Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

PILNE: Rząd ujawnia prawdę o podatkach. 60 tys. zł kwoty wolnej to fikcja

Damian Pośpiech2025-11-29
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
seniorzy pieniadze 1 a5b83ccb28

Ministerstwo Finansów brutalnie szczere: zapowiedzi podwyższenia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł, które elektryzowały Polaków, dziś nie mają racji bytu. Najnowszy komunikat z resortu, przedstawiony przez wiceministra Jarosława Nenemana, rozwiewa wszelkie wątpliwości – na rewolucję podatkową w 2025 roku po prostu nie ma miejsca. Deficyt budżetowy i galopujące wydatki państwa stawiają rząd pod ścianą, zmuszając do rezygnacji z kosztownych obietnic wyborczych. Co to oznacza dla milionów podatników i jak wpłynie na nasze portfele?

Te wiadomości to prawdziwy cios dla tych, którzy z nadzieją patrzyli na możliwość realnego odciążenia fiskalnego. Wiceminister Neneman jasno wskazał, że choć polityczne deklaracje były składane, obecne realia gospodarcze uniemożliwiają ich realizację. Priorytetem stało się łatanie gigantycznej dziury w budżecie, a nie dalsze jego obciążanie. To twarda prawda, która zmienia perspektywę finansową Polaków na najbliższe lata.

Koniec marzeń o rewolucji podatkowej: Ministerstwo Finansów stawia sprawę jasno

Wielokrotnie obiecywane podniesienie kwoty wolnej od podatku do astronomicznych 60 tys. zł od 2026 roku to dziś pieśń przyszłości, a wręcz fikcja – tak wynika z twardych danych Ministerstwa Finansów. Wiceminister Jarosław Neneman wprost stwierdził, że koszt takiej operacji wyniósłby państwo niemal 56 miliardów złotych. To gigantyczne obciążenie, którego polski budżet, zmagający się z rekordowym deficytem, po prostu nie jest w stanie udźwignąć. Po ośmiu miesiącach bieżącego roku deficyt przekroczył już 172 miliardy złotych, co jest alarmującym sygnałem dla stabilności finansów publicznych.

Neneman nie owija w bawełnę, podkreślając, że obietnice kampanijne składano w „zupełnie innych realiach gospodarczych”. Dziś priorytetem rządu nie jest ulga podatkowa, lecz utrzymanie płynności finansowej państwa i walka z rosnącymi wydatkami. Oznacza to, że marzenia o spektakularnym wzroście kwoty wolnej i znaczących obniżkach podatków muszą zostać odłożone na półkę. Zamiast tego, podatnicy powinni przygotować się na okres stabilizacji, a być może nawet na „drobne ruchy uszczelniające”, które mają poprawić ściągalność podatków.

Dlaczego budżet nie wytrzymuje? Liczby mówią same za siebie

Sytuacja finansowa państwa jest napięta, a liczby nie pozostawiają złudzeń. Wydatki państwa w 2025 roku mają sięgnąć ponad 921 miliardów złotych, co stanowi ogromne wyzwanie dla każdego rządu. Choć wpływy podatkowe rosną – zwłaszcza z akcyzy, CIT oraz podatku bankowego – to wciąż za mało, by zbilansować tak dynamicznie rosnące obciążenia. Co więcej, dane resortu finansów pokazują, że dochody z PIT są obecnie ujemne. Wynika to z przesunięcia części wpływów do samorządów, co dodatkowo obciąża centralny budżet.

Wiceminister Neneman odniósł się również do populistycznych, jego zdaniem, zapowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego o potrzebie „obniżenia podatków o jedną trzecią”. Tak drastyczne cięcia, jak wylicza resort, byłyby możliwe jedynie kosztem dwóch największych obszarów wydatkowych: armia i świadczenia socjalne. Tego typu posunięcia są politycznie samobójcze i, co najważniejsze, nikt w rządzącej koalicji oficjalnie ich nie zapowiada. To jasno pokazuje, że przestrzeń do manewru w polityce fiskalnej jest niezwykle ograniczona, a większość „łatwych” rozwiązań to jedynie iluzja.

Co to oznacza dla Polaków? Drobne zmiany zamiast wielkich obniżek

W praktyce, dla przeciętnego Polaka oznacza to jedno: na razie nie ma co liczyć na znaczące obniżki podatków czy spektakularny wzrost kwoty wolnej. Rząd, zamiast rewolucji, skupia się na „drobnych ruchach uszczelniających”. Ich celem jest poprawa ściągalności podatków i zwiększenie poczucia sprawiedliwości społecznej, co może przełożyć się na bardziej rygorystyczne podejście do unikania opodatkowania. Neneman jasno daje do zrozumienia, że choć te działania mają usprawnić system, nie przyniosą ulgi w skali, jakiej oczekiwali wyborcy.

Marzenia o luźniejszym portfelu zderzają się z brutalną rzeczywistością. Rząd stoi przed trudnym wyborem: albo dalsze zadłużanie kraju, które w dłuższej perspektywie może destabilizować gospodarkę, albo podjęcie niepopularnych decyzji o cięciach wydatków. Te cięcia, jeśli nastąpią, dotkną obszarów najbardziej wrażliwych dla społeczeństwa. To wyzwanie, które będzie kształtować polską politykę fiskalną w 2025 roku i kolejnych latach, a podatnicy muszą przygotować się na to, że ich obciążenia fiskalne pozostaną na obecnym poziomie, a może nawet nieznacznie wzrosną w wyniku uszczelniania systemu.

budżet państwa ekonomia Kwota wolna od podatku Ministerstwo Finansów Podatki polityka fiskalna Polska
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Koniec z łatwym przeglądem. Twój samochód nie przejdzie bez DPF! Kara 600 zł

Warszawa Zachodnia otwarta. Koniec koszmaru, miliony Polaków odetchną z ulgą

PILNY komunikat dla kierowców. Prawo jazdy stracisz nawet poza miastem!

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.