Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Kosiniak-Kamysz mobilizuje WOT! Osiem brygad w gotowości na -20°C i 50 cm śniegu

Damian Pośpiech2026-01-11
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Wojsko Polskie
Wojsko Polskie

Polska mierzy się z historycznym uderzeniem zimy, które sparaliżuje znaczną część kraju w najbliższy weekend. Prognozy meteorologiczne są bezlitosne: spadnie nawet pół metra śniegu, a mróz sięgnie arktycznych -20 stopni Celsjusza. W odpowiedzi na narastające zagrożenie i w obawie przed totalnym paraliżem infrastruktury, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podjął decyzję o bezprecedensowej mobilizacji sił zbrojnych.

Wojska Obrony Terytorialnej (WOT) zostały postawione w stan podwyższonej gotowości. Osiem brygad z najbardziej zagrożonych regionów kraju otrzymało rozkaz skrócenia czasu reakcji do zaledwie 6 godzin. Oznacza to, że dziesiątki tysięcy żołnierzy są gotowe do natychmiastowego wsparcia służb cywilnych, odśnieżania dróg i ewakuacji odciętych mieszkańców. To nie są ćwiczenia – to realna odpowiedź na ostrzeżenia 2. stopnia wydane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW).

Sytuacja jest dynamiczna, a władze apelują do mieszkańców, by potraktowali nadchodzące dni jako sytuację kryzysową. Konieczność włączenia wojska do działań ratunkowych jasno pokazuje, jak poważne są prognozy na 11 stycznia 2026 roku i kolejne dni.

Decyzja Ministra Obrony: Skrócony czas reakcji WOT

Gdy tylko prognozy IMGW potwierdziły, że nad Polskę nadciąga potężny front arktyczny, resort obrony narodowej zareagował błyskawicznie. Wicepremier i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wydał polecenie wprowadzenia stanu podwyższonej gotowości dla kluczowych jednostek Wojsk Obrony Terytorialnej. Głównym celem WOT jest wsparcie samorządów w sytuacjach kryzysowych, a obecna zima jest idealnym przykładem takiego scenariusza.

W praktyce, mobilizacja objęła osiem brygad z regionów, które w pierwszej kolejności mają zostać sparaliżowane przez śnieg i mróz. Są to formacje zlokalizowane w województwach: podkarpackim, warmińsko-mazurskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim, małopolskim, śląskim oraz zachodniopomorskim. Wybór tych jednostek nie jest dziełem przypadku – ich obszary operacyjne pokrywają się z regionami objętymi najpoważniejszymi alertami meteorologicznymi.

Najważniejsza zmiana to skrócenie czasu reakcji do zaledwie 6 godzin. Oznacza to, że od momentu wezwania pomocy przez lokalne władze, żołnierze mają być gotowi do działania w terenie. Ich zadania będą zróżnicowane i obejmą: odśnieżanie strategicznych arterii komunikacyjnych, dostarczanie leków i żywności do izolowanych osiedli, a także zapewnienie awaryjnej energii tam, gdzie zawiedzie sieć. Samorządy lokalne mają teraz bezpośrednią możliwość wystąpienia o pomoc, co znacząco przyspieszy usuwanie skutków nawałnicy.

Czerwona strefa IMGW: Pół metra śniegu i wiatr 85 km/h

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) używa języka konkretów, a wydane ostrzeżenia drugiego stopnia (pomarańczowe) i lokalnie trzeciego stopnia (czerwone) oznaczają realne zagrożenie dla życia i infrastruktury. Najgorsza sytuacja panuje na północy kraju. Całe województwo pomorskie, powiat elbląski oraz fragmenty zachodniopomorskiego znalazły się w strefie, gdzie spodziewane są najbardziej intensywne opady.

Prognozy mówią o przyroście pokrywy śnieżnej od 20 do 30 centymetrów w ciągu doby, ale w rejonach wybrzeża i gór suma opadów może osiągnąć nawet pół metra (50 cm). To ilość śniegu, która natychmiast paraliżuje ruch drogowy i zrywa linie energetyczne pod ciężarem mokrego puchu. Dodatkowo, sytuację pogarsza porywisty wiatr.

