katalizatorem kontroli skarbowej dotyczącej nie tylko majątku, ale i wszystkich dochodów z ostatnich 5 lat.
Kryptowaluty i DAC8. Cyfrowe aktywa już nie są tajemnicą
Przez ostatnią dekadę ukrywanie majątku w aktywach cyfrowych, takich jak Bitcoin czy USDT, było ulubionym trikiem rozwodzących się przedsiębiorców. Twierdzili, że „nie mają pieniędzy na kontach”, mając miliony na zimnych portfelach. To się skończyło.
Dzięki dyrektywie Unii Europejskiej DAC8, która w pełni funkcjonuje w 2026 roku, oraz rosnącej popularności usług „krypto-detektywistyki” (forensic blockchain analysis), ukrycie cyfrowych aktywów jest niemal niemożliwe. Prawnicy rozwodowi coraz częściej wnoszą do sądu o zabezpieczenie historii transakcji z giełd kryptowalutowych.
Jeżeli w toku postępowania wyjdzie na jaw, że jeden z małżonków posiada portfel krypto wart miliony, którym nie podzielił się z fiskusem w zeznaniach rocznych (nie wykazał zysków ze sprzedaży), skutki są podwójne. Po pierwsze, majątek ten wchodzi do puli podziału. Po drugie, KAS upomina się o zaległe podatki od zysków kapitałowych, które w Polsce wynoszą 19%, wraz z odsetkami za zwłokę. Często okazuje się, że „tajny fundusz” topnieje w oczach po zderzeniu z rzeczywistością prawną i podatkową.
Firmy i alimenty: Czerwona flaga dla ukrytych dochodów
Przedsiębiorcy w trakcie rozwodu mają silną pokusę, by zaniżyć wartość swojej firmy, generując sztuczne koszty, opóźniając fakturowanie lub wyprzedając majątek trwały za bezcen. Jest to strategia krótkowzroczna i niezwykle ryzykowna.
W 2026 roku nagłe pogorszenie wyników finansowych spółki, które koreluje z datą wniesienia pozwu rozwodowego, jest dla algorytmów skarbowych czerwoną flagą. Urząd może uznać sztuczne koszty nie tylko za próbę oszukania małżonka, ale przede wszystkim za próbę zaniżenia zobowiązań podatkowych (CIT/PIT). Dodatkowo, zaniżona wycena firmy w podziale majątku może zemścić się przy jej sprzedaży w przyszłości, generując znacznie wyższy podatek dochodowy z powodu niskiego kosztu nabycia udziałów przejętych od byłego partnera.
Kolejnym obszarem zainteresowania fiskusa są wysokie alimenty. O ile alimenty na dzieci są zwolnione z podatku, o tyle alimenty na byłego małżonka podlegają opodatkowaniu. Jeśli przedsiębiorca wykazuje stratę w firmie, a jednocześnie płaci 10 tysięcy złotych alimentów miesięcznie, systemy analityczne KAS natychmiast wyłapują tę dysproporcję. Jest to dla urzędników jasny sygnał, że firma musi generować „ukryte dochody”, aby utrzymać tak wysoki standard życia i płatności. Kontrola jest niemal pewna.
Instrukcja bezpiecznego rozwodu. Cztery kroki, by uniknąć kontroli
Rozwód w 2026 roku wymaga chłodnej kalkulacji i pełnej transparentności. Próba „wykiwania” drugiej strony to dziś gra o sumie ujemnej – zazwyczaj tracą na niej oboje małżonkowie, a zyskuje budżet państwa dzięki karom i domiarom. Jak rozstać się bezpiecznie?
1. Zrób audyt domowych finansów przed sądem. Zanim złożysz pozew lub propozycję ugody, przeanalizuj historię Waszych finansów z ostatnich 5 lat. Upewnij się, że wszystkie pożyczki od rodziny były zgłoszone i opodatkowane. Lepiej zawrzeć ugodę i podzielić się majątkiem po połowie, niż ryzykować, że wyciągnięcie „trupów z szafy” w sądzie zaowocuje donosem do urzędu skarbowego.
2. Używaj wyłącznie przelewów bankowych. Jeśli w ramach podziału majątku masz spłacić małżonka, rób to wyłącznie przelewem bankowym. W tytule wpisz dokładnie: „Spłata z tytułu podziału majątku wspólnego zgodnie z wyrokiem/aktem notarialnym sygn…”. Unikanie gotówki chroni Cię przed zarzutem, że spłata nie nastąpiła, oraz przed pytaniami urzędu o pochodzenie pieniędzy (ryzyko AML).
3. Formalnie zgłoś podział majątku. Jeśli dokonujecie podziału po ustaniu wspólności (po rozwodzie), skonsultuj się z doradcą podatkowym lub notariuszem w kwestii podatku od spadków i darowizn. „Darmowe” oddanie znacznej części majątku byłemu małżonkowi może być potraktowane jako darowizna podlegająca opodatkowaniu.
4. Nigdy nie antydatuj umów. To najważniejsza zasada. Nie twórz dokumentów z datą wsteczną (pożyczki, umowy sprzedaży), by ukryć majątek. W 2026 roku techniki kryminalistyczne badania dokumentów oraz cyfrowe ślady (metadata plików, historia przelewów) pozwalają błyskawicznie wykryć fałszerstwo. Za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem grozi odpowiedzialność karna, a dla fiskusa jest to ostateczny dowód na nierzetelność podatnika. W gniewie łatwo o błąd, który będzie Cię kosztował więcej niż najdroższy adwokat.

