Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Stopa zastąpienia spada dramatycznie. Młodzi Polacy dostaną tylko 24% ostatniej pensji

Damian Pośpiech2026-01-20
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Pieniądze
Polish zloty in female hands. Prices for tourism in Poland

Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) opublikował najnowsze analizy dotyczące przyszłości polskiego systemu emerytalnego. Prognozy są jednoznaczne i rzucają cień na finansową stabilność przyszłych pokoleń seniorów. Kluczowy wskaźnik, czyli stopa zastąpienia (stosunek pierwszej emerytury do ostatniej pensji), ma spaść do historycznie niskiego poziomu. O ile obecnie statystyczny senior otrzymuje świadczenie stanowiące ponad połowę (ok. 50%) jego ostatnich zarobków, to za kilkadziesiąt lat wskaźnik ten ma skurczyć się niemal o połowę.

ZUS alarmuje, że jeśli obecne trendy demograficzne i składkowe się utrzymają, pracownicy wchodzący dziś na rynek pracy mogą liczyć na świadczenia stanowiące zaledwie jedną czwartą (24,5%) ich ostatniego wynagrodzenia. Choć część ekonomistów studzi nastroje, wskazując na wzrost realnej siły nabywczej pieniądza, to drastyczny spadek stopy zastąpienia wymusza na Polakach konieczność pilnego planowania finansowego. Jest to szczególnie istotne w świetle faktu, że polski system opiera się na zdefiniowanej składce, co oznacza, że przyszła emerytura zależy wyłącznie od sumy zgromadzonych kapitałów i przewidywanej długości życia.

Dramatyczny spadek stopy zastąpienia. Perspektywa 2050 i 2080 roku

Stopa zastąpienia jest najważniejszym miernikiem efektywności systemu emerytalnego. W skrócie, informuje ona, na ile komfortowe będzie przejście na emeryturę w stosunku do poziomu życia utrzymywanego w trakcie aktywności zawodowej. Obecnie, dzięki względnie stabilnej demografii i stażom ubezpieczeniowym, wskaźnik ten utrzymuje się na poziomie przekraczającym 50 procent.

Z wyliczeń ZUS wynika jednak, że sytuacja będzie się pogarszać w przyspieszonym tempie. Już w 2050 roku przewiduje się, że stopa zastąpienia spadnie do średnio 34,4 procent. To oznacza, że na każde 1000 złotych zarobione przed emeryturą, statystyczny Polak otrzyma zaledwie 344 złote świadczenia. Najbardziej niekorzystne prognozy dotyczą jednak roczników, które będą przechodzić na emeryturę w okolicach 2080 roku. Wówczas stopa zastąpienia ma osiągnąć krytyczny poziom 24,5 procent.

Ten spadek jest bezpośrednią konsekwencją wydłużania się życia i jednoczesnego braku zmian w wieku emerytalnym. Im dłużej żyjemy po przejściu na emeryturę, tym mniejsze miesięczne świadczenie musi być wypłacane ze zgromadzonego kapitału. Dla obecnych 30- i 40-latków oznacza to konieczność przyjęcia, że emerytura z I filaru będzie stanowić jedynie podstawę, a nie pełne zabezpieczenie finansowe.

Demografia i niskie składki – główne przyczyny finansowego wyzwania

Za pogarszającą się sytuację odpowiadają przede wszystkim dwa czynniki: demografia i jakość odprowadzanych składek. Polska, podobnie jak wiele krajów europejskich, zmaga się ze starzejącym się społeczeństwem. Proporcje między liczbą osób pracujących (płacących składki) a liczbą osób pobierających świadczenia stale się zmieniają na niekorzyść systemu.

Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej zwraca uwagę na dodatkowy, równie poważny problem: rosnącą liczbę osób, które nie wypracowują wystarczającego stażu ubezpieczeniowego lub odprowadzają składki od bardzo niskiej podstawy. W rezultacie, w przyszłości lawinowo wzrośnie liczba świadczeń, do których państwo będzie musiało dopłacać, aby osiągnęły one poziom emerytury minimalnej. Choć dopłaty te mają na celu ochronę najuboższych, jednocześnie stanowią ogromne obciążenie dla budżetu państwa, co pośrednio wpływa na możliwości waloryzacji świadczeń dla osób, które odprowadzały wyższe składki.

