Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) wydał pilne ostrzeżenia meteorologiczne dla niemal całego kraju, które obowiązują w dniach 25 do 27 stycznia. Sytuacja pogodowa jest wyjątkowo dynamiczna i niebezpieczna. Po okresie mrozów nadchodzi odwilż, która w połączeniu z opadami marznącymi tworzy ekstremalnie śliskie warunki – gołoledź. Najwyższe, pomarańczowe alerty dotyczą wschodnich i centralnych województw, ale zagrożenie oblodzeniem oraz gęstą mgłą występuje powszechnie.
Zmiana warunków atmosferycznych stanowi bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa zarówno kierowców, jak i pieszych. Eksperci IMGW ostrzegają, że marznący deszcz, choć często niewidoczny, jest jedną z najczęstszych przyczyn poważnych wypadków i urazów zimą. W związku z prognozowanymi opadami deszczu i mżawki, które będą osadzać się na wychłodzonych nawierzchniach, należy natychmiast podjąć kroki ostrożnościowe i w miarę możliwości ograniczyć podróże.
Wzrost temperatury powyżej zera w połączeniu z opadami deszczu wywoła również intensywne roztopy. Może to prowadzić do lokalnych podtopień i zalania niżej położonych terenów, a także utrudniać ruch drogowy z powodu dużych ilości wody na jezdniach. Kluczowe jest teraz zrozumienie, gdzie i kiedy występują największe zagrożenia oraz jak się na nie przygotować.
Polska pod alertami 2. i 1. stopnia. Mapy zagrożeń
Ostrzeżenia IMGW zostały podzielone na dwa główne poziomy, w zależności od intensywności spodziewanych zjawisk. Najwyższy, pomarańczowy alert (2. stopnia), wskazuje na duże prawdopodobieństwo wystąpienia niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą wyrządzić znaczne szkody i stwarzać zagrożenie życia.
Ostrzeżenia 2. stopnia wydano głównie dla województw wschodnich i częściowo centralnych, w tym dla Mazowsza, Lubelszczyzny, Podlasia, Warmii i Mazur oraz części Podkarpacia. W tych rejonach prognozowane są najintensywniejsze opady marznące, które szybko doprowadzą do powstania gołoledzi. Oznacza to, że nawierzchnie dróg i chodników w ciągu kilku minut mogą zamienić się w lodowisko, co drastycznie wydłuża drogę hamowania pojazdów i uniemożliwia bezpieczne poruszanie się pieszo.
Żółte alerty (1. stopnia), które oznaczają możliwość wystąpienia umiarkowanie niebezpiecznych zjawisk, obowiązują w większości pozostałych regionów Polski, w tym w Wielkopolsce, na Śląsku, w Małopolsce, na Opolszczyźnie i Dolnym Śląsku. W tych obszarach zagrożenie dotyczy głównie oblodzenia po nocnych i porannych przymrozkach, roztopy (topnienie śniegu przy opadach do 10 mm) oraz gęstej mgły, która znacząco ograniczy widoczność, zwłaszcza w dolinach rzek i na otwartych przestrzeniach.
Wartością dodaną do tych ostrzeżeń jest konieczność monitorowania lokalnych komunikatów. IMGW podkreśla, że intensywność zjawisk może zmieniać się dynamicznie, a alerty mogą być podnoszone lub obniżane w zależności od aktualnych pomiarów. Kierowcy i piesi powinni szczególnie uważać w godzinach nocnych i porannych, kiedy temperatura nawierzchni spada poniżej zera, a marznący deszcz jest najbardziej zdradliwy.
Czym jest „czarny lód” i dlaczego jest tak groźny dla kierowców?
Największym zagrożeniem nadchodzących dni jest gołoledź, potocznie nazywana „czarnym lodem”. Zjawisko to powstaje, gdy deszcz lub mżawka pada na powierzchnię, której temperatura jest równa lub niższa od 0°C. Woda natychmiast zamarza, tworząc gładką, przezroczystą warstwę lodu, która idealnie stapia się z kolorem asfaltu. W przeciwieństwie do szronu czy śniegu, gołoledź jest praktycznie niewidoczna dla kierowcy, co sprawia, że jest niezwykle zdradliwa.
W warunkach gołoledzi przyczepność opon spada niemal do zera. Oznacza to, że droga hamowania samochodu może wydłużyć się nawet kilkunastokrotnie. Nawet systemy bezpieczeństwa takie jak ABS czy ESP mają ograniczoną skuteczność w tak ekstremalnych warunkach. Dane policyjne jasno wskazują, że styczeń i luty to miesiące, w których najczęściej dochodzi do kolizji spowodowanych niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze.
