System podatkowy w Polsce od lat opiera się na mechanizmach wspierających rodziny wielodzietne, co jest bezpośrednią odpowiedzią na wyzwania demograficzne kraju. Jednak rok 2026 przynosi kolejną odsłonę debaty nad sprawiedliwością społeczną w obszarze świadczeń prorodzinnych. W centrum kontrowersji znajduje się kwota 1 112,04 zł rocznie – tyle wynosi podstawowy zwrot podatku na dziecko. Choć suma ta wydaje się stałym elementem polskiego krajobrazu fiskalnego, zasady jej przyznawania budzą coraz większy opór wśród rodziców wychowujących jedno dziecko. Podczas gdy rodziny z dwójką lub większą liczbą dzieci otrzymują wsparcie bez względu na stan posiadania, rodzice jedynaków muszą mierzyć się z rygorystycznym kryterium dochodowym, które nie było aktualizowane od ponad dekady.
Problem „pułapki dochodowej” staje się szczególnie palący w 2026 roku, kiedy to wzrost płac nominalnych oraz inflacja sprawiły, że progi ustanowione w 2013 roku stały się dla wielu rodzin barierą nie do przejścia. Eksperci wskazują, że obecna konstrukcja przepisów de facto wyklucza znaczną część klasy średniej z systemu wsparcia, co rodzi pytania o konstytucyjną zasadę równości wobec prawa. Dla tysięcy Polaków rozliczenie deklaracji PIT za 2025 rok, dokonywane na początku 2026 roku, może zakończyć się rozczarowaniem i brakiem oczekiwanego zwrotu środków, które w dobie rosnących kosztów życia stanowią istotny zastrzyk dla domowego budżetu.
Pułapka dochodowa w 2026 roku. Kto nie otrzyma zwrotu podatku?
Ulga prorodzinna, potocznie zwana ulgą na dzieci, pozostaje jednym z najchętniej wykorzystywanych odliczeń w rocznym zeznaniu PIT. W 2026 roku kwota odliczenia na pierwsze i drugie dziecko jest zamrożona na poziomie 92,67 zł miesięcznie, co sumarycznie daje 1 112,04 zł rocznie na każde z dzieci. Kluczowa różnica tkwi jednak w sposobie weryfikacji uprawnień. Rodzice posiadający dwoje lub więcej dzieci korzystają z pełnej kwoty ulgi bez względu na to, jak wysokie są ich zarobki. W praktyce oznacza to, że nawet osoby o bardzo wysokich dochodach mogą legalnie pomniejszyć swój podatek o należne kwoty.
Sytuacja zmienia się diametralnie w przypadku modelu rodziny 2+1. Tutaj prawo podatkowe stosuje surowe kryterium dochodowe. Jeśli rodzice wychowują tylko jedno dziecko, prawo do ulgi przysługuje im wyłącznie wtedy, gdy ich łączny roczny dochód nie przekroczył 112 000 zł. W przypadku osób niepozostających w związku małżeńskim przez cały rok podatkowy, limit ten dla każdego z rodziców z osobna wynosi zaledwie 56 000 zł. Przekroczenie tych kwot choćby o złotówkę skutkuje całkowitą utratą prawa do odliczenia. W 2026 roku, przy średnim wynagrodzeniu przekraczającym 8 400 zł brutto, para zarabiająca przeciętne pensje automatycznie wypada z systemu wsparcia, co jest postrzegane jako systemowa dyskryminacja rodziców jedynaków.
Tabela ulgi prorodzinnej w 2026 roku. Sprawdź swoje uprawnienia
Aby zrozumieć skalę dysproporcji w polskim systemie podatkowym, warto przyjrzeć się konkretnym stawkom i warunkom, jakie obowiązują w 2026 roku. Poniższe zestawienie obrazuje, jak liczba dzieci w gospodarstwie domowym determinuje dostęp do ulgi:
- 1 dziecko (jedynak): 1 112,04 zł rocznie – Obowiązuje limit dochodowy (112 tys. zł dla małżonków).
- 2 dzieci: 1 112,04 zł + 1 112,04 zł (łącznie 2 224,08 zł) – Brak limitu dochodowego.
- 3 dzieci: 1 112,04 zł + 1 112,04 zł + 2 000,04 zł (łącznie 4 224,12 zł) – Brak limitu dochodowego.
- 4 i więcej dzieci: Rosnące stawki na kolejne dzieci oraz dodatkowa „Ulga 4+” – Szerokie preferencje dla rodzin wielodzietnych.
Z powyższego zestawienia jasno wynika, że system premiuje posiadanie drugiego dziecka nie tylko poprzez samą kwotę ulgi, ale przede wszystkim poprzez zniesienie barier dochodowych. Dla wielu rodzin posiadanie jedynaka staje się w oczach fiskusa „luksusem”, który nie wymaga wsparcia państwa, o ile dochody przekraczają progi ustalone trzynaście lat temu. Eksperci podatkowi podkreślają, że brak waloryzacji tych progów jest formą ukrytego wzrostu opodatkowania dla pracującej klasy średniej.
Zamrożone progi od 2013 roku. Inflacja zjadła realną wartość wsparcia
Analitycy rynkowi oraz organizacje społeczne alarmują: limit 112 tysięcy złotych dla rodziców jedynaków to relikt przeszłości, który w 2026 roku nie przystaje do realiów ekonomicznych. W momencie wprowadzania tego progu w 2013 roku, kwota ta była uznawana za bardzo wysoki dochód, dostępny dla nielicznych. Obecnie, po fali wysokiej inflacji i znacznym wzroście płacy minimalnej oraz średniej, dochód na poziomie 9 333 zł brutto miesięcznie na całą rodzinę (co sumuje się do limitu 112 tys. zł rocznie) nie jest już wyznacznikiem zamożności.
