Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

PKP odebrało RegioJet kluczowe trasy. Czy UOKiK wkroczy do akcji?

Damian Pośpiech2026-01-07
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
PKP Pendolino
PKP Pendolino

Wojna na polskiej kolei wchodzi w decydującą fazę. Czeski przewoźnik RegioJet, który z impetem wszedł na trasę Kraków–Warszawa, oskarża państwową spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) o wrogie i antykonkurencyjne działania. Stawką są najbardziej dochodowe sloty czasowe, które zostały odebrane RegioJet tuż przed planowanym startem połączeń w styczniu 2026 roku. Decyzja ta, zdaniem czeskiego operatora, nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i jest próbą wyparcia pierwszego realnego konkurenta z rynku dalekobieżnego w Polsce.

Sytuacja jest dynamiczna i ma bezpośrednie przełożenie na portfele pasażerów. Jeżeli zarzuty RegioJet się potwierdzą, możemy mieć do czynienia z nadużyciem pozycji dominującej, co jest sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. Sprawa, która dotyczy zaledwie czterech par pociągów, staje się kluczowym testem dla liberalizacji polskiego rynku kolejowego. Czy interwencja Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) jest nieunikniona?

Radim Jančura, właściciel RegioJet, nie kryje oburzenia, twierdząc, że działania PLK są celowe i mają na celu ochronę monopolu PKP Intercity (IC). Odebrane trasy natychmiast przejął państwowy przewoźnik, co budzi poważne wątpliwości co do obiektywności zarządzania zdolnością przepustową polskiej sieci kolejowej.

Pilne cofnięcie zdolności przepustowej: Strata kluczowych slotów

Konflikt dotyczy dwóch par połączeń, które miały być filarami rentowności czeskiego przewoźnika. RegioJet oficjalnie zgłosił gotowość do uruchomienia pociągów na trasie Kraków–Warszawa, z datą startu zaplanowaną na 5 stycznia 2026 roku. Plan zakładał bardzo atrakcyjne dla pasażerów godziny, idealnie dopasowane do ruchu biznesowego i turystycznego.

Pierwsza para pociągów miała odjeżdżać z Krakowa Głównego o 9:52, docierając do Warszawy Centralnej o 12:45. Powrót ze stolicy zaplanowano na 15:40 (przyjazd do Krakowa o 18:28). To kluczowe godziny w środku dnia, które zawsze cieszą się największym popytem. Druga, równie ważna para połączeń, planowana od 19 stycznia 2026 roku, miała kursować z Krakowa o 14:57 i wracać z Warszawy o 19:46.

Zamiast formalnego potwierdzenia przydziału zdolności przepustowej, RegioJet otrzymał szokującą decyzję o utracie tych strategicznych slotów. Co istotne, PKP PLK uzasadniło decyzję względami technicznymi, jednak przewoźnik stanowczo odrzuca to tłumaczenie. W praktyce, pociągi PKP Intercity natychmiast przejęły te lukratywne godziny, realizując połączenia aż do końca tzw. rozkładu zamknięciowego, czyli do 7 marca 2026 roku.

Dla nowego gracza na rynku, który musi ponieść ogromne koszty operacyjne i inwestycyjne związane z wejściem do Polski, utrata tych czterech połączeń jest finansowym ciosem. To nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim podstawa ekonomiczna dalszej działalności. Bez tych kursów, utrzymanie dodatniego wyniku finansowego na trasie Kraków–Warszawa–Gdynia staje pod dużym znakiem zapytania.

Walka o rentowność: Dlaczego te godziny są kluczowe?

Właściciel RegioJet, Radim Jančura, stwierdza wprost: „Nagły wniosek o przejęcie naszych połączeń uważamy za jednoznaczny sygnał wrogich działań„. Argumentacja czeskiej spółki opiera się na prostych zasadach ekonomii i obserwacji rynku. RegioJet wskazuje, że te godziny są najbardziej dochodowe, a ich przejęcie przez PKP Intercity nie wynika z faktycznej potrzeby poprawy przepustowości, lecz z chęci wyeliminowania konkurencji.

RegioJet podaje konkretne przesłanki. Po pierwsze, pociągi PKP Intercity w spornych godzinach od dłuższego czasu nie osiągają pełnego zapełnienia. Oznacza to, że nie ma faktycznego niedoboru zdolności przepustowej, który uzasadniałby odebranie slotów. Po drugie, PKP Intercity, mimo wejścia RegioJet na rynek, nie utraciło wcześniej żadnej ze swojej przepustowości — wszystko, o co wnioskowało, zostało mu przydzielone.