System emerytalny w Polsce, oparty na zasadzie zdefiniowanej składki, jest brutalnie prosty: im więcej i dłużej pracujemy, i im wyższe składki odprowadzamy, tym wyższa będzie nasza przyszła emerytura. Niestety, praca „na czarno”, zaniżanie podstawy składek czy długie okresy przerw w ubezpieczeniu mają bezpośrednie i negatywne przełożenie na świadczenie, które zostanie wypłacone za kilkadziesiąt lat.

Czy czeka nas bieda? Różnica między procentem a realną wartością

Mimo alarmujących wskaźników procentowych, część ekonomistów radzi zachować spokój i patrzeć na problem z perspektywy realnej siły nabywczej. Wskaźniki stopy zastąpienia są obliczane na podstawie relacji do ostatniej pensji. Ponieważ wynagrodzenia w Polsce rosną zazwyczaj szybciej niż waloryzacja emerytur, różnica procentowa między nimi się powiększa, co automatycznie obniża stopę zastąpienia.

Paweł Wojciechowski, były minister finansów, podkreśla, że choć świadczenia będą rosły wolniej niż płace, ich realna wartość, skorygowana o inflację, może wciąż się zwiększyć. Przeliczenia sugerują, że dzisiejsza przeciętna emerytura warta około 3100 złotych, może w 2080 roku odpowiadać realnej sile nabywczej ponad 3800 złotych (przy założeniu utrzymania stałego tempa wzrostu gospodarczego i inflacji). Oznacza to, że choć na papierze emerytura będzie stanowić mniejszy procent ostatniej pensji, to w ujęciu ilości towarów i usług, które będzie można za nią kupić, może być ona wyższa niż obecnie.

Ponadto, należy uwzględnić fakt, że do prognozowanych świadczeń często doliczane są dodatki celowe, takie jak 13. i 14. emerytura. Choć są to świadczenia jednorazowe, stanowią one istotny bufor finansowy dla wielu seniorów, podnosząc roczny dochód i łagodząc skutki niskiej stopy zastąpienia. Kluczowe jest jednak to, że to świadczenie podstawowe z ZUS będzie niewystarczające do utrzymania wysokiego standardu życia.

Indywidualne kroki: Jak zwiększyć swoją przyszłą emeryturę?

W systemie zdefiniowanej składki, odpowiedzialność za komfort finansowy na starość spoczywa w dużej mierze na samym ubezpieczonym. ZUS co roku udostępnia informację o stanie konta ubezpieczonego (IOSKU), która pozwala dokładnie sprawdzić, ile kapitału zostało zgromadzone i jakiej wysokości świadczenia można się spodziewać przy założeniu przejścia na emeryturę w standardowym wieku.

Biorąc pod uwagę prognozy spadku stopy zastąpienia, kluczowe staje się aktywne oszczędzanie w ramach II i III filaru. Polacy powinni rozważyć zwiększenie swoich oszczędności poprzez:

  • Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK): Automatyczne oszczędzanie z dopłatą pracodawcy i państwa, stanowiące istotne uzupełnienie świadczenia z ZUS.
  • Indywidualne Konta Emerytalne (IKE) i Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE): Produkty oferujące ulgi podatkowe i pozwalające na gromadzenie kapitału poza systemem publicznym.
  • Ogólnoeuropejskie Indywidualne Produkty Emerytalne (OIPE): Nowość, która ma ułatwić mobilność kapitału emerytalnego w UE.

Im wcześniej rozpocznie się dodatkowe oszczędzanie, tym większy kapitał uda się zgromadzić dzięki efektowi procentu składanego. Eksperci finansowi podkreślają, że aby utrzymać stopę zastąpienia na poziomie zbliżonym do 70-80 procent ostatniej pensji (co jest uznawane za bezpieczny poziom komfortu), konieczne jest odkładanie dodatkowych 10-15 procent dochodów przez całą karierę zawodową, niezależnie od składek odprowadzanych do ZUS.

Przyszłość emerytalna nie maluje się w czarnych barwach, pod warunkiem świadomego działania. Prognozy ZUS są sygnałem ostrzegawczym, który powinien skłonić dzisiejszych młodych pracowników do weryfikacji swoich planów finansowych i podjęcia działań mających na celu zbudowanie własnego, niezależnego kapitału na starość.

demografia Emerytury finanse osobiste Oszczędzanie na emeryturę stopa zastąpienia system emerytalny ZUS
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Mobilizacja Polaków za granicą stała się faktem. Ryzyko 5 lat więzienia po powrocie

Zarządcy bloków kontrolują temperaturę. Nowe zasady uderzą w oszczędzających kosztem sąsiadów

Rewolucja na rynku pracy. Kraków, Gdańsk i Wrocław biją rekordy płac

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.