Po wielomiesięcznych negocjacjach w Brukseli, Polska wywalczyła dodatkowy rok na przygotowanie się do rewolucyjnego unijnego systemu handlu emisjami, znanego jako ETS2. Choć przesunięcie startu z 2027 na 1 stycznia 2028 roku zostało ogłoszone jako sukces, eksperci ostrzegają: to jedynie odroczenie nieuniknionego. System, który obejmie ogrzewanie budynków i transport, ma potencjał, by w ciągu dekady obciążyć budżety milionów polskich rodzin dodatkowymi opłatami sięgającymi kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Zmiany dotkną zarówno właścicieli domów jednorodzinnych, którzy niedawno zainwestowali w nowoczesne kotły gazowe, jak i mieszkańców bloków podłączonych do miejskich sieci ciepłowniczych. Wzrost kosztów będzie wliczany w cenę paliw i energii, co oznacza, że zapłacą wszyscy Polacy – niezależnie od tego, czy ogrzewają dom gazem, węglem, czy korzystają z ciepła systemowego.
Co najważniejsze, system ETS2 wejdzie w życie w momencie, gdy państwowe wsparcie dla najbardziej popularnych dotąd rozwiązań grzewczych, takich jak kotły gazowe, zostało już drastycznie ograniczone. Dla rodzin, które wzięły dotacje z programu Czyste Powietrze, zmiana ta oznacza, że inwestycja, która miała być gwarancją spokoju na lata, może stać się źródłem rosnących opłat klimatycznych.
Co oznacza system ETS2 dla portfeli Polaków
System ETS2 (Emission Trading System 2) to rozszerzenie istniejącego mechanizmu handlu uprawnieniami do emisji CO2, który dotychczas obejmował głównie duże zakłady przemysłowe i energetykę. Od 2028 roku obejmie on również paliwa wykorzystywane do ogrzewania budynków oraz transport drogowy. Formalnie opłata ta nie jest bezpośrednim podatkiem nałożonym na gospodarstwa domowe, ale jej wpływ na koszty życia będzie natychmiastowy i dotkliwy.
W praktyce mechanizm działa w prosty sposób: dostawcy paliw kopalnych (gazu, węgla, ropy) będą musieli kupować uprawnienia do emisji za każdą tonę CO2 wyemitowaną przez swoich klientów. Koszty te zostaną niezwłocznie przerzucone na konsumentów poprzez wliczenie ich w cenę produktu. Na fakturze nie zobaczymy osobnej pozycji „opłata ETS2”, ale odczujemy wzrost cen:
- Gazu ziemnego i węgla dla właścicieli domów jednorodzinnych.
- Opłat za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę dla mieszkańców bloków (przerzucenie kosztów z elektrociepłowni).
- Benzyny, diesla i LPG na stacjach paliw.
Unijny system ma na celu wymuszenie na obywatelach i przedsiębiorstwach przejścia na niskoemisyjne źródła energii. Polska, ze względu na dużą zależność od paliw kopalnych w ogrzewaniu, jest jednym z krajów, które odczują to najdotkliwiej.
Właściciele domów z kotłami gazowymi. Kto zapłaci 24 000 zł
System ETS2 uderzy w około 6 milionów polskich rodzin, które ogrzewają swoje domy gazem. Wiele z nich, często zachęcone rządowymi dotacjami z programu Czyste Powietrze, wymieniło stare „kopciuchy” na nowoczesne kotły gazowe. Teraz okazuje się, że inwestycja ta, choć ekologicznie lepsza od węgla, staje się obciążeniem finansowym.
Sytuacja pogorszyła się już na początku 2025 roku, kiedy program Czyste Powietrze przestał finansować samodzielne kotły gazowe. Państwo postawiło na rozwiązania bezemisyjne, takie jak pompy ciepła. Ci, którzy zdążyli zainstalować gaz rok temu, zainwestowali w technologię, której przyszłość jest już obciążona wysokimi opłatami klimatycznymi.
Według szacunków ekspertów, przeciętna rodzina ogrzewająca dom gazem zapłaci dodatkowo 6338 zł w latach 2028-2031, a w całym okresie obowiązywania systemu do 2035 roku, skumulowane koszty mogą wynieść aż 24 018 zł. Dla domów ogrzewających węglem koszty te będą jeszcze wyższe, przekraczając 39 000 zł w tym samym okresie. Co istotne, nie ma znaczenia, czy kocioł jest nowoczesny, czy stary – każda tona spalonego gazu generuje tę samą opłatę ETS2.
Największe ryzyko dotyczy rodzin mieszkających w słabo ocieplonych budynkach. W ich przypadku koszty ogrzewania gazem w latach 2028-2035 mogą wzrosnąć nawet o ponad 45 000 zł. Dla gospodarstw z najstarszymi kotłami i brakiem termomodernizacji, opłaty ETS2 mogą pochłonąć w pierwszym roku funkcjonowania systemu nawet 86% minimalnego wynagrodzenia.
Mieszkańcy bloków w najtrudniejszej sytuacji. Koszty ciepłowni w czynszu
Choć często pomijani w dyskusjach o ETS2, mieszkańcy bloków podłączonych do miejskich sieci ciepłowniczych również odczują system. Elektrociepłownie, spalające węgiel lub gaz do produkcji ciepła i prądu, będą musiały płacić za emisje CO2 w ramach ETS2. Te koszty zostaną natychmiast wliczone w rachunki za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę.
