Zima w Polsce osiąga swoją kulminację. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) utrzymuje ostrzeżenia drugiego stopnia przed intensywnymi opadami śniegu oraz silnym mrozem, które obowiązują w większości województw. Najbliższe dni, w szczególności okres od 12 do 15 stycznia, przyniosą najniższe temperatury w tym sezonie, z nocnymi spadkami sięgającymi nawet -22°C, a lokalnie jeszcze niżej.
Ekstremalne warunki pogodowe, będące wynikiem napływu arktycznego powietrza z północy, stwarzają poważne utrudnienia w transporcie i zagrażają zdrowiu. Choć prognozy wskazują na nadejście ocieplenia od połowy przyszłego tygodnia, Polacy muszą przygotować się na kilka dni pełnych wyzwań – od zamieci śnieżnych ograniczających widoczność, po ryzyko odmrożeń i konieczność zabezpieczenia instalacji domowych.
Kluczowe jest, aby mieszkańcy regionów objętych alertami śledzili komunikaty służb, ponieważ gwałtowne zmiany pogody i nagła odwilż po intensywnych opadach mogą nieść za sobą dodatkowe ryzyka, takie jak podtopienia i wezbrania rzek.
Arktyczne warunki. Ostrzeżenia IMGW i szczegółowe dane o opadach
IMGW wydał ostrzeżenia drugiego stopnia, które weszły w życie w związku z intensywnymi opadami śniegu. Prognozy wskazują, że pokrywa śnieżna może wzrosnąć o 10 do 20 cm, co w połączeniu z silnym wiatrem tworzy bardzo niebezpieczne warunki na drogach. Równolegle obowiązują alerty pierwszego stopnia dotyczące silnego mrozu i zawiei śnieżnych.
Ostrzeżenia te obejmują okres do 14 stycznia i koncentrują się głównie na centralnej, wschodniej i południowej części kraju. Silny wiatr, który towarzyszy opadom, prowadzi do powstawania zawiei i zamieci śnieżnych, co dramatycznie obniża widoczność i paraliżuje ruch drogowy oraz kolejowy.
W ciągu dnia temperatury maksymalne w większości regionów utrzymują się w granicach od -4°C do -15°C. Najtrudniejsza sytuacja panuje nocami. W nizinnych rejonach Polski termometry regularnie wskazują od -18°C do -22°C. Najniższe wartości notowane są tradycyjnie w kotlinach górskich oraz przy wschodniej granicy, gdzie temperatura może spaść nawet do -25°C. Obecność grubej pokrywy śnieżnej dodatkowo zwiększa wychłodzenie przy gruncie, potęgując odczuwalny mróz.
Kulminacja chłodu. Kiedy uderzy najsilniejszy mróz?
Obecny tydzień jest okresem największego nasilenia mrozów w tym sezonie zimowym. Według danych meteorologicznych, kulminacja chłodu przypadnie na dni od 12 do 15 stycznia. W poniedziałek 12 stycznia temperatury maksymalne wyniosły od -4°C do -15°C, z najzimniejszymi wartościami w pasie centralnym i południowym.
Wtorek (13 stycznia) i środa (14 stycznia) utrzymają ten arktyczny trend. Mimo delikatnego złagodzenia mrozu na północnym zachodzie, centrum i południe kraju nadal będą zmagać się z dwucyfrowym mrozem. W środę temperatury maksymalne wyniosą od -5°C do -13°C.
Najtrudniejszy pod względem termicznym ma być czwartek 15 stycznia. W wielu regionach wschodniej i południowej Polski, temperatury maksymalne mogą spaść do -14°C, a lokalnie nawet do -16°C. Nawet na zachodzie kraju, gdzie zwykle jest cieplej, prognozowane są temperatury rzędu -10°C do -12°C. Ta fala mrozów jest efektem napływu arktycznego powietrza, które po krótkotrwałej odwilży na przełomie roku objęło praktycznie cały kraj, przynosząc całodobowy mróz i intensywne opady śniegu.
Ocieplenie nadciąga z zachodu. Co oznacza nagła odwilż?
