Polski system zabezpieczenia społecznego przechodzi istotne zmiany, które bezpośrednio wpłyną na sytuację finansową tysięcy gospodarstw domowych. Jednym z kluczowych instrumentów wsparcia dla osób starszych, które poświęciły lata pracy zawodowej na rzecz wychowania licznego potomstwa, jest rodzicielskie świadczenie uzupełniające, powszechnie znane jako program „Mama 4 plus”. Zgodnie z najnowszymi prognozami i danymi dotyczącymi wskaźników makroekonomicznych, marzec 2026 roku przyniesie beneficjentom tego programu wymierny wzrost wypłacanych kwot. Jest to odpowiedź na rosnące koszty życia oraz element corocznej waloryzacji świadczeń długoterminowych realizowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
Program ten od lat stanowi fundament bezpieczeństwa socjalnego dla osób, które ze względu na opiekę nad co najmniej czwórką dzieci nie mogły wypracować stażu emerytalnego pozwalającego na otrzymanie choćby minimalnej emerytury. Skala zjawiska jest znacząca – dane z listopada 2025 roku wskazują, że z tego rozwiązania korzysta już niemal 60 tysięcy osób w całym kraju. Nadchodząca waloryzacja o wskaźnik 5,3 proc. sprawi, że maksymalna kwota świadczenia zbliży się do bariery 2000 zł brutto, co dla wielu seniorek oznacza realną poprawę płynności finansowej w codziennym budżecie.
Nowe stawki od marca 2026 roku. Ile wyniesie przelew z ZUS?
Mechanizm waloryzacji świadczeń w Polsce jest ściśle powiązany ze wskaźnikiem inflacji oraz wzrostem wynagrodzeń. W 2026 roku proces ten nabierze szczególnego znaczenia dla osób pobierających rodzicielskie świadczenie uzupełniające. Obecnie, do końca lutego 2026 roku, maksymalna kwota wypłaty wynosi 1878,91 zł brutto. Jednak już od 1 marca, po zastosowaniu wskaźnika waloryzacji na poziomie 5,3 proc., kwota ta wzrośnie do poziomu 1978,94 zł brutto. Jest to istotny skok, który ma na celu zrekompensowanie spadku siły nabywczej pieniądza.
Warto jednak podkreślić, że nie każda osoba uprawniona otrzyma pełną kwotę 1978,94 zł. Program „Mama 4 plus” działa na zasadzie tzw. dopełnienia. Oznacza to, że jeśli seniorka pobiera już emeryturę, ale jest ona niższa od kwoty emerytury minimalnej (np. wynosi 900 zł), ZUS wypłaci jedynie różnicę brakującą do ustawowego poziomu. Statystyki z 2025 roku pokazują, że średnie wsparcie wypłacane w ramach tego programu oscylowało wokół 1025,15 zł miesięcznie. Świadczy to o tym, że większość beneficjentek posiada pewne własne uprawnienia emerytalne, które są uzupełniane przez państwo do godnego poziomu.
Kto może ubiegać się o świadczenie? Restrykcyjne warunki przyznawania
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające nie jest przyznawane automatycznie wszystkim rodzicom wielodzietnym. System przewiduje szereg restrykcyjnych wymogów, które muszą zostać spełnione łącznie. Pierwszym i najważniejszym kryterium jest urodzenie i wychowanie lub samo wychowanie co najmniej czwórki dzieci. Przepisy obejmują dzieci własne, współmałżonka, dzieci przysposobione oraz te wychowywane w ramach rodzin zastępczych (z wyjątkiem zawodowych rodzin zastępczych).
Kolejnym warunkiem jest osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego, który w Polsce wynosi 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Choć program potocznie nazywany jest „emeryturą dla matek”, o wsparcie mogą ubiegać się również ojcowie. Dzieje się tak jednak w wyjątkowych sytuacjach losowych, takich jak śmierć matki dzieci, porzucenie przez nią rodziny lub długotrwałe zaprzestanie wychowywania potomstwa. Obecnie ojcowie stanowią margines beneficjentów – jest ich mniej niż 1 proc. w całej strukturze osób pobierających to świadczenie.
Kluczowym elementem weryfikacji wniosku przez ZUS jest analiza sytuacji majątkowej. Świadczenie ma charakter socjalny, co oznacza, że przysługuje wyłącznie osobom, które nie posiadają niezbędnych środków do życia. Urząd bierze pod uwagę nie tylko brak stażu emerytalnego, ale również inne źródła dochodu, które mogłyby dyskwalifikować wnioskodawcę z otrzymania pomocy publicznej.
Jak skutecznie złożyć wniosek o wsparcie w 2026 roku?
Wiele osób błędnie zakłada, że po osiągnięciu 60. roku życia i wychowaniu czwórki dzieci, pieniądze zaczną wpływać na konto samoistnie. Nic bardziej mylnego – rodzicielskie świadczenie uzupełniające wymaga złożenia formalnego wniosku w placówce Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub za pośrednictwem platformy PUE ZUS. Brak inicjatywy ze strony obywatela oznacza brak wypłaty, nawet jeśli spełnia on wszystkie merytoryczne przesłanki zawarte w ustawie.
Do wniosku (formularz ERSU) należy dołączyć szereg dokumentów potwierdzających sytuację rodzinną i materialną. Niezbędne są numery PESEL dzieci oraz oświadczenie o sytuacji majątkowej, w którym wnioskodawca deklaruje brak innych źródeł dochodu. ZUS ma prawo weryfikować te dane w oparciu o własne rejestry oraz informacje z urzędów skarbowych. Warto przygotować się do tego procesu z wyprzedzeniem, zwłaszcza w kontekście nadchodzącej waloryzacji, aby móc skorzystać z wyższych stawek już od marca 2026 roku.
Podsumowanie i praktyczna lista kroków dla beneficjenta
Zmiany w programie „Mama 4 plus” zaplanowane na 2026 rok to ważny sygnał dla seniorów, że ich trud włożony w wychowanie kolejnych pokoleń jest dostrzegany przez państwo. Wzrost maksymalnej kwoty do blisko 1980 zł brutto to realna pomoc, która w połączeniu z innymi świadczeniami, takimi jak trzynasta i czternasta emerytura, może znacząco poprawić standard życia.
O czym musisz pamiętać, aby otrzymać świadczenie?
- Sprawdź uprawnienia: Upewnij się, że wychowałaś/wychowałeś minimum czwórkę dzieci i osiągnęłaś/osiągnąłeś wiek emerytalny.
- Złóż wniosek: Pamiętaj, że ZUS nie przyzna pieniędzy z urzędu. Formularz ERSU jest dostępny w każdej placówce.
- Przygotuj dane: Będziesz potrzebować numerów PESEL dzieci oraz informacji o swojej sytuacji dochodowej.
- Czekaj na marzec: Jeśli już pobierasz świadczenie, waloryzacja o 5,3 proc. zostanie naliczona automatycznie – nie musisz składać nowego wniosku o podwyżkę.
- Monitoruj decyzje: ZUS wydaje decyzję administracyjną, od której w razie odmowy przysługuje prawo do odwołania.
Program „Mama 4 plus” w 2026 roku pozostaje jednym z najbardziej prospołecznych elementów polskiego systemu emerytalnego. Dla 60 tysięcy osób, które dziś z niego korzystają, oraz dla kolejnych, które nabędą uprawnienia w nadchodzących miesiącach, marcowa waloryzacja będzie kluczowym momentem w rocznym kalendarzu finansowym.