Sytuacja lokatorów jest szczególnie trudna, ponieważ nie mają oni żadnego wpływu na źródło ciepła. Właściciel domu może zainwestować w pompę ciepła, ale mieszkaniec bloku jest całkowicie zależny od decyzji spółdzielni lub wspólnoty. Oznacza to, że nie ma możliwości uniknięcia rosnących opłat, dopóki cała sieć miejska nie przejdzie na źródła bezemisyjne.
Wysokość podwyżek będzie zależała od lokalizacji i technologii ciepłowni. Dla przeciętnego mieszkania (50-60 m²) podłączonego do sieci węglowej, dodatkowe koszty mogą wynieść 1000–1500 zł rocznie w pierwszych latach, a po 2031 roku, kiedy systemy ETS1 i ETS2 się połączą, opłaty mogą wzrosnąć do 2000–2500 zł rocznie. Mieszkańcy starych blokowisk w miastach z ciepłowniami węglowymi zapłacą najwięcej.
Jedynym działaniem, jakie może podjąć lokator, jest izolacja swojego mieszkania od środka (np. wymiana okien, uszczelnianie) oraz lobbowanie w administracji za kompleksową termomodernizacją całego budynku. Bez takich działań, większość bloków będzie płacić rosnące rachunki bez możliwości zmiany sytuacji przez najbliższą dekadę.
ETS2 uderzy też w kierowców. Ile podrożeje paliwo
System handlu emisjami obejmie również transport, co przełoży się na wzrost cen na stacjach paliw. Już od 2028 roku analitycy przewidują, że wprowadzenie ETS2 spowoduje podwyżkę cen o:
- Około 30 groszy na litrze benzyny.
- Około 35 groszy na litrze diesla.
- Około 21 groszy na litrze gazu LPG.
Dla przeciętnej rodziny posiadającej dwa samochody, oznacza to dodatkowy wydatek przekraczający 1000 zł rocznie wyłącznie z tytułu ETS2. Co więcej, ceny uprawnień do emisji będą systematycznie rosły. Po połączeniu systemów ETS1 i ETS2 w 2031 roku, analitycy przewidują łączny wzrost cen paliw o ponad 50 groszy na litrze. Wzrost ten będzie odczuwalny dla każdego kierowcy, niezależnie od tego, jak często korzysta z samochodu.
Okno szansy 2026-2027. Jak przygotować się na podwyżki
Przesunięcie startu ETS2 na 2028 rok stworzyło unikalne, dwuletnie „okno łaski”. Pieniądze ze Społecznego Funduszu Klimatycznego (SFK) mają zacząć płynąć do Polski już w 2026 roku. Polska może liczyć na 11,4 mld euro (około 50 mld zł) przeznaczonych na wsparcie dla najuboższych gospodarstw domowych i inwestycje w efektywność energetyczną. Mamy więc dwa lata, by wykorzystać te środki, zanim obywatele zaczną ponosić pełne koszty systemu.
Problem polega na tym, że pieniędzy może nie wystarczyć dla wszystkich 6 milionów gospodarstw domowych ogrzewających się paliwami kopalnymi. Konieczne jest szybkie działanie. Oto co powinieneś zrobić, aby zminimalizować przyszłe koszty:
1. Zacznij oszczędzać na modernizację
Kompleksowe przejście z kotła gazowego na pompę ciepła z niezbędną termomodernizacją to wydatek rzędu 80 000–150 000 zł. Nawet jeśli masz nowy kocioł gazowy, który prawdopodobnie posłuży do 2035 roku, już teraz powinieneś odkładać 400–600 zł miesięcznie. Bez tego przygotowania, za kilkanaście lat możesz być zmuszony do zaciągnięcia kredytu na kwotę sięgającą 100 000 zł, z ratami rzędu 1500–2000 zł miesięcznie.
2. Rozważ systemy hybrydowe (jeśli masz stary kocioł)
Dla osób z kotłami starszymi niż 10 lat, rozwiązaniem przejściowym jest system hybrydowy (kocioł gazowy plus pompa ciepła). Pompa pokrywa większość zapotrzebowania na ciepło, obniżając koszty eksploatacji o 30–50%, a kocioł włącza się tylko przy największych mrozach. Takie instalacje, choć kosztują około 60 000 zł, nadal mogą być objęte dotacjami, co znacząco obniża wkład własny.
3. Termomodernizacja to priorytet
Jeśli mieszkasz w nieocieplonym domu, znajdujesz się w grupie największego ryzyka. Podwyżki ETS2 uderzą w Ciebie najmocniej, ponieważ zużywasz najwięcej paliwa. Inwestycja w ocieplenie domu (koszt rzędu 40 000–70 000 zł) jest kluczowa. Bez niej, nawet nowoczesna pompa ciepła będzie generowała gigantyczne rachunki za prąd.
4. Śledź terminy dotacji
Pieniądze z SFK będą dystrybuowane na zasadzie kolejki. Kiedy pula środków się wyczerpie, wnioski zostaną odrzucone. Monitoruj komunikaty Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, aby nie przegapić momentu startu nowych naborów w latach 2026-2027. Szybkość działania będzie decydować o tym, czy otrzymasz wsparcie na modernizację.
System ETS2 to prawo unijne, które wejdzie w życie bez względu na protesty. Kluczem do przetrwania nadchodzących zmian jest nie ignorowanie faktów, ale aktywne przygotowanie finansowe i energetyczne. Masz jeszcze blisko trzy lata do pierwszych podwyżek, ale to czas, który musisz wykorzystać na zabezpieczenie swojego domowego budżetu.

