Silne mrozy i trudne warunki atmosferyczne w Polsce wymusiły masowe odwołanie zajęć stacjonarnych. Ministerstwo Edukacji Narodowej (MEN) poinformowało o dynamicznej sytuacji, w której aż 585 placówek w kraju zawiesiło tradycyjne lekcje. Decyzje te, podejmowane lokalnie przez dyrektorów szkół, mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa uczniów i pracowników w obliczu ekstremalnie niskich temperatur i problemów z ogrzewaniem.
Aktualizacja z 3 lutego 2026 roku wskazuje, że chociaż decyzje są rozproszone terytorialnie, niektóre regiony odczuwają skutki mrozu znacznie dotkliwiej. Rodzice i uczniowie muszą na bieżąco monitorować komunikaty swoich placówek, ponieważ odwołanie zajęć nie zawsze oznacza całkowity brak aktywności edukacyjnej. W wielu przypadkach szkoły przechodzą na nauczanie zdalne lub organizują zajęcia opiekuńcze.
Niniejszy artykuł analizuje skalę problemu, wyjaśnia procedury odwoływania zajęć oraz przedstawia praktyczne konsekwencje dla uczniów i ich opiekunów.
Skala problemu: Które regiony są najbardziej dotknięte mrozem?
Zgodnie z danymi przekazanymi przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, odwołania zajęć dotyczą przede wszystkim szkół w Polsce centralnej i północno-wschodniej. Liczba 585 placówek, w których zajęcia stacjonarne zostały zawieszone, świadczy o tym, jak poważne są obecne warunki pogodowe i infrastrukturalne. Warto zaznaczyć, że w systemie edukacji obowiązują ścisłe normy dotyczące minimalnej temperatury w salach lekcyjnych, a ich niespełnienie jest bezpośrednią podstawą do podjęcia decyzji o zawieszeniu zajęć.
Największy paraliż zanotowano w województwie mazowieckim, gdzie decyzja o odwołaniu zajęć objęła 230 szkół. Jest to niemal 40% wszystkich odwołań w skali kraju. Drugim najbardziej dotkniętym regionem jest województwo pomorskie (156 szkół), co sugeruje, że bliskość morza i silne wiatry potęgują odczuwalność niskich temperatur.
Szczegółowy rozkład odwołanych zajęć w poszczególnych województwach, według stanu na 3 lutego, prezentuje się następująco:
- Mazowieckie: 230 szkół
- Pomorskie: 156 szkół
- Warmińsko-Mazurskie: 87 szkół
- Podlaskie: 71 szkół
- Lubelskie: 20 szkół
- Wielkopolskie: 9 szkół
- Lubuskie: 6 szkół
- Świętokrzyskie: 4 szkoły
- Śląskie: 2 szkoły
Liczby te pokazują, że problem ma charakter regionalny, ale jest na tyle poważny, że wymagał skoordynowanej reakcji na poziomie centralnym i lokalnym. Niska temperatura na zewnątrz często przekłada się na problemy z dojazdem, a także na wydajność systemów grzewczych w starszych budynkach szkolnych, co bezpośrednio zagraża komfortowi i zdrowiu uczniów.
Decyzja dyrektora. Kiedy szkoła musi odwołać zajęcia?
Zgodnie z polskimi przepisami prawa oświatowego, decyzja o zawieszeniu zajęć stacjonarnych nie jest podejmowana arbitralnie. Jest to procedura formalna, którą regulują odpowiednie rozporządzenia. Dyrektor placówki jest uprawniony do zawieszenia zajęć na czas oznaczony, jeśli temperatura w pomieszczeniach, w których odbywają się zajęcia, jest niższa niż 18°C. Choć notatki nie podają dokładnej temperatury, MEN potwierdza, że problemy z ogrzewaniem były kluczowym czynnikiem decyzyjnym.
Ponadto, zajęcia mogą zostać zawieszone w przypadku wystąpienia zdarzeń, które mogą zagrozić zdrowiu uczniów – w tym silnych mrozów i związanych z nimi trudności komunikacyjnych. Dyrektor podejmuje tę decyzję w porozumieniu z organem prowadzącym (zazwyczaj samorządem terytorialnym) oraz, w uzasadnionych przypadkach, po zasięgnięciu opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
MEN podkreśla, że priorytetem jest bezpieczeństwo. Jeśli silne mrozy utrudniają dojazd uczniów do szkoły (np. z powodu oblodzenia dróg, awarii komunikacji miejskiej czy problemów z transportem szkolnym), dyrektor ma obowiązek zareagować. W obecnej sytuacji, dynamicznie zmieniające się warunki pogodowe wymagają od dyrektorów stałego monitorowania zarówno prognoz, jak i faktycznej temperatury panującej w salach lekcyjnych. Ta autorytatywna procedura gwarantuje, że decyzje są podejmowane na podstawie obiektywnych przesłanek, a nie wyłącznie na podstawie ogólnych alarmów pogodowych.