Kluczowe zalecenia dla kierowców:
- Redukcja prędkości: Należy jechać znacznie wolniej niż zwykle, nawet jeśli wydaje się, że droga jest sucha.
- Większy dystans: Zwiększenie odległości od poprzedzającego pojazdu pozwala na dłuższą reakcję w przypadku nagłego poślizgu.
- Delikatne manewry: Unikanie gwałtownego hamowania, przyspieszania czy skręcania. Wszystkie ruchy kierownicą i pedałami powinny być płynne i łagodne.
- Kontrola płynów: Warto upewnić się, że płyn do spryskiwaczy jest zimowy i skutecznie radzi sobie z lodem i zanieczyszczeniami.
W rejonach objętych alertem 2. stopnia, jeśli to tylko możliwe, eksperci zalecają pozostawienie samochodu w garażu i skorzystanie z komunikacji miejskiej lub całkowite przełożenie podróży na godziny popołudniowe, kiedy słońce może (choć nie gwarantuje) częściowo poprawić stan nawierzchni.
Praktyczne wskazówki dla pieszych i mieszkańców. Jak zabezpieczyć się przed upadkiem
Choć media często skupiają się na zagrożeniach drogowych, to właśnie piesi są najbardziej narażeni na poważne urazy w wyniku gołoledzi. Złamania kończyn, urazy głowy czy kręgosłupa to typowe konsekwencje poślizgnięcia się na „czarnym lodzie”. Osoby starsze i z ograniczoną mobilnością powinny poważnie rozważyć pozostanie w domach w godzinach najwyższego ryzyka (późny wieczór, noc i wczesny ranek).
Warto pamiętać o obowiązkach zarządców nieruchomości i właścicieli prywatnych. Zgodnie z polskim prawem, utrzymanie czystości i porządku na chodnikach przylegających bezpośrednio do posesji leży w gestii ich właścicieli. Oznacza to konieczność regularnego usuwania lodu i śniegu oraz posypywania chodników piaskiem lub solą. Zaniedbanie tego obowiązku może skutkować nie tylko karą finansową, ale także odpowiedzialnością cywilną za ewentualne wypadki.
Co powinien zrobić każdy pieszy, aby zminimalizować ryzyko?
- Odpowiednie obuwie: Wybieraj buty z grubą, antypoślizgową podeszwą. Unikaj butów na płaskiej, gładkiej gumie.
- Małe kroki: Poruszaj się wolno, stawiając małe kroki i utrzymując środek ciężkości ciała nad stopami.
- Używanie poręczy: Korzystaj z poręczy na schodach i przy wchodzeniu do budynków.
- Ograniczenie bagażu: Nie noś ciężkich, nieporęcznych toreb, które mogą zaburzyć równowagę. Trzymaj ręce wolne, aby w razie upadku móc się podeprzeć.
W związku z prognozowanymi roztopy, mieszkańcy powinni również sprawdzić drożność studzienek i odpływów w pobliżu swoich posesji, aby zapobiec gromadzeniu się wody i ewentualnym lokalnym podtopieniom.
Terminy i prognozy. Kiedy sytuacja zacznie się stabilizować?
Faza największego zagrożenia, związana z opadami marznącymi i gołoledzią, prognozowana jest na okres od niedzielnego wieczoru (25 stycznia) do wtorkowego poranka (27 stycznia). Po tym czasie, w większości regionów przewiduje się dalszy wzrost temperatury, co ostatecznie doprowadzi do pełnej odwilży i ustąpienia gołoledzi.
Jednak pełna odwilż niesie ze sobą inne ryzyka. Po pierwsze, gwałtowne topnienie śniegu, szczególnie na terenach górskich i podgórskich, zwiększa ryzyko powodzi roztopowych. Po drugie, choć lód ustąpi z głównych dróg, zalegająca woda i gęsta mgła będą nadal utrudniać podróżowanie.
Podsumowanie kluczowych działań:
Niezależnie od tego, czy jesteś kierowcą, czy pieszym, najbliższe dni wymagają maksymalnej czujności. IMGW apeluje o śledzenie bieżących komunikatów i nielekceważenie alertów. Najlepszą strategią jest prewencja:
- Jeśli masz wybór, przełóż podróże na godziny dzienne i unikaj jazdy w nocy.
- Zapewnij sobie bezpieczne, antypoślizgowe obuwie.
- Właściciele posesji: regularnie posypujcie piaskiem lub solą chodniki.
- Kierowcy: zmniejsz prędkość i zwiększ dystans. Pamiętaj, że gołoledź jest często niewidoczna.
Zachowanie ostrożności i dostosowanie planów do trudnych warunków pogodowych to jedyny sposób, aby bezpiecznie przejść przez ten dynamiczny okres zimy.