Na północy kraju meteorolodzy spodziewają się podmuchów osiągających średnio 50 kilometrów na godzinę, z porywami do 85 km/h. Taka kombinacja zamienia zwykły opad w niebezpieczne zamiecie śnieżne. Widoczność na drogach ekspresowych, takich jak A1, może spaść niemal do zera, a jazda samochodem w takich warunkach jest skrajnie ryzykowna. Ostrzeżenia te obowiązują od sobotniego popołudnia do poniedziałku w godzinach południowych, z możliwością przedłużenia w najciężej dotkniętych rejonach.

Arktyczny Cios: -20°C i całodobowy mróz

Gdyby śnieg i wiatr nie wystarczyły, natura szykuje drastyczny spadek temperatur, który uderzy przede wszystkim w południową Polskę. Regiony od Podkarpacia, przez Małopolskę, aż po Dolny Śląsk, odczują arktyczny oddech już w sobotni wieczór. Termometry pokażą wartości oscylujące między minus 15 a minus 18 stopni Celsjusza, a w rejonach podgórskich słupki rtęci mogą spaść nawet do minus 20 stopni.

Najbardziej niepokojący jest fakt, że w ciągu dnia nie nastąpi znacząca odwilż. Maksymalne temperatury w dotkniętych mrozem regionach utrzymają się na poziomie od minus 10 do minus 13 stopni. Ten całodobowy, siarczysty chłód stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia, zwłaszcza dla osób starszych i bezdomnych, zwiększając ryzyko odmrożeń i hipotermii.

Ekstremalne mrozy mają również katastrofalne skutki dla infrastruktury. Zwiększone zużycie energii może prowadzić do lokalnych przeciążeń sieci, a pękanie rur wodociągowych pod wpływem mrozu to scenariusz, z którym służby techniczne muszą się liczyć. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) intensywnie monitoruje sytuację, wysyłając komunikaty alarmowe bezpośrednio na telefony komórkowe mieszkańców, co jest kluczowym elementem systemu wczesnego ostrzegania.

Praktyczne Konsekwencje: Jak przetrwać weekend paraliżu?

W obliczu tak ekstremalnych warunków, służby drogowe i ratunkowe apelują o maksymalne ograniczenie podróży. Służby drogowe uruchomiły pełną gotowość pługosypiarek, ale przy opadach rzędu 30 cm na dobę i silnym wietrze, usuwanie śniegu staje się „syzyfową pracą”. Nawet sól traci część swojej skuteczności przy tak niskich temperaturach.

Dla kierowców: Ryzyko utknięcia w zaspie jest bardzo wysokie, zwłaszcza na drogach ekspresowych i lokalnych. Konieczne jest sprawdzenie stanu pojazdu, zabranie ze sobą koca, latarki, łopaty, termos z ciepłym napojem oraz naładowanego telefonu. W przypadku utknięcia, należy niezwłocznie wezwać pomoc, a nie próbować samodzielnie opuszczać pojazdu w warunkach zamieci, gdzie widoczność spada do kilkunastu metrów.

Dla mieszkańców: Zalecenia RCB są proste, ale życiowo ważne. Należy zgromadzić zapas wody pitnej i żywności, sprawdzić dostępność niezbędnych lekarstw oraz zadbać o awaryjne źródła oświetlenia (np. świece, powerbanki). W miastach i gminach objętych alertem otwierane są tymczasowe punkty pomocy i ogrzewalnie dla osób potrzebujących.

Gotowość Wojsk Obrony Terytorialnej do wsparcia oznacza, że pomoc jest bliżej niż kiedykolwiek. Żołnierze, którzy często są mieszkańcami tych samych regionów, są przygotowani do szybkiej reakcji na lokalne problemy. Ich obecność ma zapewnić, że nawet w przypadku zablokowania dróg, niezbędna pomoc medyczna czy dostawy dotrą do najbardziej izolowanych miejsc. Najbliższe 48 godzin będzie testem dla polskiego systemu zarządzania kryzysowego.

alert pogodowy bezpieczeństwo IMGW Kosiniak-Kamysz Wojska Obrony Terytorialnej WOT Zimowa ofensywa
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Został ostatni rok na wymianę liczników. Kara 10 000 zł i ryzyko aresztu

Ukryłeś rozbudowę domu lub biuro? Zgłoś to do 31 stycznia! Kara to 5 lat wstecz i 30 zł/m²

Mandat za nieodśnieżanie to początek dramatu. Grozi Ci dożywotnia renta! Kiedy odpowiada gmina

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.