To jest mechanizm blokowania. Jeśli konkurentowi odbiera się możliwość realizacji najbardziej dochodowych kursów, zmusza się go do operowania w godzinach mniej atrakcyjnych, co drastycznie obniża jego rentowność. W efekcie, nowy przewoźnik staje się niezdolny do konkurowania ceną i jakością na dłuższą metę, co prowadzi do jego naturalnego wyparcia z rynku.

RegioJet przyznaje, że faktycznie musiał przesunąć start części kursów z grudnia 2025 na styczeń 2026 roku, tłumacząc to problemami kadrowymi związanymi z rekrutacją maszynistów i personelu. Jednak spółka zapewnia, że intensywnie pracuje nad pełnym uruchomieniem wszystkich zaplanowanych połączeń. Według Jančury, te drobne opóźnienia nie mogą być pretekstem do trwałego odebrania slotów, które były planowane z dużym wyprzedzeniem.

Możliwe naruszenie prawa UE: Czy UOKiK musi interweniować?

Spółka RegioJet ocenia, że decyzja PKP PLK może stanowić nadużycie pozycji dominującej. PKP PLK, jako zarządca infrastruktury, musi działać w sposób neutralny i niedyskryminujący wobec wszystkich przewoźników, zarówno państwowych, jak i prywatnych. Jeżeli dowody wskażą, że decyzja była podyktowana chęcią faworyzowania PKP Intercity, będzie to jawne naruszenie zarówno polskiego prawa antymonopolowego, jak i przepisów Unii Europejskiej dotyczących konkurencji.

Czeski przewoźnik poważnie analizuje możliwość złożenia formalnego zawiadomienia do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zawiadomienie takie mogłoby uruchomić postępowanie wyjaśniające w sprawie podejrzenia praktyk antykonkurencyjnych. Sankcje za nadużycie pozycji dominującej są bardzo dotkliwe i mogą sięgać do 10% rocznego obrotu spółki.

To nie pierwszy raz, kiedy RegioJet musi walczyć o swoje prawa na polskim rynku. Wcześniejsze spory, dotyczące m.in. dostępu do tras, spotkały się z ostrą krytyką ze strony PKP PLK i prezesa Urzędu Transportu Kolejowego (UTK). Wówczas również podnoszono kwestię faworyzowania państwowego giganta. Sprawa odebranych slotów jest jednak dużo poważniejsza, gdyż uderza bezpośrednio w ekonomiczną stabilność nowego operatora.

Zwycięzcą jest pasażer: Konsekwencje dla cen biletów

Dlaczego ten spór powinien interesować przeciętnego Polaka? Ponieważ konkurencja na torach przekłada się bezpośrednio na jakość i cenę usług. RegioJet podkreśla, że sama jego obecność na trasie Kraków–Warszawa już wywołała pozytywną reakcję rynku. W odpowiedzi na plany czeskiego przewoźnika, PKP Intercity wprowadziło nowe, atrakcyjniejsze taryfy i zwiększyło liczbę promocji.

Przed wejściem RegioJet, ceny biletów na połączeniach dalekobieżnych były stabilne. Jak tylko pojawiła się realna alternatywa, PKP IC musiało zareagować, oferując pasażerom większy wybór i bardziej konkurencyjne stawki. Jeżeli RegioJet zostanie zmuszony do wycofania się z najbardziej dochodowych połączeń, istnieje ryzyko, że PKP Intercity, pozbawione silnej konkurencji, powróci do mniej elastycznej polityki cenowej, co ostatecznie uderzy w kieszenie podróżnych.

Radim Jančura podsumowuje: „Zwycięzcami konkurencji są przede wszystkim pasażerowie. Jesteśmy przekonani, że gdy podróżni wypróbują nasze pociągi i usługi, staniemy się dla nich naturalnym wyborem”. Spór o sloty jest więc nie tylko konfliktem biznesowym, ale także kluczowym momentem dla przyszłości polskiego transportu kolejowego. To, czy UOKiK zdecyduje się na interwencję, zadecyduje o tym, czy konkurencja na polskim rynku kolejowym jest faktycznie możliwa, czy pozostanie jedynie na papierze.

kolej konkurencja PKP Intercity PKP PLK RegioJet transport UOKiK
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Mróz uderza w Warszawę. Odczuwalna temperatura spadnie aż do -8°C.

112 nominacji od Nawrockiego. Sprawa Bilewicza wraca, orzeczenie NSA zignorowane!

PILNY sztab kryzysowy w Warszawie. Koksowniki wrócą, mimo ryzyka smogu?

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.