Co zamiast tradycyjnych lekcji? Nauczanie zdalne i opieka
Odwołanie zajęć stacjonarnych nie jest równoznaczne z feriami. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa, placówki mają obowiązek zapewnić ciągłość procesu edukacyjnego, o ile jest to możliwe. W związku z tym, dyrektorzy decydują się na dwa główne rozwiązania, które mają zminimalizować straty w nauce i jednocześnie zapewnić opiekę nad dziećmi, których rodzice pracują.
Nauczanie zdalne (online): W części szkół, które posiadają odpowiednie zaplecze technologiczne i doświadczenie (wyniesione m.in. z okresu pandemii), zajęcia są prowadzone w trybie zdalnym. Oznacza to, że uczniowie realizują program nauczania w domu, łącząc się z nauczycielami za pośrednictwem platform edukacyjnych. Rodzice powinni sprawdzić, czy ich szkoła wdrożyła ten tryb i jakie są wymagania techniczne (dostęp do komputera, stabilne łącze internetowe).
Zajęcia opiekuńcze: W placówkach, gdzie przejście na tryb zdalny jest niemożliwe lub niepraktyczne, a także w przypadku młodszych dzieci, organizowane są zajęcia opiekuńcze. Są one przeznaczone dla uczniów, których rodzice nie są w stanie zapewnić im opieki w domu. Szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczne i ciepłe pomieszczenia oraz nadzór. Warto jednak pamiętać, że zajęcia te mają charakter opiekuńczy, a nie dydaktyczny, a ich dostępność jest często ograniczona i wymaga wcześniejszego zgłoszenia potrzeby przez rodziców.
Wybór konkretnego rozwiązania zależy od możliwości technicznych szkoły, wieku uczniów oraz lokalnych uwarunkowań. Kluczowe jest, aby rodzice nie zakładali automatycznie wolnego, lecz natychmiast sprawdzili, jaki tryb funkcjonowania przyjęła ich placówka.
Praktyczne wskazówki dla rodziców i uczniów
Sytuacja związana z odwołaniem zajęć jest dynamiczna i może zmieniać się z dnia na dzień w zależności od prognoz pogody i stanu technicznego budynków. Aby uniknąć nieporozumień i zapewnić płynne przejście na alternatywne formy nauki, konieczne jest podjęcie kilku praktycznych kroków:
1. Natychmiastowa weryfikacja komunikatów szkolnych: Najbardziej wiarygodnym i aktualnym źródłem informacji jest dziennik elektroniczny, strona internetowa szkoły lub lokalne media społecznościowe placówki. Komunikaty te powinny jasno określać, od kiedy i do kiedy zajęcia są zawieszone oraz jaki tryb (zdalny czy opiekuńczy) został wprowadzony.
2. Przygotowanie techniczne do nauki zdalnej: Jeśli szkoła zdecydowała się na zdalne lekcje, upewnij się, że sprzęt (komputer, tablet, mikrofon) jest sprawny, a łącze internetowe stabilne. Warto również sprawdzić, na jakiej platformie (np. Teams, Zoom, Google Classroom) będą odbywać się zajęcia.
3. Ustalenie potrzeb opiekuńczych: Rodzice, którzy muszą skorzystać z zajęć opiekuńczych, powinni jak najszybciej skontaktować się z dyrekcją lub wychowawcą. Liczba miejsc może być ograniczona, a szkoła potrzebuje czasu na zorganizowanie odpowiedniej liczby personelu.
4. Monitorowanie warunków drogowych: Nawet jeśli zajęcia zostaną przywrócone, należy uwzględnić trudne warunki na drogach. Bezpieczeństwo dojazdu, zwłaszcza w regionach wiejskich, pozostaje kluczowym elementem, na który zwraca uwagę MEN.
Podsumowując, odwołanie zajęć w prawie 600 szkołach jest bezpośrednią konsekwencją dbałości o zdrowie i bezpieczeństwo uczniów w warunkach ekstremalnego mrozu. Choć sytuacja wymaga elastyczności od rodziców, dostępność nauczania zdalnego i zajęć opiekuńczych minimalizuje negatywne skutki dla procesu edukacyjnego.

