Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Nowe kary dla właścicieli mieszkań. Za brak przeglądu zapłacisz 5000 zł

Damian Pośpiech2026-02-19
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Mieszkanie
Mieszkanie

Ministerstwo Rozwoju i Technologii kończy prace nad rewolucyjnym projektem nowelizacji przepisów, który ma radykalnie zmienić relacje między właścicielami lokali a zarządcami budynków wielorodzinnych. Rząd wypowiada wojnę osobom, które systematycznie unikają obowiązkowych przeglądów instalacji technicznych, narażając tym samym na niebezpieczeństwo pozostałych mieszkańców. Nowe regulacje mają zlikwidować wieloletnią lukę prawną, która sprawiała, że wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe były często bezradne wobec lokatorów odmawiających wpuszczenia kontrolerów. Zgodnie z propozycją, uporczywe blokowanie dostępu do mieszkania będzie skutkować dotkliwą karą finansową sięgającą nawet 5000 zł, a w skrajnych przypadkach – interwencją służb mundurowych i siłowym wejściem do lokalu.

Zmiany te są odpowiedzią na rosnącą liczbę incydentów związanych z nieszczelnością instalacji gazowych oraz pożarami wynikającymi z zaniedbań w przewodach kominowych. Obecnie wystarczy, że jeden lokator w pionie nie udostępni mieszkania, aby cała procedura kontrolna została przerwana, co uniemożliwia rzetelną ocenę stanu technicznego budynku. Nowe przepisy, które trafiły właśnie do konsultacji międzyresortowych, mają wejść w życie w najbliższych miesiącach, stając się jednym z najważniejszych instrumentów poprawy bezpieczeństwa pożarowego i gazowego w polskich miastach. Dla właścicieli nieruchomości oznacza to konieczność większej dyscypliny i ścisłego przestrzegania terminów wyznaczanych przez administrację.

Nowe przepisy uderzą w unikających kontroli. Kogo dotyczy zmiana?

Projekt nowelizacji koncentruje się przede wszystkim na budynkach wielorodzinnych, gdzie odpowiedzialność zbiorowa za bezpieczeństwo jest kluczowa. Do tej pory proces egzekwowania wstępu do mieszkania był długotrwały i wymagał drogi sądowej, co w praktyce czyniło go nieskutecznym w sytuacjach nagłych. Resort rozwoju chce nadać zarządcom realne narzędzia dyscyplinujące, które pozwolą na sprawne przeprowadzanie okresowych kontroli bez konieczności wielomiesięcznego oczekiwania na wyroki sądowe. Zmiana dotknie bezpośrednio właścicieli mieszkań własnościowych, spółdzielczych, a także najemców lokali komunalnych.

Warto podkreślić, że przepisy nie mają na celu naruszania prywatności obywateli bez wyraźnej przyczyny. Mechanizm kar i przymusowego wejścia ma być stosowany jedynie w sytuacjach „uporczywej odmowy”. Oznacza to, że jeśli właściciel nie był obecny w domu podczas pierwszej lub drugiej zapowiedzianej wizyty kontrolera, nie zostanie automatycznie ukarany. Sankcje są przewidziane dla osób, które świadomie i wielokrotnie ignorują wezwania, uniemożliwiając realizację ustawowych obowiązków przeglądu instalacji, które bezpośrednio wpływają na życie i zdrowie sąsiadów.

Kiedy będziesz musiał otworzyć drzwi? Trzy kluczowe sytuacje

Projekt precyzyjnie definiuje trzy główne scenariusze, w których prawo do prywatności musi ustąpić przed bezpieczeństwem ogółu. Pierwszym i najpowszechniejszym są okresowe przeglądy techniczne. Prawo budowlane nakłada obowiązek corocznej kontroli instalacji gazowych i przewodów kominowych oraz co najmniej raz na pięć lat – instalacji elektrycznej. Brak dostępu do choćby jednego lokalu w pionie sprawia, że próba szczelności gazu jest niekompletna, co w świetle nowych przepisów będzie traktowane jako poważne naruszenie.

Druga sytuacja to kontrole doraźne przy podejrzeniu awarii. W przypadku zgłoszenia przez sąsiadów zapachu gazu, wycieku wody lub innych niepokojących sygnałów, właściciel nie będzie mógł odmówić wstępu ekipie ratunkowej lub technicznej. Trzeci scenariusz dotyczy zagrożeń sanitarnych i pożarowych, co jest wymierzone w tzw. „zbieraczy”. Jeśli składowane w mieszkaniu odpady zaczną zagrażać zdrowiu mieszkańców lub stwarzać realne ryzyko zaprószenia ognia, do akcji wkroczy inspektor nadzoru budowlanego w asyście odpowiednich służb.

  • Przeglądy roczne: gaz, kominy, wentylacja.
  • Przeglądy pięcioletnie: instalacja elektryczna i piorunochronna.
  • Interwencje awaryjne: wycieki, zapach gazu, zalania.
  • Zagrożenia sanitarne: składowanie odpadów, insekty, fetor.

