Close Menu
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
Facebook X (Twitter)
Facebook X (Twitter)
News na dziśNews na dziś
  • Aktualności z kraju
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
News na dziśNews na dziś
Home - Aktualności z kraju

Ważna zmiana dla kupujących miód. Od 2026 roku znikają klarowne produkty

Damian Pośpiech2026-01-19
Facebook Twitter Email Telegram Copy Link WhatsApp
Miód
Miód

Od 14 czerwca 2026 roku w Unii Europejskiej wejdą w życie przepisy, które radykalnie zmienią to, jak wygląda i jak jest sprzedawany miód w sklepach. Nowa unijna regulacja, znana jako Dyrektywa śniadaniowa, wprowadza definitywny zakaz sprzedaży pod tradycyjnymi nazwami miodu, który został poddany procesowi ultrafiltracji. Dla konsumentów oznacza to koniec z idealnie klarownymi i płynnymi produktami, które przez lata dominowały na półkach.

Zmiany te są odpowiedzią na rosnący problem fałszowania żywności i mają na celu ochronę konsumentów przed produktami pozbawionymi naturalnych właściwości. Polska wdrożyła dyrektywę 2024/1438 poprzez rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, opublikowane w Dzienniku Ustaw 12 listopada 2025 roku. Jest to kluczowy moment dla rynku, który musi dostosować się do nowych standardów jakości i przejrzystości pochodzenia.

Nowe zasady obejmą nie tylko miód, ale także soki owocowe i dżemy, będąc częścią szerszej strategii UE „Od pola do stołu”. Największy wpływ odczują jednak kupujący miód, którzy będą musieli przyzwyczaić się, że naturalny produkt krystalizuje, mętnieje i może zawierać drobinki pyłku lub wosku – co dotychczas było mylnie postrzegane jako wada.

Dlaczego ultrafiltrowany miód zniknie z rynku

Krystalicznie przejrzysty miód, który pozostawał płynny nawet po wielu miesiącach, był często efektem intensywnego przetworzenia, a nie naturalnych właściwości. Producenci stosowali ultrafiltrację pod wysokim ciśnieniem, aby usunąć z produktu wszelkie zanieczyszczenia – w tym drobinki wosku, ale przede wszystkim pyłek kwiatowy i enzymy. Chociaż produkt stawał się wygodny w użyciu i trwały, tracił swoją wartość odżywczą i, co najważniejsze, możliwość weryfikacji autentyczności.

Specjaliści od pszczelarstwa od dawna alarmowali, że miód poddany takiemu procesowi różni się od naturalnego produktu, podobnie jak sok z koncentratu od świeżo wyciśniętego. Pyłek kwiatowy jest naturalnym poświadczeniem pochodzenia. Na jego podstawie laboratoria mogą precyzyjnie określić, z jakich roślin i regionów pochodzi dany miód. Usunięcie pyłku pozwalało na mieszanie tanich miodów z różnych krajów (często spoza UE) i sprzedawanie ich jako lokalne lub gatunkowe, co stanowiło jedno z najczęstszych nadużyć na rynku spożywczym, jak wskazują raporty Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA).

Od 14 czerwca 2026 roku miód przefiltrowany przestanie być miodem w rozumieniu unijnych przepisów. Nie będzie można go sprzedawać pod nazwami takimi jak miód akacjowy, lipowy czy wielokwiatowy. Produkty wprowadzone do obrotu przed tą datą będą mogły być sprzedawane tylko do wyczerpania zapasów, co oznacza, że sklepy stopniowo wycofają ten rodzaj asortymentu w ciągu 2026 roku.

Koniec z ogólnikami. Rewolucja w etykietowaniu

Równolegle z zakazem sprzedaży miodu ultrafiltrowanego zaostrzone zostają wymogi dotyczące etykietowania, co ma kluczowe znaczenie dla przejrzystości. Dotychczas producenci mieszanek miodów mogli stosować ogólnikowe formuły typu „mieszanka miodów z krajów UE i spoza UE”. Nowe przepisy kładą temu kres.

Od czerwca 2026 roku na opakowaniach mieszanek muszą znaleźć się konkretne kraje pochodzenia wraz z procentowym udziałem każdego z nich. Ta zmiana jest rewolucyjna, ponieważ daje konsumentowi pełną wiedzę o tym, co kupuje.

