Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. Orlenu. Zysk spadł, ale to nie jest przestępstwo

Damian Pośpiech2026-01-09
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
OrlenPaliw

Decyzja, która kończy jeden z najgorętszych sporów w polskiej gospodarce. Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła śledztwo wszczęte na podstawie zawiadomienia złożonego przez byłego prezesa Orlenu, Daniela Obajtka. Postępowanie, które dotyczyło podejrzenia wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym przez obecny zarząd spółki, zostało zamknięte z powodu braku znamion czynu zabronionego.

To twardy cios w narrację sugerującą, że spadek zysków giganta energetycznego w 2024 roku był wynikiem celowych, nieprawidłowych działań. Śledczy, po analizie obszernej dokumentacji i przesłuchaniu świadków, doszli do jednoznacznego wniosku: wyniki finansowe Orlenu były efektem obiektywnych czynników rynkowych oraz skomplikowanych zapisów księgowych, a nie naruszenia prawa. Ta decyzja ma ogromne znaczenie nie tylko dla obecnych władz spółki, ale także dla całego rynku kapitałowego, który z uwagą obserwuje walkę o wizerunek największej polskiej firmy.

Warto podkreślić, że w sprawę zaangażowana była nawet Delegatura ABW w Bydgoszczy, co świadczy o jej strategicznej wadze. Umorzenie śledztwa oznacza, że prokuratura uznała, iż spadek zysku rzędu miliardów złotych, o którym informował Orlen w skonsolidowanych raportach za dziewięć miesięcy 2024 roku, mieścił się w granicach ryzyka biznesowego i nie był wynikiem przestępstwa.

Koniec głośnego śledztwa. Dlaczego prokuratura umorzyła sprawę?

Zawiadomienie Daniela Obajtka trafiło do Prokuratury Krajowej w grudniu 2024 roku, a następnie zostało przekazane do Płocka, ze względu na siedzibę spółki. Były prezes wskazywał, że drastyczny spadek zysku w porównaniu do rekordowego 2023 roku może być efektem działań obecnych władz, które objęły stery po zmianie politycznej. Sugerował on, że mogło dojść do celowego pogorszenia wyników finansowych spółki. Śledztwo obejmowało okres od kwietnia do grudnia 2024 roku.

Jak poinformował rzecznik płockiej prokuratury, Bartosz Maliszewski, kluczowe dla decyzji było zgromadzenie i analiza obszernych dowodów księgowych i operacyjnych. Prokuratura musiała rozstrzygnąć, czy spadek zysku był wynikiem złej woli lub celowych zaniedbań, czy też wynikał z normalnych fluktuacji rynkowych, które są nieodłącznym elementem działalności tak potężnego koncernu jak Orlen.

Ustalenia postępowania były jednoznaczne. Śledczy uznali, że nie ma podstaw, aby stawiać zarzuty obecnemu zarządowi. W dużym skrócie, spadek zysku netto, który był „istotnie niższy” niż w analogicznym okresie 2023 roku, został zinterpretowany jako konsekwencja:

  • Zmian cen surowców na rynkach globalnych.
  • Modyfikacji polityki cenowej, która musiała dostosować się do nowej dynamiki popytu i podaży.
  • Kwestii związanych z zapisami księgowymi, które mogły wpłynąć na jednorazowe odpisy lub przeszacowania wartości aktywów.

Decyzja o umorzeniu została podjęta w całości i jest ostateczna w tym konkretnym wątku. Oznacza to, że prokuratura nie dopatrzyła się żadnych znamion przestępstwa, co jest silnym wsparciem dla obecnej strategii zarządczej Orlenu.

Miliony złotych w dół. Co faktycznie stało za spadkiem zysku Orlenu w 2024 roku?

Aby zrozumieć skalę problemu, trzeba spojrzeć na kontekst. Rok 2023 był dla Orlenu rokiem rekordowym, głównie dzięki wysokim marżom rafineryjnym i korzystnym cenom ropy po inwazji Rosji na Ukrainę. W 2024 roku sytuacja na rynku paliwowym uległa stabilizacji, a marże rafineryjne spadły do bardziej historycznych poziomów. To jest kluczowy, obiektywny czynnik, który prokuratura musiała wziąć pod uwagę.

Eksperci rynkowi, których opinie z pewnością były brane pod uwagę w toku śledztwa, od dawna wskazywali, że powrót do wyników z 2023 roku jest niemożliwy. W skonsolidowanym raporcie za 9 miesięcy 2024 roku, Orlen odnotował znaczący spadek zysku netto – według wstępnych szacunków, różnica w ujęciu rok do roku mogła wynosić nawet kilkadziesiąt procent, co przekładało się na miliardy złotych. Jednakże, jak podkreślili śledczy, niższy zysk nie jest automatycznie dowodem na przestępstwo, lecz wynikiem dynamicznej sytuacji makroekonomicznej.

