Najnowszy raport Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) rzuca cień na polskie piekarnictwo, szczególnie w segmencie pieczywa promowanego jako zdrowe i dietetyczne. Kontrola wykazała, że blisko 59 procent skontrolowanych producentów stosuje praktyki wprowadzające konsumentów w błąd, a popularne określenia takie jak „razowy” czy „orkiszowy” często pozostają jedynie marketingowym chwytem, mającym niewiele wspólnego z rzeczywistym składem produktu.
Dla milionów Polaków, którzy świadomie wybierają ciemne pieczywo, wierząc w jego wyższą wartość odżywczą, wyniki kontroli są alarmujące. Uchybienia dotyczyły nie tylko zaniżania ilości kluczowych składników, ale także podmiany droższych surowców na tańsze zamienniki oraz pomijania istotnych informacji na etykietach, co stanowi poważne zagrożenie zwłaszcza dla alergików. IJHARS, działając na podstawie Ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, przeprowadziła szczegółową analizę, która pokazuje, że praktyka fałszowania składu pieczywa jest w Polsce zjawiskiem masowym.
Poniżej wyjaśniamy, jakie konkretnie nieprawidłowości wykryto w popularnych rodzajach chleba i jakie kroki powinni podjąć konsumenci, aby chronić swoje prawa i zdrowie.
Fałszerstwo na etykiecie. Jak producenci oszukują na mące?
Kluczowe nieprawidłowości dotyczą pieczywa, które z założenia powinno być wytwarzane ze specjalnych rodzajów mąki, takich jak razowa (pełnoziarnista) czy orkiszowa. Konsumenci często płacą wyższą cenę za te produkty, oczekując, że otrzymają pieczywo bogate w błonnik i składniki odżywcze. Wyniki kontroli IJHARS pokazały jednak, że deklaracje te są często rażąco zawyżone.
W przypadku chleba razowego, który zgodnie z definicją powinien być wypiekany w całości lub w przeważającej części z mąki razowej (typ 2000), średnia zawartość tego składnika w skontrolowanych partiach wynosiła zaledwie 24,5 procent. Oznacza to, że większość pieczywa sprzedawanego pod tą nazwą to w rzeczywistości chleb pszenny z niewielkim dodatkiem mąki razowej, często barwiony karmelem lub słodem, aby imitować ciemny kolor.
Jeszcze gorzej sytuacja wyglądała w przypadku chleba orkiszowego. Orkisz jest droższym zbożem, cenionym przez osoby z wrażliwością na tradycyjną pszenicę. Kontrola wykazała, że przeciętna ilość mąki orkiszowej w pieczywie tak oznaczonym sięgała tylko 4,7 procent. Tak niska zawartość dyskwalifikuje produkt z prawa do noszenia nazwy „orkiszowy”, wprowadzając klienta w błąd co do jego wartości dietetycznej i składu.
Nieprawidłowości dotyczyły również popularnego chleba graham. Analiza składu wykazała, że w wielu przypadkach pieczywo to w ogóle nie zawierało dedykowanej mąki pszennej graham. Zgodnie z przepisami, nazwa pieczywa musi odzwierciedlać rzeczywisty skład i proces technologiczny. Stosowanie mylącego nazewnictwa jest jednym z najczęściej stwierdzanych uchybień, odnotowanym u ponad połowy kontrolowanych podmiotów.
Miód zastąpiony syropem. Ukryte zamienniki i dodatki technologiczne
Problem fałszerstw nie ogranicza się tylko do podstawowego składnika, jakim jest mąka. Inspektorzy IJHARS ujawnili także praktykę podmiany droższych surowców na tańsze zamienniki. Przykładem jest stosowanie sztucznych substytutów miodu, często syropów glukozowo-fruktozowych, zamiast deklarowanego miodu naturalnego. Podobnie, w pieczywie reklamowanym jako wypiekane na bazie droższych olejów słonecznikowych, wykrywano tańszy olej rzepakowy.
Takie działania są nie tylko sprzeczne z zasadami uczciwej konkurencji, ale stanowią bezpośrednie naruszenie Rozporządzenia UE nr 1169/2011 w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, które wymaga precyzyjnego i prawdziwego oznaczania składników.
Szczególne kontrowersje wzbudziło także nadużywanie określeń mających sugerować wysoką jakość i tradycyjny charakter produkcji, takich jak „naturalny”, „tradycyjny” czy „rzemieślniczy”. IJHARS wskazuje, że pieczywo opisywane w ten sposób często powstawało z gotowych mieszanek piekarniczych, które zawierają liczne dodatki technologiczne, polepszacze i konserwanty. Używanie tych przymiotników w kontekście produkcji masowej, z użyciem sztucznych dodatków, jest jawnym wprowadzaniem konsumenta w błąd co do doświadczenia i autentyczności produktu.
