Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Nowy podatek 5 zł uderzy w zakupy. Koniec taniej żywności ultraprzetworzonej

Damian Pośpiech2026-01-06Updated:2026-01-06
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Sklep
Sklep

Do resortów zdrowia i finansów trafiła propozycja, która może całkowicie zmienić zawartość koszyków zakupowych Polaków. Mowa o wprowadzeniu nowego, stałego podatku w wysokości 5 zł, który miałby obciążyć szeroką gamę popularnych produktów spożywczych uznanych za niekorzystne dla zdrowia. Choć na razie to tylko petycja, dokument wywołał natychmiastową, gorącą dyskusję o walce z otyłością i roli państwa w kształtowaniu naszych nawyków żywieniowych.

Ta propozycja, choć politycznie trudna do zaakceptowania w obecnym klimacie, jest bezpośrednią odpowiedzią na lawinowo rosnące koszty chorób cywilizacyjnych. Jeżeli podatek wszedłby w życie, oznaczałoby to drastyczny wzrost cen wielu produktów, które Polacy kupują codziennie. Eksperci finansowi ostrzegają: 5 zł doliczone do taniej paczki ciastek czy batonika może sprawić, że przestaną być one w ogóle opłacalne dla konsumentów. Czy to koniec ery taniego i szybkiego jedzenia?

Podatek 5 zł: Które produkty znajdą się na celowniku?

Autorzy petycji precyzyjnie określili, jakie kategorie żywności miałyby zostać obłożone nową daniną. Celem nie jest opodatkowanie wszystkich słodyczy czy przekąsek, ale uderzenie w te produkty, które mają najbardziej negatywny wpływ na zdrowie publiczne. Na liście znalazło się aż siedem kategorii, które mają wspólną cechę: ich skład jest daleki od naturalnego, a marketing wprowadza konsumentów w błąd.

W centrum uwagi znalazła się oczywiście żywność ultraprzetworzona, która stanowi istotny element diety statystycznego Polaka. Podatek dotyczyłby również artykułów z intensywnymi chwytami marketingowymi, które mają imitować zdrową żywność, choć w rzeczywistości są pełne cukrów i tłuszczów. Dodatkowo, opłata 5 zł miałaby być doliczana do produktów zawierających liczne dodatki chemiczne – barwniki, konserwanty oraz wzmacniacze smaku. To oznacza, że wiele popularnych zup instant, gotowych dań mrożonych czy słodkich napojów mogłoby podrożeć o tę stałą kwotę, niezależnie od ich pierwotnej ceny.

Szczególnie interesujący jest zapis dotyczący żywności, która „oddziałuje na mechanizmy sytości i nagrody w organizmie, sprzyjając przejadaniu się”. Jest to próba walki z produktami, które celowo są projektowane tak, aby uzależniać konsumenta i prowadzić do nadmiernej konsumpcji. W praktyce, dla konsumenta oznacza to jedno: wyższe ceny i konieczność dokładniejszego czytania etykiet, aby uniknąć dodatkowej opłaty.

Miliardy złotych w grze. Dlaczego państwo chce opodatkować jedzenie?

Argumentacja stojąca za nowym podatkiem jest twarda i opiera się na konkretnych danych ekonomicznych dotyczących kosztów otyłości w Polsce. To nie jest tylko kwestia zdrowia indywidualnego, ale realne obciążenie dla całego systemu finansów publicznych. Dane są alarmujące: już dziś ponad połowa dorosłych Polaków zmaga się z nadwagą lub otyłością.

Skutki tego problemu są widoczne w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). NFZ wydaje miliardy złotych rocznie na leczenie schorzeń bezpośrednio powiązanych z nadwagą, takich jak cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe czy niektóre rodzaje nowotworów. To są pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na inne, pilne potrzeby w służbie zdrowia.

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) szacuje, że całkowity koszt otyłości dla polskiej gospodarki, uwzględniający nie tylko bezpośrednie koszty leczenia, ale także absencje chorobowe i spadek produktywności, sięga kilkudziesięciu miliardów złotych rocznie. Właśnie dlatego autorzy petycji proponują, aby środki z nowego podatku trafiły na finansowanie dietetyki i profilaktyki w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) oraz specjalistycznej opiece ambulatoryjnej. Celem jest stworzenie samofinansującego się mechanizmu, który z jednej strony zniechęca do kupowania niezdrowych produktów, a z drugiej – dostarcza środków na leczenie i edukację.

Blokada polityczna i europejskie alternatywy

Choć propozycja podatku wydaje się logiczna z perspektywy zdrowotnej i ekonomicznej, jej szanse na szybkie wdrożenie są niewielkie. Droga od petycji do realnego prawa jest w Polsce długa i skomplikowana. Największą barierą jest aktualny klimat polityczny i jednoznaczne deklaracje Prezydenta Karola Nawrockiego, który publicznie zapowiadał, że nie podpisze żadnej ustawy wprowadzającej nowe, dodatkowe obciążenia podatkowe dla obywateli.

Eksperci podkreślają, że wprowadzenie tak szerokiej daniny, która dotknęłaby niemal każdego konsumenta, byłoby politycznym samobójstwem. Rząd, nawet jeśli byłby skłonny do walki z otyłością, musiałby znaleźć inne, mniej kontrowersyjne rozwiązania. W kontekście międzynarodowym, dyskusja o opodatkowaniu niezdrowej żywności jest żywa, ale nie zawsze prowadzi do wprowadzenia podatków.

Przykładem jest Wielka Brytania, która zamiast podwyżek cen, zdecydowała się na drastyczne ograniczenie reklam tzw. śmieciowego jedzenia, zwłaszcza tych kierowanych do dzieci. Brytyjski rząd liczy, że zakaz ten, który objął telewizję i internet, zahamuje wzrost otyłości wśród najmłodszych, przynosząc w dłuższej perspektywie realne oszczędności dla NHS (National Health Service). To pokazuje, że istnieją alternatywne metody walki z problemem, które nie uderzają bezpośrednio w portfele konsumentów, a skupiają się na edukacji i regulacji marketingu.

Nawet jeśli podatek 5 zł nie wejdzie w życie, złożona propozycja jest wyraźnym sygnałem: koszty leczenia chorób cywilizacyjnych są już tak wysokie, że państwo musi szukać nowych, radykalnych narzędzi. Debata o wpływie żywności na finanse i zdrowie publiczne będzie jednym z kluczowych punktów polskiej polityki w nadchodzących latach.

Wnioski dla konsumentów są jasne: rosnąca presja na system ochrony zdrowia sprawia, że prędzej czy później, w tej czy innej formie, koszty niezdrowego stylu życia zostaną przerzucone na społeczeństwo. Niezależnie od decyzji rządu, inwestycja w zdrowszą dietę staje się koniecznością – zarówno dla portfela, jak i dla zdrowia.

finanse NFZ otyłość Podatek zakupy zdrowie żywność
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Zwrot w relacjach prezydent-premier. PILNE spotkanie Tuska i Nawrockiego w tym tygodniu

PKP odebrało RegioJet kluczowe trasy. Czy UOKiK wkroczy do akcji?

Ochroniarz żąda przeszukania? Nie daj się zastraszyć. Kara do 5 lat więzienia za bezprawne zatrzymanie

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.