W praktyce oznacza to, że rodzice, którzy starają się zapewnić dziecku godny byt poprzez ciężką pracę i nadgodziny, są „karani” przez system podatkowy. Rzecznik Praw Obywatelskich wielokrotnie wskazywał na ten problem, argumentując, że obecne przepisy naruszają konstytucyjną zasadę równości. Mimo licznych apeli o zniesienie progu dochodowego dla jedynaków lub przynajmniej jego urealnienie (waloryzację do poziomu ok. 180-200 tys. zł), decyzje polityczne wciąż odkładane są na przyszłość ze względu na obciążenia budżetowe. Szacuje się, że zniesienie tego limitu kosztowałoby skarb państwa setki milionów złotych rocznie.
Samotni rodzice i pary w konkubinacie. Pułapki w przepisach
Szczególnie skomplikowana sytuacja dotyczy osób wychowujących dzieci w związkach nieformalnych lub jako rodzice samotni. W 2026 roku fiskus nadal rygorystycznie podchodzi do definicji wspólnego rozliczania. Dla rodzica samotnie wychowującego dziecko limit dochodowy wynosi 112 000 zł, co wydaje się sprawiedliwe, jednak diabeł tkwi w szczegółach proceduralnych i definicji „samotnego wychowywania”.
Jeszcze trudniej mają osoby żyjące w tzw. konkubinacie. Jeśli rodzice nie są małżeństwem, a wychowują jedno dziecko, limit dochodowy 56 000 zł jest stosowany do każdego z nich oddzielnie. W 2026 roku zarobki na poziomie 4 666 zł brutto miesięcznie są już standardem nawet na stanowiskach niższego szczebla. W efekcie, tysiące par żyjących bez ślubu traci prawo do ulgi na jedynaka, mimo że ich wspólny budżet wcale nie jest wysoki. To kolejna „szara strefa” przepisów, która zmusza podatników do wnikliwej analizy swojej sytuacji prawnej przed wysłaniem deklaracji do urzędu skarbowego.
Zwrot niewykorzystanej ulgi. Jak odzyskać pieniądze z ZUS i NFZ?
Warto pamiętać o mechanizmie, który w 2026 roku może uratować finanse rodzin o niższych dochodach. Mowa o zwrocie niewykorzystanej ulgi na dzieci. Jeśli Twój podatek dochodowy jest zbyt niski (np. ze względu na korzystanie z kwoty wolnej od podatku lub niskie zarobki), by w pełni odliczyć 1 112,04 zł, nie tracisz tych pieniędzy automatycznie. Możesz ubiegać się o zwrot kwoty, która nie znalazła pokrycia w podatku, do wysokości opłaconych w danym roku składek na ubezpieczenia społeczne (ZUS) oraz ubezpieczenie zdrowotne (NFZ).
To kluczowa informacja dla osób pracujących na część etatu lub zarabiających w okolicach płacy minimalnej. W 2026 roku wiele osób wciąż zapomina o zaznaczeniu odpowiedniej rubryki w formularzu PIT, co skutkuje przepadkiem należnych środków. Aby skorzystać z tego rozwiązania, należy:
- Dokładnie zsumować składki ZUS i NFZ potrącone z wynagrodzenia w całym 2025 roku.
- Wykazać w zeznaniu kwotę przysługującej ulgi (np. 1 112,04 zł).
- Zawnioskować o zwrot różnicy między ulgą a zapłaconym podatkiem, pamiętając o limicie składek.
Podsumowanie: O czym musisz pamiętać w 2026 roku?
Rozliczenie ulgi na dziecko w 2026 roku wymaga nie tylko znajomości stawek, ale przede wszystkim świadomości obowiązujących limitów dochodowych. Aby uniknąć błędów i w pełni wykorzystać przysługujące prawa, warto kierować się poniższą listą kontrolną:
- Sprawdź dochody: Jeśli masz jedno dziecko, upewnij się, czy Wasz łączny dochód (jako małżonków) nie przekroczył 112 000 zł brutto.
- Pamiętaj o statusie: Limity dla rodziców w związkach nieformalnych są liczone oddzielnie (56 000 zł na osobę).
- Dwoje dzieci zmienia wszystko: Przy dwójce dzieci limit dochodowy znika – ulga należy się każdemu, bez względu na zarobki.
- Wykorzystaj składki: Jeśli zarabiasz mało, odbierz ulgę w formie zwrotu z zapłaconych składek ZUS i NFZ.
- Zbierz dokumenty: Choć do ulgi zazwyczaj wystarczy PESEL dziecka, w specyficznych sytuacjach (np. dzieci uczące się do 25. roku życia) musisz posiadać zaświadczenie o kontynuowaniu nauki.
Kwestia ulgi prorodzinnej to realne pieniądze, które w 2026 roku mogą stanowić równowartość kilku pełnych wózków zakupowych lub opłat za dodatkowe zajęcia edukacyjne dla dziecka. W obliczu zamrożonych od lat progów, kluczem do sukcesu jest precyzyjne rozliczenie i znajomość swoich praw w relacji z fiskusem.