Drugim istotnym elementem były zapisy księgowe i odpisy. Nowy zarząd często dokonuje głębokiej rewizji aktywów i projektów przejętych od poprzedników. Jeżeli w wyniku audytów okaże się, że wartość niektórych aktywów jest niższa niż wcześniej zakładano, spółka musi dokonać jednorazowych odpisów. Takie działania, choć uderzają w bieżący zysk netto, są zgodne z międzynarodowymi standardami rachunkowości (MSR) i mają na celu oczyszczenie bilansu, co w dłuższej perspektywie zwiększa wiarygodność firmy.

Prokuratura, analizując te skomplikowane procesy finansowe, musiała polegać na ekspertyzie biegłych z zakresu ekonomii i rachunkowości. Ich wnioski potwierdziły, że zmiany w wynikach były uzasadnione ekonomicznie i nie nosiły znamion celowego działania na szkodę spółki, co jest niezbędne do postawienia zarzutu z art. 296 Kodeksu karnego (nadużycie zaufania).

Praktyczne konsekwencje decyzji. Czy to koniec wojen wizerunkowych?

Umorzenie śledztwa jest dla obecnego zarządu Orlenu ważnym zwycięstwem wizerunkowym i prawnym. Zamyka ono jeden z frontów ciągłego sporu polityczno-gospodarczego, który toczy się wokół spółki od początku 2024 roku. Zarząd może teraz z większą pewnością koncentrować się na realizacji strategii biznesowej, mając za sobą formalne potwierdzenie, że jego dotychczasowe działania finansowe nie naruszyły prawa.

Dla Daniela Obajtka i jego zwolenników, decyzja prokuratury jest poważnym osłabieniem pozycji. Chociaż zawiadomienie było prawnie uzasadnionym krokiem, mającym na celu weryfikację działań, jego umorzenie sugeruje, że postawione tezy nie znalazły potwierdzenia w faktach prawnych. To może wpłynąć na publiczną percepcję kolejnych zarzutów i oskarżeń w przyszłości.

Jednakże, należy pamiętać, że umorzenie śledztwa Obajtka nie oznacza końca batalii prawnej wokół Orlenu. Obecne władze spółki zapowiadały i prowadzą szereg audytów, które dotyczą zarządzania firmą w latach 2018–2023. Te audyty, prowadzone przez wewnętrzne i zewnętrzne podmioty, mają na celu wykrycie ewentualnych nieprawidłowości z poprzedniego okresu działalności. Spodziewane są kolejne zawiadomienia do organów ścigania, tym razem skierowane przeciwko poprzedniemu kierownictwu.

W perspektywie inwestorskiej, decyzja prokuratury może przynieść pewien spokój. Inwestorzy cenią stabilność i przejrzystość. Formalne zakończenie śledztwa, które mogło wisieć nad spółką jako potencjalne ryzyko prawne, jest czynnikiem stabilizującym i budującym zaufanie do obecnych sprawozdań finansowych Orlenu. Rynek z pewnością pozytywnie odbierze fakt, że główne wahania zysków są interpretowane jako normalne ryzyko biznesowe, a nie jako efekt przestępczego działania.

Podsumowanie: Koniec wątku, ale nie sporu

Prokuratura Okręgowa w Płocku postawiła kropkę nad „i” w sprawie zawiadomienia Daniela Obajtka. Umorzenie śledztwa jest jasnym sygnałem, że spadek zysku Orlenu w 2024 roku nie był wynikiem przestępstwa, lecz skomplikowanej kombinacji czynników rynkowych i decyzji księgowych. Dla obecnego zarządu to ważne oczyszczenie z zarzutów i potwierdzenie, że ich działania są zgodne z prawem.

Jednakże, polska opinia publiczna musi mieć świadomość, że wojny wokół Orlenu dopiero się rozpoczęły. W tle toczą się audyty dotyczące poprzednich lat, które mogą doprowadzić do kolejnych, jeszcze głośniejszych postępowań. Decyzja prokuratury kończy jeden z wątków, ale z pewnością nie wyczerpuje tematu odpowiedzialności za zarządzanie największym polskim koncernem energetycznym.

Dla czytelników kluczowa informacja brzmi: prokuratura uznała, że zarząd działał w granicach prawa, a niższe zyski są naturalną konsekwencją powrotu do normalności na rynku paliw po wyjątkowo korzystnym 2023 roku. To cenna informacja w kontekście oceny stabilności spółek Skarbu Państwa.

Daniel Obajtek finanse Orlenu Orlen prokuratura rynek paliw śledztwo spółki skarbu państwa
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

ZUS wypłaci prawie 7000 zł co miesiąc. Emerytura honorowa wzrośnie o 323 zł

1700 zł co miesiąc dla każdego. Rząd likwiduje 800 plus i zasiłki?

Trucizna czai się w lodówce. Wyrzucasz te produkty, tracąc 3000 zł rocznie

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.