Zima 2025/2026 przynosi historyczny wzrost intensywności kontroli pieców w Polsce. Właściciele domów, którzy wciąż palą w bezklasowych kotłach lub używają niedozwolonego paliwa, muszą być gotowi na wizytę urzędników. To już nie są puste pogróżki, ale zmasowane działania, wymuszone kolejnymi rygorystycznymi terminami wymiany źródeł ciepła w wielu województwach. Największe zaskoczenie budzi jednak fakt, że odmowa wpuszczenia kontrolerów na posesję nie jest już drobnym wykroczeniem, ale przestępstwem, za które grozi nawet kara pozbawienia wolności.
Wraz z nadejściem mrozów, jakość powietrza w polskich miastach i wsiach drastycznie spada. Administracja centralna i samorządowa, rozliczana z walki ze smogiem, wyposażyła służby w nowe narzędzia – od dronów badających skład dymu, po wilgotnościomierze do drewna. Jednak to nie technologia, a konkretne zapisy w Prawie ochrony środowiska i Kodeksie karnym budzą największe emocje. Czy wiesz, kto może zapukać do Twoich drzwi między 6:00 a 22:00 i jakiego dokumentu nie możesz pod żadnym pozorem zapomnieć?
Kto ma prawo wejść na Twój teren? Godziny i uprawnienia
Wielu Polaków wciąż żyje w błędnym przekonaniu, że prawo do prywatności uniemożliwia urzędnikom wejście na posesję bez nakazu prokuratora. W kontekście ochrony środowiska jest to mit. Przepisy są w tej kwestii bezwzględnie jasne i wynikają wprost z art. 379 Ustawy Prawo ochrony środowiska. Uprawnienia kontrolne posiadają:
- Strażnicy miejscy i gminni: To oni najczęściej przeprowadzają interwencje, często wynikające ze zgłoszeń sąsiadów, zmęczonych gryzącym dymem.
- Upoważnieni pracownicy urzędu gminy lub miasta: Wójt, burmistrz lub prezydent miasta może pisemnie upoważnić urzędników do przeprowadzania kontroli, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie brakuje straży.
- Policja: Funkcjonariusze mają prawo asystować przy kontrolach, a w niektórych przypadkach przeprowadzać je samodzielnie.
Kluczowe jest to, że osoby te, posiadając imienne upoważnienie, mają prawo wstępu na teren nieruchomości. W przypadku firm kontrola może odbywać się przez całą dobę. W przypadku prywatnych posesji i mieszkań obowiązuje rygor czasowy: godziny od 6:00 do 22:00. Poza tymi godzinami kontrola jest możliwa tylko w wyjątkowych, uzasadnionych przypadkach.
Dla przeciętnego Kowalskiego oznacza to jedno: jeśli usłyszysz dzwonek do drzwi w ciągu dnia i zobaczysz uprawnionego kontrolera, masz prawny obowiązek wpuszczenia go na teren posesji i do kotłowni. Wystarczy, że okaże legitymację służbową oraz imienne upoważnienie od władz samorządowych. Nie jest wymagany nakaz sądowy.
Więzienie za zatrzaśnięcie drzwi? Oto paragraf 225 Kodeksu Karnego
To właśnie konsekwencje odmowy współpracy są najbardziej szokujące i są nowym elementem w strategii walki ze smogiem w 2026 roku. Próba zatrzaśnięcia drzwi przed nosem strażnika, celowe udawanie nieobecności w domu (gdy z komina unosi się dym) lub fizyczne blokowanie dostępu do pieca, jest traktowane jako przestępstwo. Nie jest to już zwykły mandat za utrudnianie czynności.
Zgodnie z art. 225 Kodeksu karnego, „kto osobie uprawnionej do przeprowadzania kontroli w zakresie ochrony środowiska lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3„.
Oczywiście, orzeczenie kary więzienia jest skrajnością, zarezerwowaną dla przypadków rażącego i uporczywego oporu. Jednak w praktyce, próba zablokowania kontroli może szybko eskalować. Strażnik ma prawo wezwać Policję, a sprawa trafia do prokuratury. Zarzuty prokuratorskie i wyrok w zawieszeniu to realny scenariusz dla osób, które stawiają opór, ryzykując tym samym nieporównywalnie więcej niż mandat za stary piec. Warto o tym pamiętać, zanim zdecydujesz się na konfrontację.
Ten dokument musisz mieć pod ręką. 500 zł mandatu w minutę
Kontrola to nie tylko oględziny pieca, ale przede wszystkim weryfikacja dokumentacji. W 2026 roku kontrolerzy skupiają się na trzech aspektach: klasie pieca, rodzaju spalanego paliwa oraz dwóch kluczowych dokumentach, których brak niemal gwarantuje mandat.
Pierwszym jest złożona deklaracja CEEB (Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków). Chociaż termin minął w 2022 roku, wciąż zdarzają się nieruchomości, które nie figurują w systemie. Brak wpisu w CEEB to automatyczny sygnał ostrzegawczy dla urzędnika.
Jednak dokumentem, o którym najczęściej zapominają właściciele, a który jest najłatwiejszą drogą do kary, jest aktualny protokół z przeglądu kominiarskiego. Zgodnie z Prawem budowlanym, właściciel domu jednorodzinnego ma obowiązek przeprowadzać kontrolę przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych) co najmniej raz w roku. Wiele gmin wymaga obecnie rejestracji tych przeglądów w formie cyfrowej (tzw. e-protokół).