Mandat to nie wszystko. Policja u progu Twojego mieszkania

Najbardziej kontrowersyjnym, a zarazem najskuteczniejszym elementem nowelizacji jest system sankcji. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB) zyska uprawnienie do nakładania kar pieniężnych w wysokości od 20 zł do nawet 5000 zł. Wysokość grzywny będzie uzależniona od stopnia zagrożenia, jakie stwarza brak kontroli w danym lokalu, oraz od stopnia uporczywości właściciela. Wniosek o nałożenie kary będzie mógł złożyć zarządca budynku lub zarząd wspólnoty mieszkaniowej po udokumentowaniu bezskutecznych prób kontaktu z lokatorem.

W sytuacjach krytycznych, gdzie istnieje bezpośrednie zagrożenie wybuchem lub katastrofą budowlaną, nowelizacja przewiduje możliwość siłowego wejścia do lokalu. Procedura ta ma odbywać się w obecności funkcjonariuszy policji lub straży pożarnej, aby zapewnić bezpieczeństwo i poszanowanie mienia. Po zakończeniu niezbędnych czynności zabezpieczających, lokal ma zostać ponownie zamknięty i zabezpieczony przez zarządcę. Tak radykalne kroki mają być jednak ostatecznością, stosowaną tylko wtedy, gdy inne metody zawiodą, a ryzyko dla budynku jest ewidentne.

Wpływ na rynek nieruchomości. Co zmiana oznacza dla wynajmujących?

Eksperci rynku nieruchomości wskazują, że nowe przepisy wpłyną na przejrzystość transakcji na rynku wtórnym. Regularnie serwisowane instalacje i pełna dokumentacja techniczna lokalu staną się standardem, który może realnie wpływać na wycenę mieszkania. Kupujący zyskają większą pewność, że nabywana nieruchomość jest bezpieczna i wolna od ukrytych wad technicznych, które mogłyby generować wysokie koszty remontowe w przyszłości.

Dla osób zajmujących się wynajmem mieszkań, nowelizacja oznacza konieczność wprowadzenia odpowiednich zapisów do umów najmu. Właściciel będzie musiał skuteczniej egzekwować od najemców udostępnianie lokalu na przeglądy, ponieważ to na niego w pierwszej kolejności może spaść odpowiedzialność finansowa za zaniedbania. Z drugiej strony, nowe prawo ułatwi właścicielom kontrolę nad tym, czy najemca nie doprowadza lokalu do stanu zagrażającego budynkowi, co dotychczas bywało trudne do wyegzekwowania bez zgody lokatora.

Praktyczny poradnik dla mieszkańca. Jak uniknąć kary i problemów?

Aby uniknąć stresu związanego z nowymi przepisami i potencjalnych kar finansowych, warto trzymać się kilku sprawdzonych zasad współpracy z administracją budynku. Kluczem jest komunikacja i świadomość, że przeglądy są wykonywane w interesie wszystkich mieszkańców. Pamiętaj, że sprawna instalacja gazowa to nie tylko wymóg prawny, ale przede wszystkim gwarancja Twojego bezpieczeństwa.

Oto lista kroków, które warto podjąć, aby być w zgodzie z nowymi przepisami:

  • Śledź ogłoszenia: Administracja ma obowiązek wywiesić informację o terminie przeglądu z odpowiednim wyprzedzeniem (zazwyczaj 7 dni).
  • Wyznacz zastępcę: Jeśli nie możesz być w domu w wyznaczonym terminie, zostaw klucze zaufanemu sąsiadowi lub członkowi rodziny.
  • Ustal termin indywidualny: Jeśli przegląd Cię ominął, niezwłocznie skontaktuj się z zarządcą, aby umówić wizytę w drugim terminie.
  • Dokumentuj obecność: W przypadku sporów z administracją, warto mieć potwierdzenie, że lokal był udostępniony lub że próbowano umówić inny termin.
  • Sprawdzaj uprawnienia: Zawsze proś kontrolera o okazanie legitymacji lub upoważnienia wydanego przez zarządcę budynku.

Wprowadzenie surowych kar za brak przeglądów to krok w stronę profesjonalizacji zarządzania nieruchomościami w Polsce. Choć dla niektórych 5000 zł grzywny może wydawać się kwotą drastyczną, ustawodawca argumentuje, że koszty ewentualnych wybuchów gazu czy pożarów są niewspółmiernie wyższe i często obejmują nie tylko straty materialne, ale przede wszystkim ludzkie życie. Nowe przepisy mają sprawić, że „moje mieszkanie – moja twierdza” przestanie być wymówką dla skrajnej nieodpowiedzialności.

bezpieczeństwo finanse mieszkanie Ministerstwo Rozwoju nieruchomości Polacy prawo
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Kontrola radia w samochodzie. Poczta Polska robi zdjęcia przez szybę

Kradzież samochodu w 2026 roku. Sprawdź, czy Twoja polisa zadziała

Ceny kawy rekordowo rosną. W 2026 roku ulubiony napój będzie droższy

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.