Zagrożenie dla alergików. Błędy w oznaczaniu składników i alergenów
Jednym z najpoważniejszych aspektów raportu jest kwestia bezpieczeństwa żywnościowego, a zwłaszcza błędy w deklarowaniu substancji powodujących alergie lub reakcje nietolerancji. Kontrolerzy odnotowali przypadki, w których na etykietach świadomie pomijano substancje dodatkowe, takie jak konserwanty czy polepszacze, które powinny być obowiązkowo wymienione.
Jeszcze bardziej niebezpieczne są przypadki, w których producenci nieprawidłowo oznaczają lub całkowicie pomijają obecność kluczowych alergenów, takich jak orzechy, nasiona sezamu, czy soja. Zgodnie z unijnymi i krajowymi regulacjami, informacja o alergenach musi być wyraźna i niebudząca wątpliwości. Błędy w tym zakresie stanowią bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia osób zmagających się z poważnymi alergiami pokarmowymi.
W świetle prawa, zasada „czystej etykiety” zobowiązuje producenta do podania pełnego i rzeczywistego składu. Fałszowanie składu lub pomijanie alergenów jest podstawą do nałożenia surowych kar finansowych przez IJHARS, a w skrajnych przypadkach może prowadzić do odpowiedzialności karnej.
Co musi wiedzieć konsument? Twoje prawa przy zakupie pieczywa luzem
Większość pieczywa kupujemy w sklepach na wagę lub luzem, a nie w opakowaniach z pełną etykietą. W takich sytuacjach prawa konsumenta są chronione przez szczegółowe przepisy, w tym Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 grudnia 2014 r. w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych.
Kluczowa zasada: Przy sprzedaży pieczywa luzem, pełny skład produktu, w tym wykaz wszystkich składników oraz substancji powodujących alergie lub reakcje nietolerancji, musi być dostępny dla klienta. Informacje te muszą być umieszczone w sposób widoczny i czytelny – na wywieszce przy produkcie, w katalogu przy ladzie lub w innym łatwo dostępnym miejscu.
Konsument nie ma obowiązku dopytywania sprzedawcy o skład. Informacja ta musi być dostępna z inicjatywy sprzedawcy. Jeżeli w sklepie brakuje pełnej informacji o składzie chleba kupowanego luzem, jest to naruszenie przepisów prawa żywnościowego. W przypadku podejrzenia, że pieczywo nie odpowiada nazwie (np. chleb razowy jest w rzeczywistości pieczywem pszennym), konsument ma prawo zgłosić to do IJHARS.
Warto pamiętać, że zgodnie z Ustawą o jakości handlowej, inspektorzy mają prawo nakładać kary finansowe na przedsiębiorców, którzy świadomie wprowadzają konsumentów w błąd co do jakości, składu, pochodzenia lub właściwości produktu.
Podsumowanie i praktyczna checklista dla kupujących
Wyniki kontroli IJHARS stanowią wyraźne ostrzeżenie dla konsumentów i potwierdzają, że nazwa na etykiecie nie zawsze jest gwarancją jakości. Aby chronić swoje zdrowie i portfel, warto zastosować kilka praktycznych kroków:
- Wymagaj pełnego składu: Kupując pieczywo luzem, zawsze szukaj wywieszki z pełnym składem. Jeśli jej nie ma, poproś sprzedawcę o udostępnienie katalogu składników.
- Analizuj kolejność składników: Składniki na etykiecie muszą być wymienione w kolejności malejącej (od największej zawartości). Jeżeli mąka razowa lub orkiszowa znajduje się na drugim lub trzecim miejscu, oznacza to, że jest jej znacznie mniej niż mąki pszennej.
- Ostrożnie ze słowami: Zachowaj szczególną ostrożność wobec pieczywa opisywanego ogólnymi hasłami typu „tradycyjny” lub „naturalny”, szczególnie jeśli cena jest zaskakująco niska.
- Zgłaszaj nieprawidłowości: W przypadku uzasadnionego podejrzenia fałszowania żywności lub braku informacji o alergenach, skontaktuj się z właściwym terytorialnie oddziałem IJHARS.
Działania IJHARS mają na celu przywrócenie porządku na rynku i wymuszenie na producentach przestrzegania obowiązujących przepisów, co jest kluczowe dla ochrony interesów, zdrowia i zaufania konsumentów.