Choć najbliższe dni będą bardzo mroźne, prognozy meteorologiczne przynoszą informację o zbliżającej się zmianie. Od 15-16 stycznia jęzor arktycznego powietrza zacznie odsuwać się na wschód, ustępując miejsca cieplejszym masom powietrza polarno-morskiego, napływającym znad Atlantyku.
Ocieplenie będzie gwałtowne, szczególnie na zachodzie kraju, gdzie w kolejnych dniach temperatura może wzrosnąć nawet do około 10°C. To zapoczątkuje intensywną odwilż, która będzie połączona z opadami deszczu. Na wschodzie i południu kraju wzrost temperatury będzie wolniejszy, a na Podlasiu i Lubelszczyźnie nocami wciąż możliwe są spadki poniżej -20°C. W pozostałych regionach temperatura w dzień wahać się będzie od -10°C do -3°C.
Zbliżający się front ciepłego powietrza może jednak powodować początkowo opady marznące i mieszane (śnieg z deszczem), co stanowi ryzyko gołoledzi, zwłaszcza na wschodzie. Gwałtowna odwilż po tak dużych opadach śniegu (pokrywa miejscami osiąga 20-50 cm) niesie za sobą również ryzyko hydrologiczne. Duże ilości topniejącego śniegu, szczególnie na terenach zmarzniętych i na pokrytych krą rzekach, mogą prowadzić do wezbrań i lokalnych podtopień. Warto już teraz zabezpieczyć posesje przed skutkami nagłej utraty śnieżnej pokrywy.
Praktyczne porady: Jak przygotować się na ekstremalne warunki?
W obliczu utrzymujących się ostrzeżeń IMGW i kulminacji mrozów, niezbędne jest podjęcie konkretnych kroków, aby zminimalizować ryzyko i zapewnić bezpieczeństwo:
- Bezpieczeństwo osobiste i zdrowie: Ogranicz aktywność na zewnątrz podczas najsilniejszych mrozów (temperatura poniżej -15°C). Stwarza to ryzyko odmrożeń i wychłodzenia. Konieczne jest stosowanie ubrania warstwowego, z uwzględnieniem ciepłego obuwia, rękawic i nakrycia głowy. Szczególną opieką należy objąć dzieci, osoby starsze i bezdomne.
- Podróże i ruch drogowy: Jeśli planujesz podróż w najbliższych dniach, przygotuj się na trudne warunki na drogach. Zawieje i zamiecie śnieżne ograniczają widoczność. Konieczne jest sprawdzenie stanu technicznego pojazdu, zabranie dodatkowego paliwa, kocy i łopaty. Śledź komunikaty IMGW oraz Alert RCB, gdyż służby mogą zarządzić zamknięcie dróg lub ograniczenia w ruchu.
- Instalacje domowe: Przy temperaturach sięgających -20°C istnieje realne ryzyko zamarzania rur w nieogrzewanych pomieszczeniach (piwnice, garaże). Zadbaj o odpowiednie ocieplenie instalacji grzewczych i wodociągowych. Regularnie sprawdzaj działanie systemu grzewczego i w razie potrzeby utrzymuj minimalną temperaturę w każdym pomieszczeniu.
- Przygotowanie na odwilż: W związku z prognozowanym ociepleniem i ryzykiem podtopień, sprawdź stan odwodnienia na posesji. Upewnij się, że rynny i odpływy są drożne, aby topniejący śnieg miał swobodną drogę odpływu.
Eksperymentalne prognozy IMGW na cały styczeń wskazują, że średnia temperatura oraz miesięczna suma opadów będą zbliżone do normy wieloletniej (1991-2020). Oznacza to, że po obecnej fali arktycznego chłodu, czeka nas jeszcze mieszanka pogodowa, w której dni z lekkim mrozem i opadami śniegu będą przeplataać się z cieplejszymi okresami odwilży.
Obecne, ekstremalne warunki są więc intensywnym, ale prawdopodobnie przejściowym etapem zimy, po którym nastąpi wyraźne złagodzenie pogody, choć nie będzie to definitywny koniec chłodnych mas powietrza w tym miesiącu.