Jeśli podczas wizyty kontrolnej okaże się, że nie posiadasz ważnego protokołu, narażasz się na mandat w wysokości do 500 złotych, który strażnik może wystawić od ręki. Co gorsza, brak tego dokumentu może mieć katastrofalne skutki w przypadku nieszczęścia. Ubezpieczyciele coraz częściej powołują się na zaniedbania właścicieli i odmawiają wypłaty odszkodowania w razie pożaru sadzy w kominie. Oszczędność rzędu 150-200 złotych rocznie na przeglądzie kominiarskim może kosztować dorobek całego życia.
Przebieg kontroli krok po kroku. Co mogą, a czego im nie wolno?
Wiedza o standardowej procedurze kontrolnej pozwala uniknąć niepotrzebnego stresu i chroni Twoje prawa. Kontrolerzy muszą przestrzegać ściśle określonego schematu:
- Weryfikacja tożsamości: Kontrolerzy muszą się wylegitymować i okazać imienne upoważnienie z pieczęcią gminy. Masz prawo spisać ich dane.
- Wstęp do kotłowni: Urzędnicy udają się do miejsca, gdzie znajduje się źródło ciepła. Mogą wykonywać zdjęcia pieca, tabliczki znamionowej oraz składowanego opału.
- Badanie paliwa i wilgotności: Jeśli palisz drewnem, jego wilgotność nie może przekraczać 20% – wilgotnościomierze są standardowym wyposażeniem służb. Jeśli zachodzi podejrzenie spalania odpadów (np. mułów węglowych, flotokoncentratów, śmieci), kontrolerzy mogą pobrać próbkę popiołu.
- Protokół i uwagi: Z każdej kontroli sporządzany jest protokół w dwóch egzemplarzach. Jeden z nich trafia do Ciebie. Masz prawo wnieść do niego swoje uwagi, jeśli nie zgadzasz się z ustaleniami.
Ważne jest, aby pamiętać, że kontrolerzy nie mają prawa przeszukiwać szaf, szuflad czy wchodzić do pomieszczeń niezwiązanych z celem kontroli (np. sypialni), chyba że istnieje uzasadnione podejrzenie, że przechowywane są tam niedozwolone paliwa. Jeśli próbki popiołu zostaną pobrane i wynik laboratoryjny potwierdzi spalanie śmieci, koszt badania pokrywa właściciel domu.
Wysokość kar w 2026 roku. Kiedy 500 zł, a kiedy 5000 zł?
Finansowe konsekwencje zaniedbań są dotkliwe i zależą od skali naruszeń. Taryfikator mandatów jest sztywny, ale widełki kar nakładanych przez sąd dają wymiarowi sprawiedliwości duże pole manewru:
- Mandat do 500 zł: Tyle może wypisać strażnik miejski lub policjant na miejscu za wykroczenie, np. palenie mokrym drewnem, brak przeglądu kominiarskiego czy drobne uchybienia w dokumentacji.
- Grzywna do 5000 zł: To kara, którą może orzec sąd, jeśli odmówisz przyjęcia mandatu lub jeśli skala naruszeń jest rażąca (np. systematyczne spalanie toksycznych odpadów, uporczywe uchylanie się od wymiany pieca mimo upływu terminów z uchwały antysmogowej).
Warto podkreślić, że przyjęcie mandatu kończy sprawę natychmiast, ale nie zwalnia z obowiązku usunięcia uchybień. Jeśli zostaniesz ukarany za brak wymiany pieca, kolejna kontrola za miesiąc może skończyć się kolejnym mandatem lub wnioskiem do sądu, jeśli nadal nie dostosowałeś się do uchwały antysmogowej.
Uważaj na oszustów! Metoda „na kontrolera”
Wzmożona aktywność służb to niestety także okazja dla przestępców. Policja odnotowuje w styczniu 2026 roku liczne próby oszustw metodą „na urzędnika”. Jak odróżnić prawdziwą kontrolę od próby kradzieży?
Prawdziwy kontroler nigdy nie żąda gotówki na miejscu za „odstąpienie od kary” lub „opłatę manipulacyjną”. Mandat jest zawsze kredytowany (płatny przelewem w terminie 7 dni). Ponadto, urzędnicy zazwyczaj poruszają się oznakowanymi samochodami służbowymi i bezwzględnie muszą posiadać legitymację oraz pisemne upoważnienie z pieczęcią gminy.
Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do tożsamości osób stojących za drzwiami, nie otwieraj – zadzwoń natychmiast do urzędu gminy lub na straż miejską, aby potwierdzić, czy taka kontrola jest prowadzona w Twojej okolicy. To prosta zasada bezpieczeństwa, która chroni zarówno Twój majątek, jak i Twoje prawa.
Zadbaj o porządek w dokumentach – upewnij się, że masz pod ręką protokół od kominiarza z ostatniego roku oraz potwierdzenie złożenia deklaracji CEEB. To absolutne minimum, które pozwoli Ci spać spokojnie. Pamiętaj, że wpuszczenie kontrolerów to obowiązek prawny, ale Twoje prawa jako właściciela również muszą być respektowane.