W przypadku, gdy miód pochodzi z więcej niż czterech krajów, na etykiecie można podać tylko cztery największe udziały, pod warunkiem, że łącznie stanowią one ponad 50% całości. Pozostałe części opisuje się zbiorczo. Dopuszczalna tolerancja dla każdego udziału procentowego to zaledwie 5%. Dzięki temu kupujący będą mogli łatwo rozróżnić, ile w słoiku jest miodu polskiego, a ile importowanego, na przykład z Chin czy Ukrainy, które są głównymi kierunkami importu do Polski.

Praktyczne wskazówki dla konsumentów po czerwcu 2026

Nowe przepisy wymagają od konsumentów zmiany nawyków zakupowych i podejścia do wyglądu miodu. Najważniejszą lekcją jest akceptacja krystalizacji i zmętnienia jako cech produktu naturalnego, a nie jego wad.

  • Akceptacja krystalizacji: Naturalny miód, zwłaszcza rzepakowy czy wielokwiatowy, krystalizuje już po kilku tygodniach lub miesiącach. Jest to proces naturalny i dowód na to, że miód nie był nadmiernie podgrzewany.
  • Ogrzewanie miodu: Jeśli preferujesz miód płynny, możesz cofnąć krystalizację, delikatnie podgrzewając słoik w kąpieli wodnej. Ważne jest, by temperatura nie przekroczyła 40 stopni Celsjusza. Wyższa temperatura niszczy cenne enzymy i właściwości prozdrowotne miodu.
  • Czytanie etykiet: Po 14 czerwca 2026 roku szukaj na etykiecie konkretnych nazw krajów i procentowego udziału. Jeśli produkt jest podejrzanie klarowny i sprzedawany pod tradycyjną nazwą (np. lipowy), może to oznaczać, że został nielegalnie wprowadzony do obrotu lub jest produktem pod inną, nieuregulowaną nazwą.

Dla polskiego rynku, gdzie produkcja miodu w 2023 roku wyniosła blisko 28 000 ton, zmiana ta oznacza wzrost zaufania do lokalnych pszczelarzy. Uczciwi producenci, którzy od zawsze przestrzegali zasad naturalnego wytwarzania, zyskają dodatkową ochronę przed nieuczciwą konkurencją, która dotąd mogła maskować niską jakość intensywną obróbką przemysłową.

Tradycyjne metody produkcji pozostają bez zmian

Warto podkreślić, że zakaz dotyczy wyłącznie miodów poddanych ultrafiltracji, czyli tych, z których usunięto znaczącą ilość pyłku kwiatowego. Wszystkie tradycyjne rodzaje miodów – nektarowy, spadziowy, nektarowo-spadziowy – pozostają w sprzedaży i nie muszą zmieniać metod produkcji.

Nowe przepisy nie obejmują miodów odsączonych, odwirowanych czy wytłoczonych, pod warunkiem, że w procesie wytłaczania temperatura nie przekroczyła 45 stopni Celsjusza. Te metody pozyskiwania są uznawane za naturalne i zachowujące wszystkie właściwości produktu.

Dla dużych firm pakujących, które dotąd polegały na ultrafiltracji w celu zapewnienia idealnej klarowności, zmiana wymaga dostosowania procesów. Część z nich zapowiada przejście na inne, mniej inwazyjne metody klarowania, które nie naruszają definicji miodu i nie usuwają pyłku. Zmiana ta jest więc krokiem w kierunku przywrócenia autentyczności jednego z najcenniejszych produktów spożywczych na rynku europejskim.

Konsumenci, choć będą musieli przyzwyczaić się do miodu, który wygląda inaczej niż dotychczas, zyskają realną korzyść: pewność, że kupują produkt naturalny, którego pochodzenie i jakość można łatwo zweryfikować na podstawie etykiety.

Dyrektywa Śniadaniowa etykietowanie miód przepisy 2026 pszczelarstwo Unia Europejska
Share. Facebook Twitter Email WhatsApp Copy Link
Dodaj komentarz
Napisz komentarz Anuluj odpowiedź

OSTATNIE WPISY

Zabierasz stare meble spod śmietnika. Grozi ci mandat lub nawet więzienie

Mróz do -19°C. Warszawa uruchamia darmowe linie i punkty grzewcze

Jedzenie w sklepie przed kasą to naruszenie własności. Grozi ci mandat

Facebook X (Twitter) RSS
  • Aktualności 
  • Wiadomości ze świata
  • Motoryzacja
  • Sport
  • O nas
  • Kontakt
  • Polityka Prywatności
  • Polityka redakcyjna
  • Mapa strony
  • Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2021 - 2025 Newsnadzis.pl
Wydawca i redakcja portalu: POL-MEDIA - Adres: ul. Grzybowska 9, 00-132 Warszawa

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.